O nie! Microsofcie, niech te polskie ceny Surface Pro nie będą prawdą!

Kiedy jeszcze pisałem swój tekst na temat premiery Surface Pro 2017, na polskiej stronie producenta nie było polskich cen, ani nawet odpowiedniej zakładki informującej o nowym sprzęcie Microsoftu. Ale gigant z Redmond zaktualizował ją i u nas. Pewnie zwyczajowo użyłbym dopisku AKTUALIZACJA, i odświeżyłbym ten pierwszy wpis o polskie ceny, które właśnie się na oficjalnej stronie MS pojawiły. I mogę napisać tylko jedno – albo to jakiś żart, albo Microsoft próbuje z polskich klientów zrobić idiotów! I zupełnie szczerze – tak, jak uwielbiam serię Surface, tak grzeje mnie, kiedy widzę taki cenowy koszmar! No ludzie, naprawdę za dużo słońca ostatnio???!!!

Ceny w złotówkach Surface Pro 2017 prezentują się następująco:

Microsofcie, to nie jest tak, że my tu w Polsce jesteśmy jacyś oszczędni, urażeni, niespełnieni zawodowo, sfrustrowani, niedowartościowani czy zasadniczo narzekający nawet na to, że ciepło, bo jednak za ciepło. Nie, naprawdę nie o to chodzi. Ale o to, że ten sprzęt nie jest wart tych pieniędzy, biorąc pod uwagę już chociażby podstawową specyfikację. Biorąc pod uwagę fakt, że nawet nie ma rysika Surface Pen w zestawie. Biorąc pod uwagę… ceny w dolarach…, a nawet w euro! A te są, duuuużo niższe niż to, co oczekujesz od znacznie biedniejszych – jakby nie było – Polaków.

Żeby nie być gołosłownym przeliczę to na szybko po dzisiejszym kursie:

Kurczę, no! Nie czujecie zgrzytu? Bo ja czuję tym bardziej, że kiedy porównam warianty chociażby w euro, to np. dużo zamożniejsi Niemcy też zapłacą za Surface Pro mniej niż Polacy. I o ile przy pierwszych dwóch pozycjach te różnice nie są jeszcze aż tak widoczne to dalej już tak, bo sięgają – po przeliczeniu z EUR na PLN – nawet o 500zł tańszych opcji! Oto dowód:

Tak, czuję się z tym cholernie niekomfortowo. I nie da się tego w żaden racjonalny sposób obronić… Niestety, ale jest to mocno przegięta polityka cenowa i szkoda, że tak drastycznie prowadzona. OK – pewnie znajdzie się trochę napaleńców, może są już i tacy, którzy zdążyli wystawić na popularnych serwisach aukcyjnych swoje Surface Pro 4, żeby tylko 15 czerwca mieć Surface Pro 2017. Ale nie wierzę, aby tak przestrzelonym sumom towarzyszył większy entuzjazm…, tym bardziej entuzjazm zakupowy…, szczególnie że to dopiero początek wydatków! A, gdzie rysik, a gdzie klawiatura, które trzeba nabyć osobno?

Szkoda, WIELKA SZKODA, bo wystarczyłoby spuścić trochę z tonu… :/

  • Optymista1

    Ktoś w Microsofcie bardzo ciężko upadł na głowę… i wpisał te ceny z szpitala :)

    • Jest jeszcze jeden scenariusz, którego nie wziąłem pod uwagę: Microsoft celowo zawyża ceny, aby nie konkurować bezpośrednio z firmami, które tworzą laptopy, a które robią mu rynek z W10. No, ale z drugiej strony wciąż płacimy za Surface Pro najwięcej. Nawet, jeśli nie od Amerykanów, to chociażby od Niemców, a dysproporcje w zarobkach aż biją po oczach… Dlaczego więc tak te kwoty nie są solidnie wywindowane…?

      • Optymista1

        Może chodzi bardziej o konkurencje dla Macbooków ? Jest w końcu taki powiedzmy skrót myślowy, że jak coś jest droższe to lepsze ? :)

        • Nie mam nic przeciwko, tylko dlaczego właśnie w biedniejszej Polsce te ceny są wyższe od tych u bogatych Niemców i Amerykanów?

          • Optymista1

            Nwm co o tym myśleć szczerze pisząc, to może pomyłka, albo z pewnych nieznanych nam powodów ceny są jakie są, podatki i cła chyba nie wywindowałyby chyba tak ceny

          • Gdyby to bezpośrednio od tego zależało, to Niemcy też musieliby płacić więcej. A nie płacą.

  • dareczq

    należałoby oficjalnie zapytać Microsoft Polska skąd te ceny ;), linia surface bardzo mi się podoba, nosiłem się nawet z zamiarem zakupu używki, no niestety na nowy ze sklepu mnie nie stać. Ale te ceny to ostre przegięcie, jeszcze te 799$ (~3000zł) byłbym w stanie dać nawet za najtańszą wersję, to ponad 4k to jest rozbój w biały dzień.

    • Tak, właśnie ten przeskok pomiędzy 3tys. zł a 4tys. zł (po przeliczeniu z dolara) bije po oczach najbardziej. A przecież to początek wydatków, bo nawet rysika nie ma, o klawiaturze nie wspominam. Przy podstawowym wariancie robi się nagle blisko 5tys. zł.