Test, recenzja, opinia – Garmin Fenix 3 Sapphire HR – z cieniasa robi twardziela!

SŁOWEM WSTĘPU

Kilka tygodni temu skończyłem testować smartwatcha z Androidem Wear firmy Fossil. Q Marshal dobitnie pokazał mi, że bardzo, ale to bardzo chce być przede wszystkim produktem galanteryjnym, a dopiero później rozwiązaniem technologicznym, inteligentnym. Teraz na moim nadgarstku gości Garmin Fenix 3 Sapphire HR, zegarek dedykowany jest przede wszystkim osobom nastawionym pro-sportowo do życia, który podobnie, jak Fossil, ma na siebie swój własny pomysł. I jest on skoncentrowany wokół aktywności fizycznych, dzięki którym poprawisz nie tylko kondycję, ale i samopoczucie. Funkcje inteligentne – bo i takie się tutaj pojawiają – są również dodatkiem, ale bardzo rozwojowym.

Osią napędową Garmin Fenixa 3 Sapphire HR jest zatem ruch. Smartwatch ten został tak zaprojektowany, aby nie tylko dać frajdę z uprawiania sportu biegaczom i biegaczkom, ale również fanom kolarstwa, trekkingu, wspinaczek górskich, jazdy na nartach, wędrówek, jazdy na rowerze stacjonarnym, pływakom, wioślarzom/wioślarkom i triatlonistom/triatlonistkom – a to i tak tylko mały procent możliwości Fenixa 3 Sapphire HR.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Znane jest powiedzenie, że jeśli coś jest do wszystkiego to znaczy, że jest do niczego. W przypadku zegarka Garmina jest zupełnie odwrotnie – wymyśl dyscyplinę sportu, a pokażę Ci, co Fenix 3HR potrafi z nią z robić, aby wycisnąć z Ciebie ostatnie soki i dostarczyć najlepsze wrażenia związane z aktywnością! Tak kompletnego zegarka sportowo-turystycznego naprawdę próżno szukać! Słowo biegacza!

WZORNICTWO I WYKONANIE GARMIN FENIXA 3 SAPPHIRE HR

Jestem w mniejszości – i zdaję sobie z tego sprawę – ale nie jestem porwany dizajnem Fenixa 3 Sapphire HR. Nie zachwyca i nie powala, ale posiada wszelkie cechy, które sytuują ten produkt po stronie zegarków dedykowanych osobom aktywnym. Widać bowiem bardzo staranne wykonanie: aż pięć śrub na stalowej, czarnej, matowanej kopercie/ramce ze stali nierdzewnej, które łączą się z resztą body z tworzywa wzmocnionego włóknem szklanym (również matowego – za co u mnie ogromny plus, nie znoszę bowiem połysków), a całość jest tak cholernie trwała, że nie ma na Fenixie 3 Sapphire HR żadnych śladów użycia. I to nie pusty slogan – ten zegarek nie jest nawet odrapany (poza dwoa drobnymi draśnięciami), a przecież nie jestem jego pierwszym recenzentem – przez liczne redakcje już przeszedł i zaliczył sporo aktywności sportowych, które nie były dla niego łaskawe. I co? Stan prawie idealny!

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Na froncie i na spodzie znajdują się jeszcze dwie rzeczy, które różnią (nie tylko nazewniczo) model Sapphire od klasycznego Fenixa 3. Od góry jest to ochronne szafirowe szkło na wyświetlaczu, na którym – z racji właściwości szafiru – również nie ma nawet najmniejszej rysy. Na spodzie natomiast jest wystający czujnik pulsu. Nie spotkałem się z tym jeszcze w żadnym smartwatchu z Androidem Wear, bowiem jeśli występuje tam ten sensor, to jest on zlany integralnie z body. Tutaj wyraźnie widać, że Garmin podszedł do sprawy bardzo poważnie – jego czujnik ma na prawdę mierzyć tętno, a nie być tylko dodatkiem do zegarka. Stąd mocno wystaje, aby dochodzić do skóry, bez konieczności mało komfortowego zaciskania paska (w celu zapewnienia dobrych odczytów), jak ma to miejsce u konkurencji z platformą Google na pokładzie. To niuans, ale pokazuje, że w zegarku za 2,5 tys. zł nie ma miejsca na ustępstwa. Pod tym kątem nie przebije go żaden Android.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Wymiary Garmin Fenixa 3 Sapphire HR wynoszą 51,5×51,5×16,0mm. Razem z dedykowanym, sylikonowym paskiem, w kolorze czarnym, waży 86 gramów. Jest do tego wodoszczelny do głębokości 100 metrów (10 ATM) – co to oznacza? Że nie jest tak, jak typowe smartwatche odporny na przypadkowe zalania lub zachlapania, tylko możesz uprawiać w nim sporty wodne. To również niuans, ale nie daj sobie wmówić, że typowy inteligentny zegarek może się równać z Fenixem 3 Sapphire HR. No może tylko Casio Smart Outdoor Watch WSD-F10.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Na kilka zdań więcej zasługuje przywołany przed chwilą pulsometr. Garmin sięgnął w nim po technologię Elevate. Jest ona bardzo dokładna i po raz pierwszy miałem stuprocentowe zaufanie do czujnika, który mierzył mój puls na nadgarstku. Raz, że monitoruje go w ciągu dnia w określonych odstępach czasowych, to robi to również w nocy (zbierając informacje do statystyki snu), aż w końcu na stałe w czasie wysiłku fizycznego, w tym nawet przy chodzie czy wędrówce. Zachowuje się pod tym kątem wspaniale i nie miałem z nim przez wiele tygodni absolutnie żadnego problemu.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Reasumując – świetne, pieczołowite, dokładne i bardzo zaangażowane wykonanie tego smartwatcha sprawia, że zupełnie nie liczył się dla mnie wygląd, tylko wszelkie cechy wynikające z konstrukcji – mocnej, solidnej, konkretnej i typowo męskiej. Do koszuli wybierałem jednak Fossila. I Ty też tak zrobisz.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

