Test, recenzja, opinia – HTC Desire 10 Lifestyle – Smartfon pozbawiony powabu

SŁOWEM WSTĘPU

Zacznę tak samo, jak w przypadku moich pierwszych wrażeń. Mam sentyment zarówno do firmy HTC, jak i serii Desire. Moim pierwszym smartfonem był właśnie tajwański model z tejże rodziny i ta technologiczna melancholia zapewne jeszcze pozostanie we mnie na długo. Nie pierwszy raz zresztą o tym wspominam na łamach 90sekund, ale tym razem jest jeszcze jedna przyczyna oprócz przeprowadzanych testów.

Mój HTC Desire kupowałem będąc znacznie młodszym i choć były w tamtym czasie lepsze smartfony, ten wydawał mi się rewelacyjnym urządzeniem. Kilka lat później recenzując kolejny model ze słynnej serii widzę wyraźne przesłanie HTC. Desire 10 Lifestyle dedykowany jest dla osób młodych. I nawet nie trzeba przeglądać do tego materiałów prasowych. Wystarczy jeden rzut oka na ten telefon. Niestety obawiam się, że młodzież – a i zapewne inni konsumenci – nie dadzą się nabrać. Z przykrością bowiem stwierdzam, że Desire 10 Lifestyle nie wpasowuje się w obowiązujące standardy i trendy. Piszę to z przykrością, bo wszyscy wiemy, że HTC dryfuje ostatkiem sił i delikatnie mówiąc, nie liczy się w stawce tak, jak kiedyś.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Skoro świetne flagowce nie potrafią zaskarbić sobie serca użytkowników to wypadałoby, aby chociaż zrobiła to półka średnia. Seria Desire wciąż kojarzy mi się z naprawdę fajnymi smartfonami, które przecież kiedyś rozdawały karty na rynku. Niestety Desire 10 Lifestyle nie udźwignie ciężaru, z jakim musi się spotkać wśród swojej konkurencji. Moim zdaniem nie ma na to szans, a to że HTC nie przykłada się do smartfonów innych niż flagowce, niestety w recenzowanym tu sprzęcie również wychodzi. 

I nawet nie jest mi specjalnie przykro, że moja recenzja nie będzie zbyt pochlebna. Średnia półka smartfonów w tej chwili jest równie istotna co produkty premium, a może i nawet bardziej. Na rynku mamy mnóstwo świetnych produktów, które nie tylko oferują ciekawe wyposażenie i możliwości, ale jednocześnie są dostępne w rozsądnych cenach. HTC Desire 10 Lifestyle nie staje na wysokości zadania i nie potrafi sprostać warunkom jakie stawia rynek.

WZORNICTWO I WYKONANIE HTC DESIRE 10 LIFESTYLE

Warunki fizyczne HTC Desire 10 Lifestyle ma naprawdę całkiem niezłe. Zarówno na zdjęciach promocyjnych, jak i na żywo, od razu widać, że ma w sobie młodzieżowy dryg. Dostępność w wielu wersjach kolorystycznych, które nadają właśnie tego charakteru, sprawia że czuć pewnego rodzaju świeżość. Jeden z kolorów o nazwie “polarna biel” zdecydowanie nadaje się do damskiej torebki, zaś na przykład “kamienna czerń”, którą miałem w testach – to już męska kieszeń. 

