No, no – HP bierze się za solidnego Chromebooka, ale to nie Pixel 3. A mógłby nim być.

Wow, taki Chromebook, to po prostu marzenie. Nie mniejsze niż oczywiście Pixel 2, ale w ofercie wszystkich dostawców tego sprzętu zdecydowanie brakuje tejże pozycji, czyli ekstremalnie wydajnego notebooka z Chrome OS na pokładzie. Co jakiś czas swój model wypuszcza Google, i jest nim sprzęt ala Nexus, tyle że w świecie komputerów osobistych. Ale poza tym popisowym modelem tak naprawdę – w zdecydowanej większości – jesteśmy skazani na budżetowe lub maksymalnie średniopółkowe Chromebooki. Dlatego ten model wzbudził w sieci nie małe zainteresowanie, bo wychodziłoby na to, że HP szykuje prawdziwego kolosa!

Na pokładzie urządzenia miałby znaleźć się jeden z nowych układów Skylake Intela, a wspomagany miałby być przez 16GB pamięci RAM. Do tego spodziewana rozdzielczość na poziomie 3200x1800px, obecność portu USB typu C etc. Pixel 2 pod tym względem też nie próżnuje, ale jest tutaj coś, co mnie znacznie zdziwiło – a mianowicie pojawiają się w plotkach na temat tego urządzenia doniesienia, jakoby miał wspierać rozwiązania dedykowane wirtualnej rzeczywistości. I tutaj oczywiście otwiera się w pełni pole do wszelkich możliwych domysłów na temat tego, czy Google faktycznie nie szykuje swojego bardziej zaawansowanego headsetu do VR-u, o czym czytałem na przełomie roku.

Google Chromebook Pixel 2 - fot. Google
Google Chromebook Pixel 2 – fot. Google

Ale też nie do końca ma to sens. Bo przecież – o czym wspominałem na początku – Chromebooki nie są platformami gameingowymi, a raczej tanimi komputerami, które mają służyć do prowadzenia małej lub średniej przedsiębiorczości oraz przydawać się w edukacji, jako podstawowe narzędzie dla ucznia i studenta. Albo dla blogerów ;).

Zasadniczo news fajny z tego względu, że Chromebooki klasy premium są naprawdę rzadkością. Gdyby były jeszcze trochę tańsze, to nie miałbym oporów przed nabyciem jednego z nich. U nas nie ma chętnych na ten sprzęt. Podejrzewam, że jakaś garstka interesuje się Chromebookami i Chromeboxami, ale kiedy widzę, że urządzenia te w Polsce – pomimo swojej mało powalającej specyfikacji – są dwa razy droższe niż w USA, to zastanawiam się, kto nad Wisłą miałby możliwość wydania na notebooka z Chrome OS na pokładzie równowartości 4-5 tys. zł? Zwłaszcza, że mimo wszystko wciąż jeszcze Chromebooki nie są w stanie realnie zastąpić większości urządzeń z Windowsem.

Parcie jednak na Chromebooki i inne urządzenia pochodne klasy premium może być właśnie w Stanach Zjednoczonych. Tam siła nabywcza pieniądza jest zupełnie inna niż u nas. Oczywiście 1000 dol. za komputer to też nie jest mało, ale realniej osiągalne niż przy naszych pensjach, gdzie kupno sprzętu elektronicznego to wciąż inwestycja pomyślana na lata, a nie od jednej do drugiej generacji produktu.

Źródło: digitaltrends

  • Dominik Śniegucki

    Czytałem w sieci że HP nie tworzy super Chromebooka tylko że ma zbudować płytę główną dla Google z obsługą VR. Więc może jednak Pixel 3 będzie w tym lub przyszłym roku. Bo tworzenie drugiego na rynku super Chromebooka raczej nie ma sensu. Bo ile Pixel 2 się sprzedało?

    • Za tą cenę, to raczej wątpię w wielki sukces, ale jedynkę też gigantycznie wycenili. Ja bym chętnie przytulił, ale kurczę nie za taką kasę.

      • Dominik Śniegucki

        Czy ja wiem? W sumie moja Toshiba w zupełności mi wystarcza więc taki Pixel to raczej z chęci posiadania niż z potrzeby jego wydajności. Ale racze w przyszłości postawię na chromebooka typu flip z dotykowym wyświetlaczem i to zdecydowanie na 13″. Taka przekątna jest dla mnie optymalna.

        • Ta Toshiba to kapitalna maszyna. Natomiast mnie również fascynuje wzornictwo Pixeli, więc poza świetnym hardware mocno zależy mi również na tym aspekcie.