WYŚWIETLACZ GARMIN FENIXA 3 SAPPHIRE HR

Jeden z największych atutów recenzowanego tutaj zegarka. Fenix 3 Sapphire HR może się dzięki niemu poszczycić rzeczywiście świetnymi czasami pracy na jednym ładowaniu i nie widzę pod tym względem dla niego żadnej androidowej konkurencji (ale o ogniwie będzie później). W każdym razie Garmin postawił na 1,2-calowy (o średnicy 30,4mm), kolorowy wyświetlacz z podświetleniem LED. Jego rozdzielczość wynosi 218×218 pikseli i wykonany jest w technologii ekranu MIP, czyli odblaskowo-przezroczystej. Dzięki niej panel zachowuje się podobnie, jak czytniki ebooków bazujące na e-Papierze: im ostrzejsze słońce, tym wyraźniej widać na nim wszystkie treści.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Jak to możliwe? Otóż ekran przepuszcza światło i je odbija. Jest to genialną i niebagatelną zaletą, bo właściwie nie musisz stosować żadnego – poza podstawowym – podświetlenia. Ale ma też swoje wady – kolory są mocno sprane, kąty widzenia kiepskie, kontrast mierny. W praktyce jednak nie spotkałem nikogo, komu przeszkadzałoby to w zegarku typowo sportowo-turystycznym. Bo nie chodzi o to, aby zachwycać się pięknymi i finezyjnymi tarczami, tylko o to, aby mieć konkretne informacje – tu i teraz – w każdych warunkach atmosferycznych i o każdej porze dnia lub nocy, bez myślenia o tym, że – cholera, zaraz padnie mi bateria! Oj co to – to nie!

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Efektywność Garmin Fenixa 3 Sapphire HR jest pod kątem ekspozycji treści na wyświetlaczu niemal bezkonkurencyjna. Trochę próbuje iść z nim w szranki Casio WSD-F10 (TU recenzja), Moto 360 Sport (TU recenzja) oraz (najlepszy pod tym kątem, ale firma go już nie wspiera) Sony Smartwatch 3 SWR50 (TU recenzja), ale z Garminem jedynie Japończycy mogą stawać tutaj do rywalizacji. Oczywiście wyświetlacz w Fenixie nie jest dotykowy, czego poniekąd mi brakowało, ale opcje nawigacyjne przypisane poszczególnym przyciskom są tak pomyślane, że nie ma z tym żadnych problemów.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Zresztą klasę panelu firmuje Japan Display, czyli ceniony producent wyświetlaczy, aczkolwiek stuprocentowej pewności nie mam, czy rzeczywiście Japończycy dostarczyli ekran dla Fenixa 3 Sapphire HR. Z dokumentacji technicznej, którą znalazłem w Sieci wynika, że panele MIP (Memory-in-Pixel) od JDI są dedykowane wszelkim urządzeniom ubieralnym, a opisane w niej cechy wskazują, że mają wiele wspólnego z tym wyświetlaczem, zastosowanym przez Garmina.

HARDWARE I WYDAJNOŚĆ SMARTWATCHA GARMIN FENIX 3 SAPPHIRE HR

Fenix 3 Sapphire HR jest wyposażony iście po królewsku. Posiada wszystkie najbardziej potrzebne czujniki i rozwiązania odpowiedzialne za łączność. To dzięki nim jego funkcjonalność jest tak niesamowita i dopasowana do tak licznych aktywności. Jasne, że podobne rzeczy są i u konkurencji, szczególnie tej z Androidem Wear na pokładzie, ale dopiero doceniłem ich jakość i przydatność, mając do czynienia z recenzowanym tutaj zegarkiem Garmina. Oto bebechy Fenixa 3 Sapphire HR:

  • Antena EXO: GPS i GLONASS,
  • akcelerometr,
  • termometr,
  • kompas,
  • czujnik tętna Garmin Elevate,
  • wysokościomierz barometryczny,
  • barometr,
  • krokomierz,
  • WiFi,
  • ANT+,
  • Bluetooth 4.0 LE.

Ponadto smartwatch otrzymał 32MB pamięci na dane, współdzielonej z zapisywaną historią wyników. Uważam, że to stanowczo za mało, bowiem maksymalnie można zainstalować tylko 16 aplikacji (łącznie z tarczami i to bez względu na zajętość pamięci). Rozumiem, że producent stawia tutaj na inne podejście niż typowo smartwatchowe, ale sklep jest tak zasobny, że wprowadzanie ograniczeń jest moim zdaniem utrudnianiem pracy z zegarkiem.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Z drugiej strony ma to swoje zalety. Nie zaśmieca się produktu, a i tak fabrycznie Garmin dostarcza tyle prekonfigurowanych rozwiązań, że nie ma sensu skupiać się na nie do końca przetestowanych dodatkach firm trzecich. Niemniej – furtka do nich jest, ale przez owe ograniczenia – tak, jakby przymknięta. Przeszkadzało mi to tylko na początku. Później wskoczyłem we właściwe tory tego, co sam Fenix 3 oferuje natywnie i narzekać nie mogłem.

Jak sprawował się GPS w Garmin Fenixie 3 Sapphire HR? Stabilnie i bardzo precyzyjnie, aczkolwiek łapanie fixa było często dość czasochłonne. Od 30-60 sekund do przeszło 4 minut! Oczywiście w słoneczne piękne dni sygnał chwytany był natychmiast, ale jako że w naszej strefie klimatycznej więcej chmur na niebie o obecnej porze roku (kiedy piszę tę recenzję mamy przełom zimy i wiosny 2017), toteż częściej towarzyszyło mi dłuższe oczekiwanie na połączenie z GPS-em.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Natomiast zaznaczyć muszę to bardzo wyraźnie – kiedy już udało się nawiązać łączność z satelitą, to wówczas trzymała się ona nawet pomimo skrajnie niesprzyjających warunków, kiedy lało i wiało lub, gdy zakrywałem zegarek polarową bluzą do biegania, czy nawet kurtką przeciwdeszczową z nieprzepuszczającego wody materiału.

Sama praca urządzenia była na dobrym poziomie. Jako, że steruje się wszystkimi funkcjami używając przycisków fizycznych, toteż odbywało się to całkiem sprawnie, chociaż przy poruszaniu się pomiędzy poszczególnymi opcjami zdarzały się małe przestoje. Moim zdaniem – w granicach normy i charakterystyczne dla tego typu produktów. Uczciwie o nich wspominam, chociaż nie sądzę, by ktoś specjalnie zwracał na nie uwagę.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

FUNKCJE SPORTOWE GARMIN FENIXA 3 SAPPHIRE HR

Moje najczęściej używane aktywności to bieganie, chód i wędrówka. Fenix 3 HR mierzy w tym czasie dosłownie WSZYSTKO! Pięknie weryfikują to raporty gromadzone na stronie internetowej producenta na naszym koncie lub w aplikacji mobilnej Garmin Connect. Nie ze wszystkich wyników jestem zadowolony, bo pokazują mi te dane – inaczej niż apki w stylu Google Fit – że moja wydolność nie jest taka, jakiej bym oczekiwał… Garmin natomiast potrafi motywować na kilka sposobów.

