Image default
Fossil

Test, recenzja, opinia – Fossil Q Accomplice (FTW-1202) – przepiękny, stylowy, kobiecy. Smakujący, jak dojrzały owoc

SŁOWEM WSTĘPU

Ledwo zakończyłem testy zegarka hybrydowego Fossil Q Nate (TU recenzja), który został zaprojektowany specjalnie dla panów, tak na moim nadgarstku wylądował Fossil Q Accomplice, hybryda przeznaczona przede wszystkim dla kobiet. Ze swojej strony wysondowałem wiele pań i każda przyznawała jedno – jest piękny. Co więcej – podobnego zdania byli też mężczyźni, którzy – pomimo, że Accomplice jest zegarkiem damskim – sami nie kryli, że model ten wpadł im w oko. Przyznam też, że nosiłem go z niebywałą lubością. Po ultramocnym, wielkim, stricte męskim i ciężkim Q Nate, model Q Accomplice okazał się delikatną, subtelną, dużo mniejszą i niezwykle przyjemną w odbiorze wariacją na temat zegarka hybrydowego.

Zdaję sobie sprawę, że pewnie najwartościowsze recenzje na temat zegarków kobiecych mogą napisać przede wszystkim panie, dlatego też czuję się trochę onieśmielony, jak i też w pewnym sensie na pozycji przegranej. Po prostu obawiam się, że nie będę w stanie wyciągnąć z Q Accomplice wszystkich zalet estetycznych, na które postawią właśnie panie. Bo oczywiście, że jako hybryda ten produkt sprawdza się doskonale. Posiada też całą masę cech bliźniaczych z Q Nate (chociaż sama konstrukcja tarczy znacząco wpływa na cechy funkcjonale), więc pod kątem cichego monitorowania aktywności sprawdzi się świetnie. Ale Fossil Q Accomplice, jest – pomimo swojej zaawansowanej technologicznie duszy – zegarkiem na pierwszym miejscu: stylowym, biżuteryjnym, wysmakowanym. A to sprawia, że właśnie jego piękno odgrywa przy nim pierwszoplanową rolę.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

WZORNICTWO I WYKONANIE ZEGARKA HYBRYDOWEGO FOSSIL Q ACCOMPLICE

Cechą zasadniczą Q Accomplice, jest przede wszystkim to, że został on złożony przede wszystkim z licznych subtelności. Pierwszy tzw. look pozwala w nim dostrzec gł. zegarek delikatny, lekki w odbiorze wizualnym oraz równie lekki, kiedy weźmie się go w dłoń. Na mój nadgarstek trafił wariant ze srebrną bransoletą, przyjemnie chłodną, z mocną zapinką i równą linią wzorniczą.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Co jednak najbardziej urzekające w tym produkcie, to zastosowanie wzornictwa, które kojarzy się z delirycznym nastrojem lat 30. jazzowego Nowego Jorku. Zwróć proszę uwagę na wykonanie koperty. Jest ona dwuwarstwowa, eliptyczna, na bokach ząbkowana, świetnie profilowana, tak polerowana, że na każdej krawędzi przechodzi od punktu przewężonego do szerokiego po środku i zwężającego się ponowie przy finiszu.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Fantastyczne wrażenie robią mocne zaczepy, do których przymocowana jest bransoleta. Nie zmienia to jednak faktu, że całość jest w odbiorze łagodna, miękka, ale też – wyrazista i jednoznaczna. Bo największy klimat tworzy w Q Accomplice sama tarcza, która wygląda, jakby ją delikatnie nadgryzł ząb czasu. Przyjrzyj się cyfrom arabskim i wskazówkom. To taki rodzaj sznytów wzorniczych, które charakterystyczne były dla początków wieku XX. Jeśli uświadomisz sobie nagle, że pod tarczą kryje się zaawansowana technologia, nagle dociera do Ciebie, że do czynienia masz z produktem ponadczasowym, nieprzeciętnym, z potencjałem i niezwykle pięknym.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Bo to, co łączy Fossila Q Accomplice z teraźniejszością, to współczesne podejście do innowacji serwowanych w klasycznej, dobrze kojarzącej się, subtelnej konstrukcji, gdzie rzeczywistość analogowa łączy się z cyfrową. Dodatkowego pieprzu w takim Q Nate dodawało to, że cała koperta, wraz z bransoletą oraz tarczą, wskazówkami i cyframi – była czarna z drobnymi szarymi wstawkami. Rodziło to tajemnicę, którą przyjemnie odkrywało się z każdym aktywnym dniem i każdą inteligentną funkcją tamtego zegarka.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Tutaj natomiast – w Q Accomplice – zostajesz zaskoczony/-na. Bo ani wzornictwo ani też kolorystyka – nie zdradzają, że w środku drzemie taki potencjał. Korzystanie więc z Q Accomplice jest pełne miłych zaskoczeń, które pozwalają poczuć się, jak na modernistycznym obrazie pędzla hiszpańskiego kubisty Juana Grisa – jesteś tylko jednym z elementów układanki, która składa się na efektywne korzystanie z zegarka, odmierzanie czasu oraz zarządzanie aktywnymi notyfikacjami.

