X-KOM pozwala potestować elektronikę i oddać ją po 30 dniach! | 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE

X-KOM pozwala potestować elektronikę i oddać ją po 30 dniach!

O ile mnie pamięć nie myli, to Amazon jako pierwszy zrobił coś podobnego. Lepszego patentu na sprzedaż chyba być w obecnych czasach nie może. Bo to, że kupisz coś w sieci i masz 14 dni na oddanie bez podawania przyczyny, to jedna rzecz, ale to, że możesz to kupić w sklepie stacjonarnym i oddać z takiego samego powodu, czyli bez powodu – po 30 dniach – nie ma w polskiej dystrybucji precedensu. A właśnie takie rzeczy postanowił zaoferować klientom sklep X-KOM.

To nie jest materiał sponsorski, ale napisać to muszę i chcę zarazem. Od dłuższego czasu, jeśli mam cokolwiek kupić stacjonarnie z elektroniki – to wybieram X-KOM-a. Więcej nawet – wybierają go też moi znajomi, jak ten, który swojemu nastoletniemu synowi kupował gamingowego Asusa za 4,5 tys. zł; jak koleżanka, która radziła się mnie, który model notebooka wybrać na komunijny prezent dla swojej bratanicy etc. Przykładów mogę napisać naprawdę wiele. I wszystkie te osoby są zachwycone jednym (łącznie ze mną) – rewelacyjną obsługą klienta.

X-KOM - fot. Facebook
X-KOM – fot. Facebook

Kolega, który kupił gamingowego Asusa zauważył po kilku dniach, że ramka przy matrycy nieco odstaje. Pojechał ze sprzętem, pokazał obsłudze. Nie było żadnego dziadowania, w stylu uszkodzenie mechaniczne, to reklamacja, to coś tam, coś tam i pocałuj si.ę kliencie w zadek. Panowie profesjonalnie zamówili kolejny – identyczny model do salonu i zapewnili, że jeśli okaże się, że tylko ten model ma taką wadę, to natychmiast wymienią go sztuka za sztukę. Następnego dnia miał telefon z centrali w Częstochowie, że zamienny sprzęt już jest w drodze. Wyszło, że jednak ten wariant laptopa został niefortunnie wykonany, ale znajomy uradowany! Innym razem wytargował 50zł, które miały być doliczone za przesyłkę, ale kiedy odebrał sprzęt w salonie, to obsługa mu to 50zł podarowała w prezencie.

Niby nic, co? Ale on już tylko tam robi zakupy i wszystkim trąbi na lewo i prawo, jak to go w X-KOM-ie traktują. Poza tym, polecam iść do jakiegokolwiek elektromarketu z odstającą ramką przy matrycy… Zresztą – daleko szukać nie muszę, bo sam kupowałem dokładnie rok temu LG G Watcha w X-KOM-ie. Po przyjściu do domu okazało się, że zegarek jest uszkodzony – ma wyraźne problemy z aktualizacjami i utrzymaniem łączności Bluetooth. Urządzenie zostało mi wymienione następnego dnia bez najmniejszego zająknięcia – na nowiutki model, z plombami na opakowaniu, które wcześniej nigdy nie były otwierane. I model ten służy mi do dziś.

Promocja X-KOM - fot. mat. pras.
Promocja X-KOM – fot. mat. pras.

Wiem, wiem – lukier, prawda? Jak znam życie, zaraz zgłosi się trzech innych Czytelników, którym coś nie zagrało i mieli powód do narzekań. Nie przeczę – jak się ma kilkadziesiąt salonów w całej Polsce, mogą zdarzyć się odstępstwa od normy. Ale mnie i mojego bliskiego otoczenia to nie spotkało! Dlatego sądzę, że jeśli X-KOM postanawia, że przez 30 dni będziesz mieć czas na spokojne oswojenie się ze sprzętem, a potem stwierdzisz, że jednak chemii nie ma, to oddasz produkt i otrzymasz zwrot pieniędzy bez większych problemów! Gdyby ktoś miał wątpliwości – oto oficjalne stanowisko X-KOM, które sklep przesłał w informacji prasowej do mediów na temat akcji 30 dni na zwrot:

Z myślą o klientach, którzy nie są pewni dokonanego zakupu, jeden z największych sklepów branży elektronicznej w Polsce przygotował ofertę „30 dni na zwrot”. W ramach akcji wszystkie osoby, które do 31 października 2016 roku zrobią zakupy w sklepach stacjonarnych oraz sklepie internetowym x-kom będą mogły w  bezpieczny sposób przetestować wybrane przez siebie produkty i utwierdzić się w trafności dokonanego wyboru. Te kilkadziesiąt dni z pewnością pozwoli odkryć wszystkie zalety zakupionego sprzętu, poznać każdą funkcjonalność przygotowaną przez producentów i rozwiać wszelkie wątpliwości. Jeśli po tym czasie okaże się, że produkt nie spełnia oczekiwań, bez podania przyczyny będzie można zwrócić go do sklepu i otrzymać pieniądze z powrotem. 

Podoba mi się postawa firmy, całkowicie prokonsumencka, odważna i zarazem cholernie konkurencyjna. Póki co akcja jest ograniczona czasowo, ale sądzę, że każdy(a) kupujący(a) będzie mógł/mogła się przekonać, jak faktycznie działa jego nowo nabyty sprzęt. Nawiasem pisząc dodam, że podobną praktykę stosuje Microsoft w swoim sklepie internetowym. Oczywiście produkt musi być zwrócony w nienaruszonym stanie – nie może być tak, że potrzaskasz smartfona, a potem przyniesiesz do X-KOM-a z potulną minką. Skoro wydajesz duże pieniądze, to szanuj produkt. Ale też – miej czas na ocenę, czy faktycznie potrzebujesz takiego rozwiązania i czy okazał się on właściwym wyborem.

Tylko tyle i – zarazem – aż tyle. Ale tak się wygrywa portfele klientów!

PS.
warto zapoznać się przed wydaniem pieniędzy z regulaminem, który określa, że zakupy na raty nie wchodzą tutaj w grę, a przyniesiony sprzęt w pogorszonym stanie technicznym, może być powodem do zmniejszenia wysokości oddawanej sumy za zwracany produkt (§5. Zasady Promocji). No, ale to raczej naturalne ;).