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Całość zdecydowanie dopełniają złote ramki. Złoto to zawsze pewnego rodzaju ryzyko. Można przesadzić – co wygląda kiczowato – albo ładnie podkreślić wygląd urządzenia. Tutaj nadaje ono stylu z nutą elegancji, choć na pewno nie tego rodzaju, co we flagowych produktach. Nad wszystkim w tylneej części góruje duże oko aparatu – oczywiście okala je złota ramka. Choć nie jestem fanem takich rozwiązań muszę przyznać, że całkiem to zgrabnie wyszło i rzeczywiście smartfon prędzej przykuje uwagę osoby bardziej otwartej na nietypowe rozwiązania, niż tradycyjny krój.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Jest HTC Desire 10 Lifestyle smartfonem o sporych rozmiarach, aczkolwiek zaskakująco lekkim. Oczywiście wpływ ma na to rodzaj materiałów z jakich został wykonany – tworzywo sztuczne. Lubię, gdy smartfon odpowiednio ciąży w dłoni, nie może być za lekki, ale Desire 10 Lifestyle mieści się na granicy.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Matowe plecki są miłe w dotyku, aczkolwiek szybko się brudzą i – co gorsza – bardzo ciężko je doprowadzić do czystości. Coś za coś, bowiem smartfon trzyma się wygodnie i nie wyślizguje się z dłoni.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Na koniec zwrócę uwagę na przyciski nawigacyjne, które umieszczone zostały podobnie jak w Samsungach z tym, że wszystkie trzy są dotykowe. Generalnie smartfon jest ładny, podoba mi się, ale zdecydowanie nie jest w moim stylu.

WYŚWIETLACZ W HTC DESIRE 10 LIFESTYLE

Z przodu zdecydowanie dominuje, duży 5,5-calowy ekran Super LCD. Pokrywa go oczywiście warstwa ochronnego szkła Gorilla Glass. Niestety nie doszukałem się na stronie producenta, która edycja została wykorzystana. Z dalszych informacji technicznych, należy zwrócić na rozdzielczość HD (1280x720px), która choć daje 267 punktów na cal – moim zdaniem wypada kiepsko na tak dużej przekątnej.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

W ogóle moje wrażenia nie są najlepsze. Tak naprawdę poza dużą powierzchnią roboczą nic mnie nie zachwyciło w tym wyświetlaczu. Poza tym mam trzy zarzuty:

  1. Rozdzielczość – w moich oczach na pewno HTC zyskałby poprzez wyższą rozdzielczość. Full HD, nie jest przecież zarezerwowana dla najlepszych smartfonów. Zwróć uwagę, że telefon nie jest supertani i choć HTC zawsze lubi przesadzać z wyceną swoich urządzeń, to w tym przedziale można było się zdecydować na coś więcej. Jeśli będzie to Twój pierwszy smartfon zapewne nie będziesz narzekać na jakość obrazu, ale większość z nas dostrzeże już widoczne gołym okiem ziarno, które nie wypada zbyt atrakcyjnie.
  2. Kąty widzenia – nie jest może nawet tak źle, kolory nie załamują się, ale podczas oglądania czegoś pod kątem widać, jak szybko ekran robi się ciemny degradując kolory, przez co jeszcze bardziej zwiększa to poczucie niezbyt dużej jasności. To również będzie miało swoje konsekwencje przy robieniu zdjęć, ale szerzej piszę o tym w akapicie poświęconemu fotografii.
  3. Jasność – największy mankament. Jest zdecydowanie za ciemno. Latem nie spodziewaj się, że odczytywanie wiadomości będzie w pełni komfortowe. Nie ukrywam, że męczyłem się strasznie!
HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Te rzeczy to bardzo istotne elementy, przez co smartfon sporo traci. Podoba mi się za to możliwość zmiany temperatury kolorów. Jeśli preferujesz bardziej cieplejsze barwy – nic nie stoi na przeszkodzie, by dogodnie ustawić pod siebie wyświetlacz. 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

HTC wyposażył smartfon w gesty Motion Launch. Polegają one na tym, że przy odblokowywaniu ekranu w zależności od ruchu Twojego palca, będziesz mógł/mogła uaktywnić żądaną akcję. I tak np. przy jego przesunięciu w prawo – od razu uruchamia się aplikacja Blinkfeed, zaś ruch palca w lewą stronę – skieruje Cię na główny ekran. Szkoda, że nie mamy większego wpływu na personalizację. Osobiście nie korzystałem z tych gestów. Nie przychodziło mi to naturalnie, ale komuś może to przypaść do gustu.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Szkoda, bo dodatki w postaci gestów, czy opcje zmiany temperatury barw mnie osobiście nie uszczęśliwiają. Zdecydowanie wolałbym chociażby większą jasność. Natomiast do rozdzielczości zawsze jest szansa by się przyzwyczaić.