CHARAKTERYSTYKA ZEGARKA HYBRYDOWEGO FOSSIL Q ACCOMPLICE

Dlaczego o Fossil Q Accomplice mówimy, że jest zegarkiem hybrydowym? Bo z zewnątrz wygląda, jak klasyczny czasomierz, w całości analogowy, który poza wskazywaniem godziny – dzięki swojemu rewelacyjnemu wzornictwu – może również odgrywać rolę atrakcyjnej biżuterii. Ale to tylko jedna strona medalu. Bo wewnątrz został zamknięty – oprócz mechanicznego – również cyfrowy system zarządzania zegarkiem. Składa się na niego szereg podzespołów, dzięki którym możliwa jest łączność Bluetooth ze smartfonem, monitorowanie postawionych kroków, analiza snu, czy zarządzanie nadchodzącymi połączeniami, wiadomościami SMS, e-mail, powiadomieniami z serwisów społecznościowych.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Ale to jeszcze nie wszystko, bo zegarek hybrydowy pozwala również zarządzać zewnętrznymi urządzeniami, jak chociażby sparowanym ze sobą smartfonem, dzięki czemu możesz też wpływać na odtwarzaną z telefonu muzykę, czy wykonywać zdalnie zdjęcia. Zastosowań jest więcej i w dużej mierze zależą od tego, jakie producent udostępnia oprogramowanie oraz jaki zawarty jest hardware pod tarczą.

Zegarek hybrydowy łączy więc dwa światy. Z jednej strony typowo analogowy, który pozwala w klasycznej formie zegarkowej ukryć nowoczesne rozwiązania technologiczne. Z drugiej – jest to też sensowny kompromis pomiędzy typowym smartwatchem, który posiada wyświetlacz dotykowy i dużo więcej funkcji oraz możliwości, ale z powodu swojego zaawansowania, nie jest tak wydajny na baterii oraz – niestety dla producentów takiego sprzętu – często ociera się o wzorniczy kicz, a bez źródła zasilania nie może służyć nawet, jako najprostszy zegarek.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Od strony wizualnej w zegarkach hybrydowych typu Q Accomplice, istotne są dwie rzeczy: ile masz przycisków fizycznych do dyspozycji – oraz – jak wygląda tarcza. Zależnie od tego hybryda będzie nie tylko ładna, ale i użyteczna. A jeśli jest do tego piękna i cholernie użyteczna to znaczy, że MUSI to być zegarek od Fossil Group, bo kolejnymi modelami, które z portfolio tegoż producenta odkrywam, utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że technologie mogą być również godne pożądania!