Raz, że przyznaje odznaki za konkretne osiągnięcia, czyli np. przekroczenie jakiejś granicy kroków, a po drugie pozwala łączyć się ze znajomymi w ramach swojej aplikacji, którzy też używają jego produktów i wzajemnie się nakręcać ustanawiając tygodniowe limity krokowe do zrealizowania, czy możliwość podglądania, jak i ile ktoś w danych dniu czy tygodniu trenował, dzięki czemu naturalnie – nie chce się być z tyłu.

Ostatnia rzecz, która zdecydowanie najlepiej na mnie działa, to… walka z samym sobą. I nie mam tutaj na myśli wewnętrznej mobilizacji, bo tej potrzebuję niezwykle rzadko, ale opcję ścigania się z samym sobą. Wybieram wówczas jeden z ostatnich wyników, zazwyczaj ten najlepszy, i rozpoczynam swój trening! Na bieżąco na Fenixie 3HR widzę postępy, ile sekund lub minut jestem w plecy w stosunku do wybranego osiągnięcia oraz jaki jest przewidywalny czas ukończenia – przy obecnym tempie – tejże aktywności. Na tarczy dodatkowo widzę dwie strzałki, z których jedna pokazuje mój aktualny trening, a druga ten z którym się ścigam.

Wyścig z samym sobą! Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Dlaczego to działa na mnie najbardziej? Bo przede wszystkim lubię pokonywać własne ograniczenia. I nie tylko w czasie aktywności sportowych trzymam się tej reguły, ale w ogóle w życiu. Dzięki temu wiem, ile naprawdę mogę. A, że jestem też osobą niepełnosprawną, to z wieloma barierami muszę każdego dnia stawać w szranki. Może nie jest to walka na śmierć i życie, bo przecież są ludzie znacznie bardziej doświadczeni przez los niż ja, ale wiem jedno – przekraczając siebie z Garmin Fenixem 3 Sapphire HR, widzę czarno na białym swoje postępy, bowiem zegarek pokaże Ci:

  • ilość postawionych kroków,
  • przebyty dystans (w kilometrach i na mapie Google),
  • spalone kalorie,
  • intensywne minuty,
  • przebyte piętra,
  • prędkość/km, tempo, czas, okrążenia,
  • tętno,
  • aerobowy efekt treningu (czyli, czy dana aktywność nie była np. za ostra na możliwości Twojej wydolności),
  • czas w strefach tętna i temperaturę w Celsjuszach,
  • rytm treningu,
  • jak kształtowała się wysokość w czasie biegu,
  • szacunkowy pułap tlenowy, który jest wskaźnikiem wydolności naczyniowo-sercowej, i polega na analizie ilości tlenu w mililitrach na minutę, która została w czasie aktywności sportowej wchłonięta. Im ten wskaźnik wyższy tym lepiej.

Wiem, że możesz mi zaraz zwrócić uwagę, że przecież wiele urządzeń pomiarowych zbiera podobne dane, ale dzięki zaawansowanym algorytmom Garmina, wyliczanych jest jeszcze całe mnóstwo danych pośrednich, jak chociażby średni wskaźnik wysokości w górę, w dół, a także suma w górę i suma w dół, czy też dostajesz dokładny wykres z czasu aktywności w poszczególnych strefach tętna, a mianowicie – jak długo serce pracowało najintensywniej, ile na średnim poziomie, a ile najmniej obciążeniowo.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Podobnej analizie poddany jest poziom temperatury w relacji średnia-maksimum, z możliwością prześledzenia wskaźników krok po kroku. To samo dotyczy tempa, średniego rytmu biegu, średniej długości kroku, tempa ruchu, prędkości etc., etc., etc. Tych danych jest po prostu cały ocean! Analizując je, znając przebieg trasy, widząc jakie następują zmiany – możesz dokładnie przyjrzeć się swojej wydolności, temu nad czym trzeba popracować oraz zweryfikujesz, czy w ogóle robisz postępy!

To jest po prostu wiedza nie do przecenienia! Podana w czytelny sposób, przedstawiona na konkretnych liczbach oraz na wykresach, które są interaktywne, więc można je zoomować lub wskazywać palcem punkty, które Cię interesują – np. jakieś dane szczytowe lub krańcowo niskie (choćby przy analizie rytmu serca). Jest tego tak dużo i robione jest to na takim poziomie, że jeśli szukasz rozwiązania kompleksowego, to nie masz wyjścia – MUSISZ sprawdzić, jak robi to Garmin z Fenixem 3 Sapphire HR! Zresztą – nie lubię być gołosłowny!

Ale Garmin Fenix 3 Sapphire HR to nie tylko doskonały przewodnik po stricte aktywności sportowej dla hard-userów. W kwestiach lżejszych sportowo oraz rekreacyjno-turystycznych również ma wiele do zaoferowania, czym zaskarbił sobie moje wyjątkowe uznanie. Jest tutaj bowiem cała masa rozwiązań, które mogą nawet uratować życie! Przesadzam? No to bardzo proszę!