WYDAJNOŚĆ I TEMPERATURA PRACY HTC DESIRE 10 LIFESTYLE

Specyfikacja nie poraża (delikatnie pisząc) i zdecydowanie nie należy do tej wyróżniającej się. Zanim skomentuję to bardziej precyzyjnie, sam/-a rzuć okiem, jak to wygląda.

Specyfikacja HTC Desire 10 Lifestyle
Procesor Qualcomm Snapdragon 400, 4 rdzenie, taktowanie do 1,6 GHz, grafika – Adreno 305
Wyświetlacz 5.5 cala HD (1280x720px) = 267 ppi, Super LCD
Pamięć RAM 2 GB RAM
Pamięć na pliki 16 GB ROM + slot kart microSD do 256 GB
Aparat tylny 13Mpix, autofocus, HDR, panorama, przysłona f/2.2, ogniskowa 28 mm
Aparat przedni 5Mpix, przysłona f/2.8, ogniskowa 33,7 mm
Łączność Wi-Fi 802.11 b/g/n, A-GPS + GLONASS, Bluetooth 4.1, Dual SIM, micro USB
Dźwięk minijack 3,5 mm, HTC BoomSound, Hi-Res Audio
Czujniki i sensory zbliżeniowy, światła, kompas, sensor HUB, czujnik ruchu G-sensor
Pojemność baterii 2700 mAh
System operacyjny Android 6.0.1 Marshmallow
Wymiary i waga 156,9 x 76,9 x 7,7mm; 155g

Największą uwagę proponuję skupić na procesorze. Seria 400 to bardzo udane układy Qualcomma, które znalazły się kilka lat temu w wariancie dwurdzeniowym w chociażby Samsungu Galaxy S4 Mini. Tutaj dostajemy tego chipa z czterema rdzeniami, mocno odświeżonego, wspierającego nieco więcej technologii, w tym lepsze rozdzielczościowo wyświetlacze, czego HTC nie wykorzystał. Widać też, że Tajwańczycy postawili na układ w opcji bez wsparcia dla NFC (tak, sporo jest odmian Snapa 400, który obecny jest przede wszystkim w smartwatchach, takich jak: Moto 360 2nd, Samsung Gear SSamsung Gear S2, Huawei Watch, czy LG G Watch R oraz gł. tanich smartfonach).

Jak na zegarkowy układ (w dużym uproszczeniu oczywiście) – radzi sobie HTC 10 Desire Lifestyle przyzwoicie, a przynajmniej na pierwszy rzut oka jakoś nawet działa! I jeśli masz zamiar korzystać ze smartfona bardziej, jak z tradycyjnego telefonu, będziesz zadowolony/a. Jednak zakup sprzętu z taką specyfikacją w 2017 roku przy ofercie abonenckiej na 2 lata…, jest dla mnie bardzo wątpliwym pomysłem. Nie sądzę, by ktokolwiek dotrwał z tym urządzeniem do końca dwuletniej umowy. Może Lumie 640 także mające Snapa 400 i 1GB RAM, z mocno deficytowym Windowsem 10 Mobile, są w stanie oferować znośny komfort – ale w przypadku HTC 10 Desire Lifestyle, który działa pod kontrolą Androida – mało to dla mnie prawdopodobne.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Schody zaczynają się już przy odpaleniu pierwszej lepszej gry. Ja odczułem to niestety przy swoich ulubionych tytułach. Nie działały one płynnie, a nie sądzę by taki Boom Beach był tak wymagającą pozycją, aby Snapdragon 400 z czterema rdzeniami i 2GB RAM nie mógł sobie z nią efektywnie poradzić. Widać też przestoje przy zabawie z przycinaniem i korekcją zdjęć. W oczy bije również brak standardu szybkiego WiFi 802.11ac, które również jest już dość powszechne w średniej półce cenowej.

HTC Desire 10 Lifestyle pod kątem wyposażenia i wydajnościowo wygląda naprawdę przeciętnie. Dużym minusem jest tu również brak czytnika linii papilarnych, który jest już tak powszechnym średniopółkowym standardem, że aż boli jego nieobecność.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Na koniec z czystym sumieniem mogę dodać, że przy tej wyliczance negatywów – na plus zasługuje temperatura pracy. Smartfon nie sprawiał kłopotów pod tym kątem. Nawet przy bardziej absorbujących działaniach nie czułem żadnego dyskomfortu.