Fossil Q Accomplice posiada trzy przyciski mechaniczne oraz tarczę składającą się z subtarcz, a więc dodatkowych – często mniejszych i wpisanych w tarczę główną wariacji graficznych, dzięki którym możliwe jest przypisanie zegarkowi wieli opcji personalizacyjnych. Nie bez powodu równie ważne są tutaj wskazówki. Jako, że tarcza nie jest podświetlana, toteż zostały one – podobnie, jak cyfry oraz oznaczające godziny kreski – w Q Accomplice pokryte substancją fosforyzującą, dzięki której świecą w nocy. Jeśli mocno naświetlimy zegarek, będą silnie widoczne przez pierwsze kilkanaście minut, ale do nocy zdążą utracić już siłę tego blasku.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl
  • tarcza główna – zawiera wskazówki oraz oznaczenia godzinowe. W Q Accomplice częściowo cyframi arabskimi, a częściowo kreskami. Zwróć proszę uwagę, że umieszczono je nieco w głębi okręgu, na fazowanym (rowkowanym) segmencie. Wygląda to genialnie. Cyfry są dodatkowo dość dużych rozmiarów, a ich układ może kojarzyć się z deską rozdzielczą starych samochodów z pierwszej połowy XX wieku. OK – tutaj nie ma problemu – z tej tarczy odczytujesz przede wszystkim godzinę;
  • subtarcza skrajna na zewnątrz – jest ona przy samej krawędzi koperty. To na niej oznaczone są cyfry od 1 do 31, dodatkowo wyraźnie od siebie oddzielone. Tak, dobrze się domyślasz – jako, że nie ma okienka z datownikiem, to na nich odczytuje się datę dzienną poprzez naciśnięcie jednego z przycisków fizycznych, któremu przypisano tę funkcję;
  • druga subtarcza – tak naprawdę, jest ona zaraz pod datą, bowiem drobne kreseczki oddzielające od siebie kolejne cyfry liczone co 5 i zakończone cyfrą 60 na godzinie dwunastej, służą do obsługi stopera;
  • trzecia subtarcza – to półokrąg najbliżej środka. Zaznaczono na nim cyfry od 0 do 100 i są tak naprawdę wyrażeniem procentowym, które pozwala podejrzeć w tym miejscu, realizację dziennego celu kroków.
Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Teraz ważna informacja dotycząca wskazówek. Kiedy działa stoper, to mała wskazówka pokazuje minuty, a duża zachowuje się, jak sekundnik. Natomiast, kiedy chcemy podejrzeć kroki, wówczas ogonek tej dużej (w kolorze czerwonym) przemieszcza się w odpowiedni obręb trzeciej subtarczy i wskazuje, ile procent ze zdefiniowanego limitu kroków, udało się w danym dniu postawić. Proste, czytelne, funkcjonalne!

OK – wiesz już, co charakteryzuje zegarek hybrydowy, jak wygląda tarcza w Q Accomplice oraz, co można z niej wyczytać, i jaką rolę odgrywa różne ułożenie wskazówek. Czas teraz na to, co jest w środku – czyli funkcje smart!

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

FUNKCJE INTELIGENTNE ZEGARKA HYBRYDOWEGO FOSSIL Q ACCOMPLICE

Jak wiesz już z mojej recenzji Q Nate, przyznałem tam dość otwarcie, że odetchnąłem z ulgą, kiedy przeskoczyłem na hybrydy. Dlaczego? Bo okazało się, że nie muszę być nękany najróżniejszymi powiadomieniami oraz notyfikacjami, które ze swojej natury doskonale realizują się na typowym smartwatchu. Co więcej – nie muszę też biegać za gniazdkiem elektrycznym, bowiem bateria jest w hybrydach dużo bardziej wydajna. I kiedy skończyłem testować Q Nate – natychmiast – bez żadnego ścisku w gardle przesiadłem się na Q Accomplice! W ogóle nie żałowałem, że nie mam na nadgarstku typowego smartwatcha z Androidem Wear czy Tizenem OS – po prostu odpocząłem od intensywnych notyfikacji.