  • Nawigacja – dzięki łączności GPS (satelity amerykańskie) i GLONASS (satelity rosyjskie) Fenix 3 HR potrafi nie tylko sprawdzić się w czasie biegu, zjazdu narciarskiego, wędrówki, trekkingu etc., pokazując przebyty dystans i rysując go na mapie, ale również umożliwia wytyczenie powrotu do wyznaczonego celu. Wyobraź sobie, że jesteś w górach i idziesz na wycieczkę, ale boisz się, że się zgubisz. Przed wyruszeniem wybierasz punkt w menu zegarka Zapisz pozycję, a następnie czekasz, aż Fenix połączy się z satelitą i zasygnalizuje, że zapamiętał Twoją obecną lokalizację. Bezpośrednio na watchu możesz nadać jej też swoją nazwę. Pisanie z użyciem fizycznych przycisków nawigacyjnych nie jest najfortunniejsze, ale od biedy wystarcza. W każdym razie, kiedy zgubisz się na szlaku, wybierz w menu opcję Nawigacja, a w niej Zapisane pozycje. Zegarek wykorzystując łączność GPS poprowadzi Cię do schroniska, dokładnie tam, gdzie stałeś/stałaś wychodząc na wędrówkę! Bez konieczności używania w asyście smartfona! GE-NIAL-NE!
  • W ramach nawigacji – jest jeszcze więcej dobrego. Można korzystać z licznych rozwiązań, jak Współrzędne, czy Celuj i idź, a także Historii, dzięki czemu wrócisz do pozycji startowej (np. domu), na podstawie wcześniejszych biegów. Istnieje też funkcja TracBack, prowadząca, jak po sznurku do punktu początkowego, a także DogTrack, czyli śledzenie i odnajdywanie Twojego psa, jeśli ten zerwie się ze smyczy (do 9 mil). Oczywiście dla zwierzęcia musisz mieć osobne akcesorium (dedykowaną przez Garmina obrożę), ale już sam fakt, że coś takiego istnieje i może być wykorzystane np. w ratownictwie górskim, a przy okazji przez Garmina jest firmowane i przez Fenixa 3HR obsługiwane, pokazuje z jakim produktem masz do czynienia! Który smartwatch z Androidem Wear potrafi takie rzeczy?!
  • Barometr – tutaj sprawa jest również nieźle pomyślana. Możesz planować kalendarz łowienia ryb, wspinać się i widzieć na jakiej jesteś wysokości, a także dostawać ostrzeżenia o nadchodzącej burzy! Jak to możliwe? Wykorzystując czujnik barometryczny Fenix 3 Sapphire HR na bieżąco analizuje różnice ciśnień w systemie 48h, dzięki czemu pozwala przewidzieć najlepsze warunki do połowu ryb, wykrywa na jakiej jesteś wysokości oraz czy nad głową nie będziesz mieć za chwilę pajęczyny błyskawic! Bardzo podobne rozwiązanie ma u siebie Casio Smart Outdoor Watch WSD-F10 i jest to rzeczywiście fajna sprawa!
  • Oprócz tego Garmin Fenix 3 Sapphire HR pozwala na: zarządzanie kalendarzem, odbieranie lub odrzucanie połączeń, przekazywanie powiadomień ze wszystkich aplikacji w smartfonie (np. z Facebooka, Messengera, WhatsApp etc., pogodowych) lub tylko tych, które wybierzesz, zatem nie ma problemu, aby dodać notyfikacje o przychodzącym SMS-ie, ale usunąć o wiadomościach otrzymywanych na Hangouts. Oczywiście jest kompas, aktualnie wyświetlane ciśnienie atmosferyczne powietrza, możliwość przez zewnętrzne aplikacje sterowania systemem automatyki domowej w ramach Internet of Things, zarządzenie odtwarzaną muzyką i wiele, wiele innych rozwiązań, które pozwalają uczynić z Fenixa 3 bardziej inteligentny produkt.
Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Osobiście nie korzystałem z wielu tych propozycji, bo po prostu przywykłem do obsługi intuicyjnej, opartej w Androidzie Wear na gestach i mowie, niemniej widać, że te wszystkie akcje, to ukłon Garmina w stronę tych osób, które wolą jego produkt, ale nie chcą rezygnować tak drastycznie z typowo smartwatchowych funkcjonalności. Fenix 3 Sapphire HR posiada też:

  • wiele wbudowanych i zaprogramowanych aktywności, w tym śledzenie snu (chociaż jest możliwość pobrania ze Sklepu – Android Sleep, jeśli ktoś korzysta z tego na swoim smartfonie lub smartwatchu z systemem od Google),
  • natywnie obecne profile biegowe (np. typowy trening biegowy, w pomieszczeniu lub przełajowy); profile rowerowe, w tym triathlon lub jazda na rowerku stacjonarnym oraz profile pływackie,
  • analizę dynamiki biegu, a jeśli posiada się dodatkowe akcesorium, jak pas zakładany na klatkę piersiową (ma go u siebie Krzysztof Bojarczuk ze swoim podstawowym Fenixem 3), można nawet zmierzyć odchylenie pionowe i odchylenie długości, wysokość odbicia w czasie stawianych kroków, czy badać przez jaki czas stopa dotykała podłoża w chwili aktywności, i jak układała się symetria biegu!
  • treningi biegowe,
  • na podstawie analizy tętna oraz tempa uprawianej dyscypliny wylicza tzw. Próg Mleczanowy, czyli punkt, od którego zaczynają słabnąć mięśnie. Tutaj również wymagane jest jednak dodatkowe akcesorium do przeprowadzenia pomiaru,
  • pomiar kadencji – czyli realnej ilości stawianych kroków w czasie minuty,
  • automatyczne przełączanie pomiędzy biegiem i wspinaczką,
  • treningi interwałowe.

W sumie mógłbym tak wymieniać i wymieniać, ale nie wiem, czy to ma sens(?), bo przecież chociażby studiując specyfikację i opis dedykowanych rozwiązań, można samemu przeczytać o tych wszystkich możliwościach.

Niemniej chciałem pokazać Ci, że nie trzeba wcale wiele, aby móc z tak potężnym zegarkiem na ręce rozwinąć się treningowo, bo on po prostu pozwala na to, żeby iść o kolejne kroki dalej. W dużej mierze zależy to od tego, jak Ty zdecydujesz się korzystać z Garmin Fenixa 3 Sapphire HR. Bo jeśli ma to być weekendowa aktywność, to sorry, ale nie marnuj pieniędzy. Szkoda ich i szkoda tego zegarka u Ciebie. Natomiast pewnym/pewną możesz być, że jeśli poważnie myślisz o tym, by coś ze sobą zrobić, to Fenix 3 pomoże Ci przeskoczyć kilka Twoich granic i ze sportowego zera zrobi maszynę do spalania kalorii!

FUNKCJE SMARTWATCHA W ZEGARKU GARMIN FENIX 3 SAPPHIRE HR

Garmin Fenix 3 Sapphire HR nie jest typowym smartwatchem. Oczywiście posiada masę funkcji inteligentnych, ale nastawiony jest przede wszystkim na monitorowanie aktywności sportowo-turystycznej, zatem trzeba liczyć się z wieloma kompromisami. Przykład? Bardzo proszę – możesz otrzymywać nań powiadomienia z dowolnej aplikacji, ale w żadnym razie nie wejdziesz z nimi w interakcję. Nie ma możliwości odpowiedzenia na SMS, czy wiadomość otrzymaną na Hangouts lub z Facebook Messengera. Co najwyżej przeczytasz – owszem – ale to wszystko.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Zegarki z Androidem Wear są tak skonstruowane, że wszystkie notyfikacje możesz przerzucać poruszaniem nadgarstka, a odpowiedzi udzielać głosowo. Podobnie zarządzać da się na platformie od Google wszelkimi aplikacjami, robić notatki czy przypomnienia w kalendarzu. Jest tego naprawdę sporo. Z poziomu Fenixa 3 HR właściwie daje się odebrać lub odrzucić połączenie telefoniczne, ale ewentualna rozmowa prowadzona jest już z poziomu smartfona, a nie zegarka.

