500 milionów użytkowników Windowsa 10 nie robi na mnie wrażenia

Microsoft, prezentując światu Windowsa 10 zapowiedział, że w ciągu trzech lat system będzie zainstalowany na 1 miliardzie urządzeń. Mijają prawie dwa lata, a firma jest dokładnie w połowie swojej obietnicy.

Trzeba jednak sprostować, że sam Microsoft przyznał, że 1 miliard będzie trudny do osiągnięcia. Z drugiej strony wartość 500 milionów określa liczbę aktywnych urządzeń w jednym miesiącu. Samych użytkowników jest zapewne znacznie więcej. Jedno jest pewne, że liczby te są zdecydowanie bardziej imponujące niż w przypadku Windowsa 8, który – bądźmy szczerzy – należał do grupy raczej tych nieudanych Okienek. Nie zmienia to faktu, że na tle innych systemów operacyjnych, takich jak chociażby Android, wspomniane 500 mln. aktywnych instalacji W10 nie robi już takiego wrażenia.

Kolejne liczby również specjalnie nie wyglądają imponująco. 100 milionów aktywnych użytkowników Office 365. Z niedostępnej w Polsce Cortany korzysta 141 milionów ludzi. I w sumie tutaj można ewentualnie pogratulować wyniku, bo asystent głosowy Microsoftu nie jest obecny na każdym rynku. Na koniec pozostaje 90 procent firm z listy Fortune 500, które opierają swoją działalność na Chmurze Microsoftu. I tutaj muszę przyznać, jestem trochę zaskoczony. Nie sądziłem, że jest to aż tak duży odsetek, aczkolwiek statystyka nie obejmuje wszystkich przedsiębiorstw.

fot. Microsoft

Z drugiej strony, ciekaw jestem jak to wygląda w przypadku prywatnych użytkowników? Ja sam jestem tak wsiąknięty w usługi Google, że ani trochę nie tęsknię za Microsoftem. Pisząc wprost – właściwie w ogóle z nich nie korzystam. Worda czy Excela nie widziałem na oczy już dobrych kilka lat, z drobnymi wyjątkami. Na moje potrzeby Google Drive w zupełności wystarcza, zresztą jest tam wiele rozwiązań, które świetnie sprawdzają się na co dzień.

Nawet z samego Windowsa 10, który zainstalowany jest na moim starym PC nie korzystam tak dużo. Mimo wszystko więcej czasu spędzam na Chrome OS, ale tutaj rzeczywiście muszę oddać cesarzowi co cesarskie, że Windows w wielu aspektach jest nadal zdecydowanie niezastąpiony :).

Źródło, foto: techcrunch