Oczywiście – te zegarki ze swoimi świetnie rozbudowanymi funkcjami pozwalają i tym zarządzać, ale tutaj – w sensie w Q Accomplice – działa to inaczej. Jako, że tarcza jest ograniczona poprzez swoje analogowe, typowo fizyczne cechy – niejako zmuszony zostałem do zdecydowania o tym, jakie aplikacje są dla mnie najistotniejsze w codziennej pracy oraz, z jakimi osobami chcę mieć podstawowy kontakt telefoniczno-SMS-owy.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Zasada działania Fossil Q Accomplice jest prosta. Do cyfr wskazujących godziny możesz przypisać kontakty, jak i aplikacje, co czyni się w dedykowanej aplikacji Fossil Q (o niej więcej nieco niżej). Jeśli więc – tak, jak uczyniłem to ja – przypiszesz Żonę/męża do godziny pierwszej, to kiedy tylko ona zadzwoni, czy wyśle Ci SMS – natychmiast wskazówki na kilka sekund (nie sprawdzałem ze stoperem w ręku, ale jest to około 10s) ustawią się na tejże godzinie, a Q Accomplice zacznie wibrować. W ten sposób, nawet jak masz wyciszony telefon lub schowany w torebce – zauważysz, że Twoja druga połówka właśnie się do Ciebie dobija. Kolejnym cyfrom przypisałem więc następne osoby, które są ważne z mojego punktu widzenia, bo opiekują się moimi dziećmi, czy wspólnie często się kontaktujemy w sprawach zawodowych.

Pozostałym wskazówkom przyporządkowałem zdarzenia z aplikacji firm trzecich, jak np. Facebooka, skrzynkę mailową Inbox, Twittera, komunikator Hangouts etc. Każda aktywność w ramach tego systemu, była wskazywana przez wskazówki, gdy tylko pojawiała się nowa notyfikacja. Na godzinie szóstej ów Facebook, a na dziewiątej Inbox, czy na dziesiątej Hangouts. Doceniłem również w hybrydzie to, że nie ma wyświetlacza typu LCD, bo jeśli wskazówki przesunęły się na wspomnianą godzinę szóstą, to wiedziałem, że nie muszę rzucać wszystkiego, aby odczytać najnowsze powiadomienie z Facebooka. Dla mnie ma to o tyle znaczenie, że każdego dnia wykonuję ogrom intelektualnej pracy. Jestem bombardowany licznymi informacjami prasowymi, komentarzami, telefonami, notyfikacjami, newsami. Jeśli wpadają one na typowego smartwatcha, to siłą rzeczy odczytuję je, bo wyświetlają się chociażby zalążki treści. Dochodzą więc kolejne informacje, które rozpraszają moją uwagę, a których, przy pisaniu np. długiej recenzji nie potrzebuję.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Jak już niejednokrotnie podawałem to za przykład – idealnie w takiej właśnie formie zegarek hybrydowy Fossil Q Accomplice sprawdzi się u Pani, która pracuje na stanowisku managerskim, jest często w rozjazdach, lata pomiędzy Kontynentami i różnymi strefami czasowymi, a dodatkowo musi spędzać długie godziny na różnych meetingach, spotkaniach biznesowych czy po prostu negocjacjach. Wówczas nie wypada łapać za telefon przy pierwszej notyfikacji. Ale, jeśli czekasz na sygnał od męża, który jest z dzieckiem u lekarza, to zegarek poinformuje Cię o tym, że próbuje się do Ciebie dodzwonić, a Ty będziesz wiedziała, w jakiej sprawie i czy wymaga ona poproszenia o chwilę przerwy. Zależnie od kontekstu – takich sytuacji może być znacznie więcej. Ale to Ty decydujesz o tym kto i w jakich okolicznościach może mieć do Ciebie dostęp.