Niemniej działa tutaj sporo aplikacji, łącznie z Uberem, tyle że obsługa jest ograniczona do minimum, a tak naprawdę największy nacisk położono na komfortową obsługę apek monitorujących aktywność i tych związanych z funkcjami Fenixa 3 Sapphire HR.

BATERIA W SMARTWATCHU GARMIN FENIX 3 SAPPHIRE HR

No dobrze. Czas na jeden z tych punktów, po których ostatecznie poczujesz się przekonany/-a do zakupu Garmin Fenixa 3 Sapphire HR. Myślę, że nawet nie będę musiał się za bardzo rozpisywać. Otóż smartwatch ten na jednym ładowaniu pracuje dobry tydzień, jeśli biegasz 5km dziennie i na treningu spędzasz około 40 minut. Jeśli Twoja dzienna aktywność trwa około 2,5h, to Fenix 3 HR będzie pracować jakieś 5 dni na jednym ładowaniu. Jeśli trenujesz co drugi, trzeci dzień (5km), to pociągniesz nawet 10 dni! I tak, jest tutaj bateria o pojemności ZALEDWIE 300mAh!

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

To, co opisałem powyżej to moje doświadczenie, poparte moimi treningami. Zbieranie danych miałem ustawione na co sekundę, za każdym razem w czasie treningu pracował GPS z zegarka oraz bez przerwy czujnik tętna. Ten ostatni prowadzi swoje pomiary o różnych porach dnia i nocy, również kiedy śpisz. Zegarek synchronizowałem z aplikacją mobilną co najmniej dwa razy dziennie.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Tak, nie da się z tym wynikiem w żaden sposób polemizować. Żaden inteligentny smartwatch z Androidem Wear na pokładzie nie dostarczy Ci tak niesamowitego czasu pracy na jednym ładowaniu. A już na pewno nie zrobi tego, jeśli trenujesz co najmniej 1h dziennie. W mieszanym trybie pracy Garmin Fenix 3 Sapphire HR działa więc od siedmiu do dziesięciu dni. I naprawdę można zapomnieć w tym czasie o ładowarce oraz o tym, kiedy ostatni raz zegarek był do niej podłączony! A kiedy spada procentowy poziom użycia do 20 proc., to nie szukasz nerwowo gniazdka, bo ze spokojem przejedziesz na tym co najmniej dwie doby (zależnie od uprawianej w tym czasie aktywności).

Jest więc arcygenialnie!

PODSUMOWANIE

Cieszę się, że mogłem z Garmin Fenixem 3 Sapphire HR spędzić dobre dwa miesiące. Takiego zegarka nie da się przetestować w taki sposób, jak ma to miejsce przy okazji smartfonów lub typowych smartwatchy z Androidem Wear, bowiem trzeba się go nauczyć, rozeznać w funkcjach, odkryć jaki typ aktywności rzeczywiście najbardziej pasuje do stylu naszego życia, i co faktycznie jest kluczowe dla nas w ciągu całego dnia. Uczciwie przyznaję, że po dwóch tygodniach (po tym czasie zwykle testy się kończą), dopiero przestałem się wkurzać na Fenixa 3 HR.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Moje niedopasowanie wynikało przede wszystkim z tego, że za bardzo przywykłem do stricte smartwatchowego korzystania z inteligentnych zegarków. Na każdym kroku brakowało mi możliwości dyktowania powiadomień, SMS-ów, odpowiedzi na wiadomości w Hangouts, nawigowania z mapami etc. Po prostu moje codzienne czynności są tak zautomatyzowane, że możliwości Androida Wear doskonale je realizują.

A w Fenixie, żeby przewinąć powiadomienie lub dowolną sekcję w menu nie mogłem używać ruchów nadgarstka, tylko fizycznych przycisków, które pracują płynnie, aczkolwiek z pewnym oporem, tak aby przypadkowe dotknięcie nie stopowało aktywności sportowej. Pamiętaj też, że z Fenixem możesz nawet zjeżdżać na nartach, więc jak się szczelnie pozapinasz, to łatwo coś przypadkiem wcisnąć. Tutaj nie ma na to szans, że taka sytuacja coś popsuje w monitorowaniu aktywności.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Kiedy jednak przeformatowałem swoje priorytety, przestawiłem się na inny tryb pracy, kiedy zacząłem traktować zegarek sportowo-turystyczny, jak zegarek sportowo-turystyczny z funkcją smartwatcha to okazało się, że mogę z czystą kartą odkryć jego liczne zalety. A tych jest na pęczki, a przede wszystkim – pozwalają skoncentrować się na tym, co najbardziej dla takiego produktu kluczowe.

Fenix 3 Sapphire HR jest więc potężnym potworem monitorująco-analitycznym. Zbiera pieczołowicie wszystkie dane z codziennych aktywności sportowych i okołosportowych, aby tworzyć na tej bazie statystyki, słupki procentowe i wynikowe nasycone wiedzą w liczbach, a dla zobrazowania wszystkiego przedstawia to wszystko w formie czytelnych wykresów. I tak – to jest ultragenialne. Bo jeśli tak głęboka analityka Cię nie interesuje, to podstawowy panel nie zawiera informacyjnego ciężaru. Sam/-a decydujesz, co dla Ciebie lepsze.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Ponadto recenzowany zegarek Garmina jest wyposażony w całą masę czujników oraz funkcji, dzięki którym można uprawiać z nim niemal każdy sport, wędrować i świadomiej angażować się w turystykę w czasie urlopu. Nie ma rzeczy, której by Fenix 3 HR nie potrafił. Bazuje w dużej mierze na czujniku tętna (HR), barometrze, krokomierzu i GPS-ie, zatem wszędzie tam gdzie jesteś, jest z Tobą Garmin Fenix 3 Sapphire HR, który nieustannie pracuje na Twoje wyniki i przy okazji zużywa niewielkie ilości energii.