SYSTEM, APLIKACJE, MULTIMEDIA HTC DESIRE 10 LIFESTYLE

Lubię zawsze testy smartfonów HTC, ze względu na ich nakładkę – Sense. Od zawsze należała do moich ulubionych, dlatego tutaj z przyjemnością z niej korzystałem. I choć czuję się zawsze komfortowo, to nie mogę niestety napisać, żebym został powalony jakimś powiewem świeżości.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

HTC Desire 10 Lifestyle pracuje na Androidzie w wersji 6.0.1 i raczej nie spodziewałbym się wkrótce aktualizacji do Nougata, ale oczywiście chciałbym się mylić. W tym przypadku bardziej oczekiwałbym jednak poprawek bezpieczeństwa systemu, a te na modelu testowym, ostatni raz były dostarczone 1 października 2016.

HTC Sense to przemyślana nakładka, która charakteryzuje się nie tylko dobrą optymalizacją, ale minimalistycznym stylem. Główne skrzypce odgrywa Sense Home, gdzie pod ręką masz opcje zmiany motywu, tapety, ikon, dźwięków czy czcionki. Bardziej wymagających użytkowników muszę zmartwić, bowiem jeśli liczyłeś/-aś na coś na miarę Galaxy Apps to niestety tego nie ma. HTC jednak ma kilka swoich autorskich aplikacji, które znajdziesz w Google Play. W głównej mierze są one dostępne tylko na modele HTC, ale niektóre takie, jak Boots Plus może zainstalować każdy.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

W tym miejscu możesz zarządzać aplikacjami i czyścić telefon z niepotrzebnych plików, które zaśmiecają system. Dzięki Boots Plus mogłem na przykład zoptymalizować gry, które dzięki temu działały płynniej, choć kosztem grafiki. To z kolei ma przełożenie na lepszą pracę baterii, co nie zawsze było odczuwalne, ale też zależało od trybu mojej pracy.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Bardzo się ucieszyłem, że HTC w porozumieniu z Google dostarcza swoim użytkownikom w prezencie 100 GB w Chmurze Google Drive na dwa lata. Warto z tego skorzystać, chociażby dla backupu zdjęć, które po synchronizacji mogą lądować właśnie na dysku wirtualnym.

Kiedy myślę o smartfonach HTC automatycznie nasuwa mi się skojarzenie dotyczące dobrej jakości dźwięku. Technologia BoomSound pojawia się również w testowanym modelu, dzięki której z nieukrywaną przyjemnością będziesz mógł/mogła słuchać ulubionej muzyki.

Desire 10 Lifestyle posiada certyfikację dźwięku Hi-Res Audio, dzięki czemu doznania muzyczne wydobywające się zarówno z głośnika zewnętrznego, jak i słuchawek – będą na prawdę dobrej jakości. Niestety te drugie – dołączone do recenzenckiego zestawu – nie spełniły moich oczekiwań. Słabo wygłuszały hałas z zewnątrz, przez co dźwięk nie był tak dobry, jak w przypadku innych modeli. HTC jednak na stronie oferuje inny rodzaj słuchawek, wpierających technologię Hi-Res i to dopiero w nich (podejrzewam), będzie można wyciągnąć maksimum z możliwości, jakie daje smartfon.

APARAT W HTC DESIRE 10 LIFESTYLE

Nie licz na żadne fotograficzne szaleństwa. Właściwie to powinienem napisać od razu i wprost: jest źle. Dawno nie miałem do czynienia z takim aparatem. I tak, jak w każdej recenzji opisywanie możliwości fotograficznych jest dla mnie najprzyjemniejsze, tak tym razem najchętniej zawiesiłbym tutaj zasłonę milczenia. Bo to chyba najlepszy komentarz do tego akapitu. Oczywiście przykro jest mi to pisać, ale jakość fotografii po prostu jest słaba. Nie tego oczekiwałem, nawet biorąc pod uwagę, że nie jest to produkt z najwyższej półki.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Autofocus i zapis zdjęcia.