Co więcej – zegarek w ramach jednego konta, dziedziczy dane (przechowywane są w Chmurze) i ustawienia przyporządkowane wcześniejszemu modelowi. Moja przesiadka więc – z Q Nate na Q Accomplice – przebiegła bezboleśnie, tym bardziej, że nawet nie musiałem parować nowego zegarka ze smartfonem. Wystarczyło, że go zobaczył przy pierwszym konfigurowaniu. I to również ma znaczenie z mojej perspektywy, bo jeśli testuję smartwatcha, a w międzyczasie przełączam się pomiędzy różnymi telefonami, które również testuję, to za każdym razem zegarki z Androidem Wear na pokładzie muszę przywracać do ustawień fabrycznych i konfigurować od zera. To potrafi strasznie męczyć, takie ustawianie wszystkiego od początku co mniej więcej dwa tygodnie, a czasami – w skrajnych sytuacjach – kilka razy w tygodniu, bywa frustrujące. Z hybrydą takiego problemu nie ma.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

No dobrze – tyle jeśli idzie o powiadomienia i zarządzanie kontaktami. Ale z Q Accomplice możesz zrobić jeszcze więcej, już na poziomie obsługi samego zegarka. Oto większość z funkcjonalności:

  • trzy przyciski na prawym boku – przyporządkujesz im najróżniejsze akcje. Jeden może służyć do wskazywania podglądu zrealizowanego celu kroków, drugi pokazywać datę, trzeci przełączać utwory muzyczne lub służyć, jako spust migawki aparatu w smartfonie. Oczywiście funkcji jest więcej do przypisania każdemu z nich, a każdą kombinację możesz zapisać w aplikacji pod własną nazwą. U siebie miałem aż osiem swoich i dodatkowo dwa układy sugerowane przez Fossila. Do czego mi służyły? Tryb Podróż miałem skonfigurowany w taki sposób, aby każdym z przycisków móc przełączać utwory muzyczne, podglądać czas pozostały na dojechanie do wyznaczonego miejsca, sprawdzać czy nie nadeszły nowe powiadomienia. Moim zdaniem idealne do bezkolizyjnej jazdy samochodem. Tryb Trening za to oprócz zarządzania muzyką, której można słuchać w czasie biegu czy jazdy rowerem, ubogaciłem stoperem. W Trybie Praca dodałem pod jeden z przycisków podgląd na datę dzienną, a pod drugi notyfikacje. Za to w Trybie Weekend postawiłem nacisk przede wszystkim na aparat, czy śledzenie celów. Jakieś wady? Jedna – brakowało mi możliwości przyporządkowania jednemu z przycisków funkcji Zmiana Trybów, który był obecny w Q Nate. Dzięki niemu, jeden przycisk pozwalał pokazać na tarczy kilka rzeczy, jak datę, kroki, drugą strefę czasową etc., dzięki czemu nie trzeba żadnej z tych funkcji przypisywać pozostałym dwóm przyciskom i można dzięki tej oszczędności dodać im inne zdarzenia do prezentowania na zegarku;
  • liczenie kroków – Q Accomplice zlicza kroki, a na tej podstawie aplikacja mobilna wylicza ile się przeszło kilometrów oraz spaliło kalorii. Fajnie, że można edytować swój codzienny cel kroków, a później przeglądać ich realizację albo w apce albo po prostu na zegarku (korzystając z trzeciej subtarczy);
  • monitorowanie snu – bardzo praktyczne i przydatne od strony funkcjonalnej. Warto i tutaj wyznaczyć sobie cel snu do realizowania. U mnie to 6,5h, a aplikacja pokazuje na wykresie kołowym poszczególnymi kolorami, jak ten przebiegał, ile czasu śniłem np. na jawie. Czy czegoś mi tutaj brakuje? Tak – przypomnienia o tym, że czas się położyć, które wywoływane mogłoby być przez samą aplikację Fossil Q w smartfonie lub pojawiało się poprzez jakiś układ wskazówek na tarczy zegarka, a watch w tym samym momencie zaczynałby wibrować. Jako, że od ponad roku monitoruję sen z Android Sleep, toteż bardzo pomaga mi ona ze swoimi przypomnieniami o konieczności położenia się, aby wstać o zaplanowanej godzinie i zrealizować założony cel snu;
  • podgląd aktywności – w modelu Q Nate za prezentowanie aktywności odpowiedzialna była osobna wskazówka na trzeciej subtarczy. Tutaj takowej nie ma, warto więc przypisać jednemu z trzech przycisków tę funkcję. Po jego naciśnięciu wskazówki składają się w jedną i tylna, czerwona końcówka tej większej, zaczyna pokazywać na półokręgu trzeciej subtarczy – ile mamy już za sobą postawionych kroków;
  • Alarm, Znajdź Urządzenie, Kalibracja, Siła Wibracji – to funkcje, które pozwalają zdefiniować budzik i wówczas Q Accomplice o wyznaczonej godzinie będzie wibrować na Twoim nadgarstku; zegarek można też zlokalizować lub jeśli jest odłączony od telefonu, to sprawdzić, w jakim miejscu ostatnio był w kontakcie z Twoim smartfonem; watch pozwala też skalibrować wskazówki na tarczy, jeśli z jakiegoś powodu nie pokazują równo godzin lub minut; recenzowana tu hybryda umożliwia też ustawić siłę wibracji zegarka.
Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Oczywiście z zegarkiem Fossil Q Accomplice jest możliwe ustawienie drugiej strefy czasowej, zadzwonienie na swój telefon, jeśli gdzieś się zapodzieje i nie możemy go chwilowo znaleźć, zarządzanie nie tylko przełączaniem utworów muzycznych, ale też głośnością poszczególnych piosenek, odliczanie czasu dojazdu do konkretnego celu lub uruchomienie stopera w czasie biegu. W tym kontekście widziałbym jeszcze opcję minutnika, bo bardzo często po nią sięgam, i to nie tylko w kuchni, a tej akurat tutaj nie ma – aczkolwiek – tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, aby programiści Fossila przy jednej z aktualizacji ją wprowadzili.