Chociaż to nie moja wzornicza bajka, to jednak jakość zastosowanych materiałów jest fenomenalna. Jeśli zderzysz się z TIR-em, to z Ciebie zostanie morka plama, z ciężarówki kałuża oleju, a Garmin Fenix 3 Sapphire HR wyjdzie z tej opresji bez żadnych uszkodzeń. Szafirowe szkło na froncie nie zbiera żadnych rys, a konstrukcja jest taka mocna, że potrafi wytrzymać naprawdę wiele – mniej lub bardziej – przypadkowych uderzeń.

Recenzja Garmin Fenix 3 Sapphire HR – 90sekund.pl

Ten zegarek jest po prostu GE-NIAL-NY! Ja go nie rekomenduję. Ja go ZALECAM wszystkim tym, którzy i które chcą na poważnie zająć się swoim życiem od strony aktywnej. I nie chodzi o to, że musisz być wyczynowcem. Nie! Nic z tych rzeczy! Ale jeśli masz zamiar wydać około 2,5 tys. zł, to niech to ma swój sens!

Z kompromisami w kwestii smartwatchowej trzeba się po prostu pogodzić. Ale nie do organizacji pracy ma ten zegarek służyć, a do zarządzania aktywnością ruchową. I jest w tym najlepszy! To produkt, który kupisz na lata, jest wciąż aktualizowany, wciąż wychodzą na niego nowe tarcze i nowe aplikacje, a także mapy, które można dograć. Po prostu nie mam pytań! Zdecydowany numer jeden, robiący z cieniasa twardziela. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo Garminie – takich konsumenckich produktów nam potrzeba!

  • Grzegorz Pietrakowski

    Przestrzegam przed tym konkretnym modelem garmina. Wiele egzemplarzy ma wadliwy wysokościomierz/barometr. Wielu użytkowników opisuje problem na forum supportu garmina. Od kilku miesięcy garmin “próbuje” rozwiązać problem. Już raz wymieniałem zegarek i w drugim egzemplarzu problem występuje nadal.

    • Dziękuję za komentarz. A może Pan coś więcej napisać na temat tej usterki? Czym ona się objawia? Mój egzemplarz działał jak najbardziej OK.

      • Grzegorz Pietrakowski

        Usterka/wada oprogramowania (garmin sam nie jest w tym zakresie konsekwentny) objawia się tym że wysokość samoczynnie rośnie do poziomu 20000 metrów lub maleje do -20000 metrów i nie pomaga żadna kalibracja. To samo dotyczy wskazań barometru. Od listopada 2016 roku użytkownicy których dotknął ten problem (w tym moja skromna osoba) czekają aż garmin rozwiąże problem. Czekam tak już 4 miesiąc. Raz po moich naleganiach wymienili mi zegarek ale w nowym egzemplarzu problem też wystąpił. Zegarek zalupiłem z myślą o biegach górskich i ta wada czyni go do tych zastosowań bezużyteczny. Poza tym poważnym problemem podzielam zawarte w recenzji opinie. Podejście garmina do problemu w mojej ocenie dyskwalifikuje tą firmę. Zero profesjonalizmu.

  • Tomasz Bargieł

    Szkoda, że zabrakło dokładnego testu na basenie :-( Takiego próżno szukać w internecie :-(

    • Nie wszystko jeszcze stracone… Pływakiem nie jestem, ale spróbuję dla Pana zrobić taki test. Potrzebuję jednak nieco czasu, bo mój kalendarz strasznie spuchnięty i wciśnięcie jeszcze jednej aktywności będzie dość trudne w najbliższych tygodniach, a przynajmniej do Świąt. Ale proszę zaglądać na bloga, jeśli materiał będzie sensowny, to zrobię z niego osobny wpis.

      • Tomasz Bargieł

        WoW! Byłbym bardzo wdzięczny. Pierwszy raz spotykam się z taką reakcją. Myślę, że jest bardzo dużo osób czekających na taki test tylko pod kątem pływania… Przynajmniej z 2 powodów. Po pierwsze jest tak reklamowany. Po drugie aktualnie nie ma niezawodnego zegarka do basenu a ten ponoć taki jest. Dodam jeszcze, że zegarek pojawił się w najnowszej ofercie Play oraz to że takiego testu pod kątem pływania nie sposób znaleźć nawet w innych językach. Gdyby taki powstał jeszcze przez wiele lat będziemy do niego wracać. Pozdrawiam i 3mam w kciuki za Pana na basenie!

  • Marx

    Garmin świetnie wyczuł rynek i idealnie wstrzelił się ze swoimi zegarkami. Szacun za wyczucie czasu. W dłuższym okresie czasu jednak będzie pewnie musiał stanąć po którejś stronie barykady Apple/Android/Tizen i raczej nie będzie to ani Apple, ani Tizen. Polar już wyczuł pismo nosem wydając M600, i właśnie ten model z chęcią zobaczyłbym w twoich rękach na teście. Fakt, nie jest ładny, ale łączy dwa światy, i jestem ciekaw jak osoba obeznana z garminem i wear go oceni.

    • Dzięki serdeczne, też o tym M600 myślę. Zobaczę, co da się zrobić :).

    • Jakub Jabłoński

      Wydaje mi się że Garmin nie musi wybierać tej drogi. Może tak samo wypuścić zegarek z systemem od zewnętrznej firmy, ale nie w topowym modelu. To są zegarki z renomą i wieloletnim doświadczeniem. Klienci nie tego oczekują od nich.

      • Marx

        póki co nie ma to sensu bo czas działania na baterii miażdży rozwiązania systemowe. Liczę jednak na to że producenci smartwatchy się opamiętają i wymyślą coś. Choćby ekran jak w garminie, czy e-ink, które będą zużywać znacznie mniej prądu. Obawiam się jednak że w przypadku Wear to także platforma jest ułomna i prądożerna.
        No i nie rozumiem czemu najnowszy procesor dla ubieralnych urządzeń (Snap 2100) jest w procesie … 28nm podczas gdy najnowsze procesory są w 10nm – przecież to jest kolosalna różnica.
        https://www.qualcomm.com/products/snapdragon/processors/wear-2100
        Z tego co widzę 22nm zostały komercyjnie wprowadzone w 2012 roku – czyli mamy technologię sprzed co najmniej 5 lat…

    • OK, mówisz i masz ;). Dziś przyjechał do nas Polar M600 :). Testował będzie @Krzysztof Bojarczuk. Miła niespodzianka, bo od razu dostał Androida Wear 2.0 :). https://uploads.disquscdn.com/images/a99c4cd835556fe150668f85ec411832c8807d69b6fcbb3d57a5288e555d7a87.jpg

  • Jakub Jabłoński

    To jest zegarek o którym marzę. Może nie w topowej wersji bo szkiełko szafirowe i czujnik laserowy tętna nie są mi potrzebne, a różnica w cenie jest spora. Z takim sprzętem można podnosić sobie poprzeczkę jeszcze wyrzej 😀

    • Powiem Ci, że na aukcjach nie jest źle z cenami tych zegarków. Zaczynają się tak od 1600zł-1700zł. Byłbyś w stanie już coś dla siebie wyhaczyć. A, że Twoje uprawianie sportu to wyższy poziom, to w ogóle nie podlega dyskusji. Ja to przy Tobie i @krzysztofbojarczuk:disqus jestem amatorem w wadze ultrapiórkowej :D.

