Od dzisiaj, wraz z najnowszym wydaniem przeglądarki internetowej Opera, zarówno tej na komputery, jak i na smartfony (Opera Mini), zaczyna funkcjonować wbudowany w nią system automatycznego blokowania reklam. Kurczę, co za głupi pomysł… Jako wydawca jestem zirytowany. I mam ogromną ochotę sabotować Operę. Bo za nic w świecie nie potrafię zrozumieć takiego postępowania(?), działającego na totalną niekorzyść wszystkich twórców, którzy swoimi treściami chcą w sieci zarabiać. Drażni mnie to tym bardziej, że tak naprawdę czterech jeźdźców rozdających karty, jest poza tym nawiasem.

Opera blokuje reklamy - 90sekund.pl

Opera blokuje reklamy – 90sekund.pl

Reklamy nadal będę wyświetlane w Google, na Facebooku, przez rosyjski Yandex oraz chińskiego Baidu. Dlaczego? Bo wg rzecznika Opery – jak donosi BusinessInsider – oferują oni wartościowe doświadczenie w zakresie zarządzania reklamami dla swoich użytkowników. Pfff… A mnie bierze cholera! Może i nie mam wielkich wejść z Opery na swoje blogi, ale drażni mnie próba robienia tego w taki sposób, aby samemu być sytym, a innym zabrać.

Opera blokuje reklamy - 90sekund.pl

Opera blokuje reklamy – 90sekund.pl

W nowej Operze funkcja blokowania reklam nie jest włączona domyślnie, a jeśli ktoś uzna, że chce widzieć reklamy w jakichś serwisach, które lubi, może je dodać ręcznie. Do czego to doprowadzi? Przecież takie kroki nie naprawią Internetu, nie oczyszczą z miliona neonów wyskakujących, jak króliki z kapelusza. Jeśli ktoś czuje się przygnieciony reklamami, jest zirytowany i ma ich dosyć, niech sam decyduje o instalowaniu Adblocka. Ale nie w drugą stronę, bo mali wydawcy – tacy, jak ja – cierpią na tym najbardziej.

Opera wie, komu zrobić dobrze... - 90sekund.pl

Opera wie, komu zrobić dobrze… – 90sekund.pl

Z jednej strony jestem wściekły na Operę, ale z drugiej zacząłem też dostrzegać bardziej pozytywne strony tego kroku. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że rynek reklamy w sieci stanie się bardziej profesjonalny, ale wówczas w jakiś sposób mogą na tym stracić Czytelnicy. I mam konkretnie na myśli reklamę natywną. Ona rzeczywiście ma sens w takich okolicznościach, bo jej nic nie zablokuje. Ale znowu – duzi gracze skoncentrowani na kliki i zasięg będą mieli z takich rozwiązań najwięcej w kieszeni. Z drugiej strony oberwie się też reklamodawcom, bo aby się dany blog mógł utrzymać – nawet jeśli jest duży (pojęcie umowne, zależnie od rynku) – to przecież wydawca będzie musiał jakoś zrekompensować sobie straty z wysychającego źródła reklam banerowych.

Ciekaw jestem, jak realnie zareaguje na to rynek? Chcesz znać moje zdanie? Opera celowo odpuściła sobie Baidu, Yandex, Facebooka i Google. Wiesz dlaczego? Bo to są zbyt duzi gracze, ażeby z nimi zadzierać. Bo gdyby Google zmodyfikował swoje wyniki wyszukiwania tak, aby wartościowe treści nie docierały do wyszukań dokonywanych z Opery, to sądzę, że na jałowym materiale przeglądarka ta nie byłaby w stanie utrzymać swojego status quo.

Opera blokuje u mnie na stronie głównej 13 reklam. Co to za cudowne rozmnożenie??? - 90sekund.pl

Opera blokuje u mnie na stronie głównej 13 reklam. Co to za cudowne rozmnożenie??? – 90sekund.pl

Inna sprawa, że nowa Opera prezentuje też, ile reklam zostało zablokowanych na danej stronie oraz ile ich zablokowano w ogóle w ciągu korzystania z niej, jako przeglądarki. Najbardziej rozdrażniło mnie to, że tak naprawdę wyświetla w tych statystykach jakieś totalne bzdury! Na moim blogu, na stronie głównej – zgodnie z przykazaniami Google AdSense – są trzy reklamy. Jakim cudem więc Opera dokonała cudownego rozmnożenia na aż 13 bloków reklamowych? Otóż nie Opero, naucz się liczyć do trzech, bo w kontakcie ze mną, trzynastka jest dla Ciebie naprawdę pechowa… :/

Źródło: businessinsider

Udostępnij

O Autorze

Niedźwiedź - ROAR! Redaktor Naczelny 90sekund.pl i MojChromebook.pl. Pasjonat humanistyki cyfrowej oraz literatury Myliwskiego, Pamuka, Cabrea i biegania.

  • Marcin Mitek

    Do blokowanych elementów zaliczane są też wszystkie skrypty trackujące etc. Wszystko co łapie się w filtry EasyList. Stąd taka wartość.

    • Czyli jednak prawdy nie wyświetlają. Bo to nie jest nawet margines błędu. Żeby z trzech zrobić trzynaście…? Potem dowolny użytkownik wejdzie na jakikolwiek portal i zobaczy blokadę pięćdziesięciu reklam, chociaż nie ma ich tam nawet połowy z tego, co prezentuje w swoich statsach Opera? Marnie to wygląda.

      • Jerzy Jabłoński

        Większość użytkowników i tak oleje cyferkę, bo czy będzie 1 czy 50 to i tak będzie szczęśliwy, że ma zablokowane reklamy. A Ci w mniejszości będą wiedzieć o co chodzi i… też będą szczęśliwi. Bo i reklam nie ma, i skrypty śledzące zablokowane.

        Mam FF i uBlock na stronie głównej pokazuje 12, a na tej 19 zablokowanych skryptów i reklam. Ghostery dorzucają po 6 (na tej byłoby 7, ale Disqusa mam odblokowanego). I ja tam jestem zadowolony. Bo o ile mógłbym pozwolić na wyświetlanie banerów reklamowych (lubię Twój blog), to na skrypty śledzące się nie zgodzę. Więc blokuję wszystko, bo nie da się w prosty sposób oddzielić czystych reklam od śledzenia.