Jak widzisz – Fossil Q Accomplice jest świetnym towarzyszem dnia codziennego. Jego dużą zaletą jest spora niezależność od smartfonu, a przy okazji bardzo bogata funkcjonalność. Łatwo przywyknąć do jego możliwości, przyjemnie korzysta się z samemu przygotowanych planów notyfikacyjnych oraz ustawień przypisanych przyciskom.

APLIKCAJA FOSSIL Q

Aplikacja mobilna przeszła sporą przebudowę. Nie miałem specjalnych powodów, żeby na nią narzekać wcześniej, ale jedno mogłem jej zarzucić – niektóre ustawienia były zakopane dość głęboko. Teraz jest zupełnie inaczej – płynnie nawiguje się po interfejsie i łatwo przegląda swoje funkcje, z których korzysta na zegarku. I tak – żeby w ogóle zacząć korzystać z Q Accomplice, trzeba pobrać aplikację Fossil Q ze sklepu Google Play, App Store lub Sklepu na platformie Windows Phone/Mobile, bo i tutaj jest ona dostępna. Świetnie, że Fossil nie marginalizuje żadnych klientów!

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

OK – pierwszym krokiem jest stworzenie własnego konta, no chyba że już takowe posiadasz, bo wcześniej miałaś/-eś zegarek z serii Q – wówczas wystarczy tylko logowanie. No, a potem zaczyna się świetna przygoda! :) W aplikacji na dolnej belce znajdziesz sekcje typu: Strona Główna, Urządzenie, Powiadomienia, Statystyki. Dotykając każdej z nich, sukcesywnie będziesz przełączać się pomiędzy statsami, ustawieniami i opcjami do przypisania zegarkowi Q Accomplice.

Warto też dodać informacje o sobie, które pomogą szacować watchowi chociażby spalone kalorie. W tym celu należy uzupełnić informacje o wadze, wzroście, wieku etc. Wpisuje się je po tapnięciu w prawym górnym rogu w kółko z własnym zdjęciem. Stąd też zarządza się w pełni własnym kontem oraz połączysz (jeśli z takowych korzystasz) dane z innych apek, typu Under Armour Record, UP by Jewbone, Google Fit. Za to obok – pod kołem ze zdjęciem posiadanego aktualnie modelu zegarka – sprawdzisz wersję swojego sprzętu, poziom baterii, aktualność softu, nastawisz budzik, czy skalibrujesz watcha.