      • Jakub Jabłoński

        Tak właśnie patrzyłem na aukcje i takie ceny mnie satysfakcjonują. Najważniejsze żeby coś robić a kto na jakim poziomie jest to już nie istotne. Pozdrawiam 😀

  • Dave

    Taka wielka recenzja a informacje o akumulatorze wręcz skąpe – dlaczego?.. Powiedzmy sobie szczerze – według strony internetowej Garmin, Fenix 3 HR w trybie GPS działa do 16 godzin z Glonass i 20 godzin bez Glonass (trochę mało..). Owszem – jest też tryb UltraTrac oferujący pracę do 50 godzin lecz.. dokładność odczytu prędkości, dystansu oraz danych ścieżki jest ograniczona.

    Dla porównania – taki “Suunto Ambit3 Peak HR” w trybie GPS (rejestrowanie pozycji co 60 sekund) działa 200 godzin, czyli 8 dni.. (** lub 30 godzin przy rejestracji co 5 sekund i 20 godzin przy rejestracji co 1 sekundę). Przepaść w długości czasu działania pomiędzy Garmin a Suunto jest więc ogromna!

    Osobiście używałem przez kilka lat Garminów, ale właśnie przez krótko działający akumulator zmieniłem wkońcu firmę, ponieważ nie po to płacę za zegarek duże pieniądze by potem ładować go, co kilka dni przy codziennym użytkowaniu a jak zechcę pobiec np. w biegu 24 godzinnym lub zwyczajnie ponurkować ze sprzętem to Garmin nie ma nic konkretnego do zaoferowania..

    • Bardzo dziękuję za Pana komentarz. Trudno jednoznacznie odnieść mi się do konkurencji. Moje wnioski o baterii oparłem o swoje użycie i trudno mi coś więcej w tym temacie napisać, aczkolwiek uważam, że to kapitalne wyniki, tym bardziej że mam realne porównanie ze smartwatchami z Androidem Wear. Wygląda mi z Pana opisu, że jest Pan swego rodzaju hard-core userem, czyli nawet jeśli amatorem, to blisko Panu do profesjonalistów, którzy działają na granicy możliwości swojego ciała, ale dzięki temu przekracza Pan siebie po wielokroć. To świetna sprawa, bo dowodzi hartu ducha i ciała! Mogę dodać, że mój bloger – @krzysztofbojarczuk:disqus pobiegł właśnie w krakowskim maratonie i posiada zwykłego Garmin Fenixa 3, a tętno mierzy z dedykowanym pasem na klatce piersiowej. Zrobił maraton w 4h 59min. To jego drugi tego typu bieg i poprawił wynik o 24 minuty. W każdym razie w tym czasie Garmin Fenix 3 zjechał mu 35 proc. na baterii. To pokazuje, że większości chociażby biegaczy to wystarczy i prawdopodobnie musi Pan szukać czegoś bardziej zaawansowanego indywidualnie pod siebie, chociaż i tak te Fenixy to prawdziwe kombajny.

      • Dave

        Dodałem swój komentarz, ponieważ często robi się testy wielu markowych zegarków sportowych, ale o kwestii zasilania mówi się bardzo mało a przecież nie uprawia się sportu tylko w temperaturze pokojowej..

        Każdy, kto interesuje się sportem (bez względu na dyscyplinę) prędzej czy później dochodzi do momentu, że zaczyna myśleć o wypłynięciu na szersze wody a wtedy.. szuka zegarka, który wytrzyma znacznie dłużej niż te magiczne 16-20 godzin oferowane przez Garmina. Owszem – ja pamiętam o garminowym UltraTrac wynoszącym 50 godzin, ale jest to tryb GPS z 2-minutowym interwałem skanowania (** Suunto przy interwale 1 minuta działa 200 godzin).

        Ps. Na zakończenie mam proste pytanie – jeśli Garmin Fenix3 Hr jest takim twardzielem to, dlaczego producent na swojej stronie internetowej oraz w instrukcji obsługi nie informuje o zakresie wysokościomierza oraz barometru? Próba uzyskania tej informacji w serwisie również kończy się niepowodzeniem. Dla pasjonata turystyki górskiej parametry alti/baro to bardzo ważna kwestia zwłaszcza przy produkcie za ~2000 zł.

        Dla przykładu – firma Suunto nie robi problemu z tego typu informacjami:

        http://www.suunto.com/pl-PL/produkty/Zegarki-sportowe/Suunto-Ambit3-Peak/Suunto-Ambit3-Peak-Black-HR/

        • Zaintrygował mnie Pan swoją opinią na temat Suunto Ambit3 Peak HR i podjąłem staranie o model do testów. Proszę trzymać kciuki ;).

          • Dave

            Świetnie – trzymam kciuki ;)

            Suunto Ambit3 Peak Hr oferuje najdłuższy czas pracy w trybie GPS z dostępnych na rynku komputerów treningowych (bez urazy, ale Garmin się chowa), natychmiastowe znajdowanie pierwszej pozycji (włączasz tryb treningu i już trenujesz) oraz najdokładniejszy GPS dzięki zewnętrznej antenie (wysokie bloki czy las nie są już problemem).

            O funkcjach treningowych czy instalacji aplikacji na zegarku nie piszę, ponieważ jest ich całe multum, ale niezwykle przydatną funkcją jest alarm burzowy, który uaktywnia się, gdy ciśnienie atmosferyczne gwałtownie spada. Ambit3 Peak zaczyna wtedy piszczeć i mniej więcej po godzinie zaczynają się wyładowania lub (i) zaczyna padać deszcz. W górach po prostu genialne!