Proces wykonania zdjęcia trwa długo. Sama aplikacja włącza się sprawnie, ale gdy dochodzisz do momentu kiedy aparat łapie ostrość, a następnie zapisuje fotkę, to już tak różowo niestety nie jest. Przez to fotografowanie nie jest zbyt komfortowe, szczególnie gdy chcesz szybko uchwycić konkretny moment. Brak stabilizacji w tym przypadku ma dodatkowe znaczenie, bowiem łatwo o poruszenie. O ile jeszcze autofocus działa sprawnie przy naturalnym świetle, tak w gorszych warunkach robi się już problem. 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Prześwietlenia i ciemność

Generalnie wszystkie zdjęcia wychodzą ciemne. Wiem, że akurat pora roku też specjalnie nie sprzyja dobrym kadrom, ale nawet, kiedy udało mi się złapać trochę słońca, to Desire 10 Lifestyle nie dostarczał mi fotografii, którymi chętnie chciałbym się pochwalić. Tak naprawdę jeszcze przed naciśnięciem spustu migawki widać ewidentnie, że nie wyjdzie z tego coś dobrego, bowiem kiepsko podświetlony wyświetlacz niestety nie daje dobrego podglądu pod wybrany kadr.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Sama aplikacja umożliwia za pomocą suwaka rozjaśnienie kadru, ale szybko do czynienia mamy z prześwietleniami i tak naprawdę nic to nie daje. Nawiasem pisząc – sposób regulacji jest również kiepski, trudno bowiem tutaj o precyzyjność. Tak naprawdę wszystkie zdjęcia powinno się wykonywać w trybie HDR. Dopiero wtedy wygląda to całkiem dobrze, choć i tutaj zdarzają się prześwietlenia.

Dodatkowo aparat kiepsko radzi sobie w sytuacjach, w których na zdjęciach pojawia się ostry cień i równie ostro oblany słońcem nasłonecznione elementy, na przykład budynki. O prześwietlenie jest wtedy bardzo łatwo i moim zdaniem nie wygląda to dobrze. Tak naprawdę masz dość skrajny wybór. Albo aparat skierujesz tak, że połowa zdjęcia będzie za ciemna, albo wykadrujesz ujecie w taki sposób, że będziesz mieć na nim prześwietlenia. 

Nocna fotografia

Jak nietrudno zgadnąć, zdjęcia nocne również wypadają słabo. Co więcej. Wyglądają źle. Mnóstwo ziarna i znów ta ciemność, która pogłębia tylko zastaną sytuację. Problemy z wyostrzeniem i zapisem zdjęcia jeszcze bardziej się pogłębiają. W pierwszym przypadku potrzeba naprawdę sporo cierpliwości. Niestety nie wygląda to wszystko zbyt dobrze.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Sytuacji nie ratuje ładnie zaprojektowana aplikacja, dająca wystarczającą ilość opcji. Szczerze pisząc to dobrze, że nie jest ona przeładowana filtrami, czy też dodatkowymi efektami, ponieważ nie poczułbyś żadnej radości z ich wykorzystywania. Aparat nie radzi sobie w automatycznym trybie, a co dopiero w tych bardziej zaawansowanych.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Zdecydowanie miałem nadzieję, że ze względu na charakter urządzenia, HTC dostarczy ciekawą, fotograficzną propozycję, ale tak się niestety nie stało. Robienie zdjęć nie było dla mnie tym razem przyjemnością.

WSZYSTKIE ZDJĘCIA W ORYGINALNYCH ROZDZIELCZOŚCIACH NA NASZYM KONCIE FLICKR

BATERIA W HTC DESIRE 10 LIFESTYLE

Jak widzisz, dotychczas smartfon HTC nie dostarczył mi wielu powodów do zachwalania go i szczerze pisząc miałem nadzieję, że chociaż będę miał szansę na zrobienie a propos tego akapitu. Cóż, na pewno nie jest źle. Bateria o pojemności 2700 mAh wydaje się całkiem w porządku, tym bardziej że do czynienia mamy z niewymagającą specyfikacją, a także niższą rozdzielczością ekranu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