BATERIA I CZAS PRACY ZEGARKA HYBRYDOWEGO FOSSIL Q ACCOMPLICE

Tutaj podobnie, jak w przypadku Q Nate, nie będzie absolutnie najmniejszej niespodzianki. Fossil Q Accomplice rewelacyjnie radzi sobie na jednej baterii, bowiem pozwala na czas pracy trwający nawet sześć miesięcy. Ja korzystam z Q Accomplice bez przerwy od dobrego miesiąca i nie zauważyłem najmniejszego ubytku energii na ikonce ogniwa. Oczywiście zegarek jest cały czas sparowany ze smartfonami, które testuję, a między którymi sukcesywnie się przełączam. Nie ma absolutnie żadnego problemu z łącznością Bluetooth, ani tym bardziej z nieprzewidzianym ubytkiem energii.

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Baterię litową wymienia się poprzez otwarcie pokrywy, która znajduje się na spodzie zegarka. Jej koszt nie jest już tak symboliczny, jak w przypadku tej stosowanej w zegarku Q Nate, bowiem model dedykowany Q Accomplice to CR2412 i do kupienia jest w polskim Internecie za mniej więcej 60zł-100zł brutto, a na Amazonie za około 5EUR-8EUR. Wygląda też na to, że w paczce jest kilka sztuk tej baterii, ale to już zależne jest od indywidualnego sprzedawcy. Natomiast i tak w perspektywie czasu, który oferuje zegarek pracujący z CR2412, nie będzie to wydatek dramatyczny. Tym bardziej, jeśli dołożysz do tego możliwości samego zegarka.

PODSUMOWANIE I OPINIA NA TEMAT HYBRYDY FOSSIL Q ACCOMPLICE

Ponadczasowa, piękna, funkcjonalna, stylowa hybryda! Tak mogę bez dwóch zdań napisać o Q Accomplice, tym bardziej, że do kupienia w Polsce za nieco ponad 700zł! Idealna na prezent pod choinkę, urodzinowy lub walentynkowy upominek dla ukochanej. Dodatkowo z mnóstwem rozwiązań, które z jednej strony sprawiają, że jest to zegarek technologicznie zaawansowany, a z drugiej strony – z uwagi na analogowe ograniczenia – wpisujący się w tradycję klasycznego czasomierza, po którym zupełnie nie spodziewasz się tego wszystkiego, co finalnie oferuje!

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Fossil Q Accomplice to zegarek dla kobiet. Ale będzie podobał się też mężczyznom. Subtelny, delikatny, ale solidny i bardzo dobrze wykonany – nie boi się chociażby wody, bowiem szczyci klasą wodoszczelności do 3ATM. Trochę, jak z innej epoki, finezyjny, kreatywny, a przy okazji elegancki i na tyle wyrafinowany, że wpisujący się entourage biżuteryjny. Wyraża się to poprzez precyzyjnie zaprojektowaną kopertę, przyjemne obłości, zgrabne gabaryty, estetykę kamuflowaną nowoczesnym stylem ekspresji (chociażby ząbkowaniem przy górnej warstwie koperty).

Recenzja Fossil Q Accomplice – 90sekund.pl

Imponuje czasem pracy na baterii, dedykowanymi funkcjami, dzięki którym pozwala na zarządzanie komunikatami płynącymi ze smarfonu oraz kontaktami, z którymi najczęściej się komunikujemy, i od których powiadomienia widzieć chcemy. Świetnie zaprojektowano też samą tarczę, zadbano o najdrobniejsze detale, można więc mieć cały czas oko na zrealizowany cel kroków, monitorować bieg ze stoperem, czy odtwarzać muzykę z ulubionego streamingu. Zarówno aplikacja mobilna, jak i firmware zegarka są co pewien czas aktualizowane, więc ma się poczucie realnej opieki producenta nad softem i sprzętem.

Sądzę, że w cenie tego zegarka, to coś najlepszego, co może spotkać Twój nadgarstek! Wydatek praktyczny, atrakcyjny i przynoszący radość na długie lata korzystania z Q Accomplice.