            Oczywiście Ambit3 Peak ma możliwość współpracy ze smartfonami działającymi pod kontrolą systemu Android oraz iPhone czyli iOS. Osobiście korzystam z Samsunga Galaxy S7 (6.0.1) oraz iPhone 5/SE (iOS 10.3.1) i te urządzenia bez problemu pobierają zarejestrowane przez Ambit Peak treningi poprzez aplikację Movescount.

            Co ważne – wszystkie parametry techniczne m.in. Ambit3 Peak dostępne są na stronie internetowej Suunto a nie jak u Garmina (bez urazy) kluczowe informacje są niedostępne nawet w serwisie. Dla mnie gwarancją nie jest zapewnienie sprzedawcy, że cytuję “..ja Pana zapewniam, że w wysokich górach Fenix3 Sappfire da sobie radę..”.

            Ktoś, kto zaczyna np. biegać kupi sobie najtańszy zegarek ale z czasem potrzeby rosną i kluczowymi stają się – szybkość łapania fix-a, dokładność mierzonej trasy i łączny czas pracy. Bajery szybko się nudzą, ponieważ w czasie treningu/zawodów potrzebujemy jedynie informacji o czasie/ tętnie/ międzyczasach/ wysokości a o akumulatorze nawet nie myślimy.

            Czy Ambit3 Peak ma wady? Owszem – nie ma on wibracji a którą Fenix3 ma. Dla mnie jednak brak wibracji jest pomijalny, ponieważ dostępne sygnały dźwiękowe słyszę nawet, gdy mam założone otwarte słuchawki bluetooth a większości wypadków wystarcza mi tylko okresowe spojrzenie na tarczę zegarka. Zwolennicy wibracji piszą, że przydaje się ona przy nawigacji, ale ja do nawigacji wolę zabrać porządną nawigację ręczną niż sugerować się wskazaniami zegarka.

            A tak na marginesie na zakończenie z opinii innych: “..W kwestii baterii. Garmin jest mniej wytrzymały niż Suunto. Kiedy kończy się bateria rozładowuje się w sumie bardzo nieoczekiwanie..”

            Jest to prawda, ponieważ w Suunto mając 10% energii można jeszcze zrobić trening kilkugodzinny lub kilka mniejszych (średnio 3-4% na godzinę) a jak wartość akumulatora zbliży się do 1-2% to Suunto przerwie trening i automatycznie go zapisze.

          • Dave

            Witam. Czy serwis 90sekund.pl może coś zrobić z automatycznym blokowaniem pisanych postów? Wystarczy napisać więcej niż raz na Państwa stronie i z automatu otrzymuje się przy kolejnych postach informację: “..Detected as spam Thanks, we’ll work on getting this corrected..”

          • Hmm… Przyznam, że i ja wczoraj miałem jakieś problemy z pisaniem komentarzy, ale było to związane z jakimś błędem Disqusa. Natomiast po jakiejś chwili niedogodności ustąpiły. Nikt nie zgłaszał mi, że coś nie tak jest z komentarzami… Zastanawiające, aczkolwiek zapewniam, że nikt tutaj niczego z automatu nie moderuje, jako spamu. Sam wczoraj przeglądałem tę zakładkę i nie było tam żadnych wiadomości. Jak znowu się pojawi taki problem, to poproszę o zrobienie zrzutu ekranu i dołączenie do komentarza, a jeśli się nie uda to wysyłkę na adres z zakładki Kontakt.

          • Dave

            Ja zauważyłem, że jak często pisze się długie komentarze to disqus z automatu blokuje taką treść i staje się ona niedostępna dla innych czytających. W serwisie 90sekund.pl są zablokowane 2 komentarze tj. jeden przy Garmin Fenix 3 (Dave >Michał 9 days ago) a drugi przy LG Watch Urbane 2 (Dave 14 days ago).

          • OK, znalazłem te komentarze! WOW! To mnie Pan wbił w fotel! Kupił Pan pod jej wpływem smartwatcha LG Watch Urbane 2nd! Świetna wiadomość! Słowo honoru! I rzeczywiście – baaardzo obfity ten komentarz! REWELACJA! Uśmiech mam od ucha do ucha! Jak znowu jakiś komentarz się nie pojawi na naszym blogu z Pana strony, proszę do mnie natychmiast pisać! A ja muszę zaktualizować mój wpis: http://90sekund.pl/do-czytelnikow-bloga-technologicznego-90sekund-pl/ bo powinien się Pan tam bez dwóch zdań znaleźć! Super! Wielkie dzięki i niskie ukłony! Bardzo dziękuję za zaufanie i cieszę się z Pana zakupu! Mnie za to Pan zmobilizował do kontaktu z Suunto i będę miał w przyszłym tygodniu jeden z ich smartwatchy :).

  • Piotrek Ka.

    Chętnie poznałbym opinię nt. TomToma Adevnturer – co sądzicie o tym zegarku i o funkcjach. Ja kupiłem go miesiąc temu, więc niestety juz po moim sezonie narciarskim, nie mialem okazji jeszcze w pełni przetestować. Mam zamiar zabrac go w góry latem, ale do tego czasu chetie poznam opinię specjalistów ;). Bo na razie to właściwie mogę powiedzieć, że gps ma bardzo dobry, bo kilka razy już się wybrałem na przebieżkę.
    Dzięki

    • Kłaniam się, o tego smartwatcha zapytywałem polskiego dystrybutora przed tygodniem, ale odpowiedział, że nie dysponuje samplami testowymi dla mediów… Szkoda, bo też byłem ciekaw… :(

      • tymont

        Coś wiadomo w tej kwestii? Bo też chętnie bym poznał opinię. Właściwie jedną nogą już prawie jestem w sklepie i go kupuję, bo jednak mają dobre notowania.. ale hmm, wciąż się zastanawiam.

        • Firma TomTom sama nas znalazła po Waszych komentarzach i w pierwszej kolejności dostarczyła opaskę TomTom Touch, a konkretnie testuje ją @krzysztofbojarczuk:disqus . Następny w kolejce mógłby właśnie być ten Adventurer, ale to jeszcze kwestia kilku tygodni. Cieszy mnie oczywiście, że liczy się Pan z naszą opinią i chętnie bym ten produkt przetestował już teraz, ale raz, że jesteśmy zasypani obecnie innym sprzętem, a dwa czekamy na wolny egzemplarz zegarka od producenta.