I jeśli założyłbym, że HTC Desire 10 Lifestyle nie ma dużej konkurencji – to napisałbym, że bateria sprawuje się naprawdę bardzo dobrze. Spokojnie da się przetrzymać cały dzień na jednym ładowaniu, choć SoT mógłby wyglądać zdecydowanie lepiej. Niestety albo i stety – moje myśli wracają do Lenovo P2, który w podobnym przedziale cenowym, bez dwóch zdań rządzi w tej kwestii i pomyślałem, że jeśli nie aparat, nie wyświetlacz, nie wydajność, to chociaż HTC mógłby wyposażyć Desire 10 Lifestyle w porządną baterię. 

Czy to się udało? Jak wiemy po przykładzie Samsungów z serii Galaxy A – pojemność ogniwa nie jest najważniejsza, bo liczy się przede wszystkim optymalizacja. W Desire 10 Lifestyle jest dobrze, ale nie wybitnie. Oczekiwałem lepszych rezultatów przy zastosowanym hardware, a pozostawiają wciąż wiele do życzenia.

PODSUMOWANIE

HTC Desire 10 Lifestyle to łabędzi śpiew HTC. W międzyczasie, gdy pisałem tę recenzję okazało się, że firma po raz kolejny zresztą, zmienia podejście produktowe i chce zająć się tylko smartfonami z górnej półki. Osobiście uważam to za błędną decyzję, ale z drugiej strony – jeśli ma wypuszczać w świat takie smartfony, jak Desire 10 Lifestyle to może i nawet lepiej. Nie wnosi on bowiem nic ciekawego. I tak naprawdę oprócz wyróżniającego się wyglądu – nie ma sobą nic do zaoferowania.

HTC Desire 10 Lifestyle – recenzja 90sekund.pl

Zresztą – wygląd wyglądem – ale:

  • jeśli chodzi o użycie materiałów, konkurencja decyduje się na metal lub szkło (Lenovo P2, seria Galaxy A),
  • wyświetlacz choć duży to jego jakość pozostawia niesmak,
  • podobnie jak bateria, która jest co najwyżej dobra i trudno z niej coś więcej wycisnąć,
  • wydajność pod kątem mniej wymagających użytkowników będzie jeszcze akceptowalna, ale wydając prawie 1300 złotych, zdecydowanie masz prawo oczekiwać czegoś więcej,
  • fotograficznie HTC również się nie popisał, a wzbudzając u mnie niechęć do robienia zdjęć Desire 10 Lifestyle postawił kropkę nad i.

Tak, w kontekście decyzji HTC, nie wydaje mi się, żeby rynek smartfonów coś stracił, bowiem firma kompletnie nie dostosowała się tym modelem do obecnych warunków lub – co gorsza – ich nie rozumie. Desire 10 Lifestyle jest przykrym dowodem, że ewidentnie coś tu nie gra. I gdyby jeszcze smarton został wyceniony np. na 700 złotych to nie czułbym żalu, ale uderza mnie, że HTC prosi swoich klientów o wydanie takich oszczędności, za produkt, który nie jest tyle wart.

Użytkownicy mają prawo oczekiwać więcej, ponieważ konkurencja robi to na każdym kroku zdecydowanie lepiej. Odnoszę wrażenie, że HTC Desire 10 Lifestyle to takie słabe pożegnanie firmy ze średnim i budżetowym segmentem, bez oklasków, przy po cichu opadającej kurtynie.

  • Mac Ross

    Nieporozumieniem jest nazywanie tego telefonu średnią półką. Wystarczy porównać do takiego moto x play, czy dziesiątków innych smartfonów z low-endu. Drugim nieporozumieniem jest cena. Przecież taki moto x style w niedawnej cenie 999 zł wgniata ten sprzęt w ziemię. HTC chce upaść i nic mu w tym nie przeszkodzi.

    • BojaR

      Dosłownie przed chwilą zwróciłem uwagę na cenę moto x style w jednym ze sklepów i rzeczywiście kosztuje 999 zł. W tym kontekście cena HTC jest wielkim nieporozumieniem – zgadzam się.