Zobacz, jak zrobiono te zdjęcia. Gwarantuję opad szczęki!

Każdy wie, że ludzie showbiznesu, pokazywani są na zdjęciach w najlepszy możliwy sposób. Dotyczy to najczęściej kobiet. Modelki, piosenkarki, wszyscy zachwycają się nieskazitelną urodą, brakiem zmarszczek, a prawda niemal za każdym razem bywa zgoła inna. Słowo wytrych, które nasuwa się automatycznie w takiej sytuacji? Photoshop. To naprawdę potężne narzędzie, które w pewien sposób manipuluje tym co widzimy ostatecznie na zdjęciu, ale w rękach sprytnego fotografa pozwala stworzyć efekty, którym nie będzie można się nadziwić. Dlatego też by naprawdę zachwycić odbiorcę, liczy się również pomysł i wykonanie.

Audi R8 - fot. Felix Hernandez
Audi R8 – fot. Felix Hernandez
Tak powstawała sesja zdjęciowa dla Audi - fot. petapixel
Tak powstawała sesja zdjęciowa dla Audi – fot. petapixel

Felix Hernandez, fotograf z Meksyku świetnie połączył wszystkie te wypadkowe, dzięki czemu Audi, które zleciło sesję, otrzymało fenomenalną sesję zdjęciową. Audi R8, marzenie warte 160 tys. dolarów. Piękny, szybki…, sęk w tym, że na zdjęciach nie ma prawdziwego Audi R8. To co widzisz na fotkach, to tylko pomniejszony w odpowiedniej skali model. Cała reszta to sprytnie zaprojektowane makiety, ustawienie świateł, a na to wszystko nakłada się obróbka w Photoshopie. Efekt? Piorunujący!

Normalnie, gdybym zobaczył te zdjęcia, zachodziłbym w głowę, jak one zostały zrobione? Ile musiała kosztować taka sesja, ilu ludzi musiałoby w niej brać udział? I w końcu zastanawiał bym się, czy w ogóle jest to możliwe, by zrobić takie zdjęcie? Ile czynników musiałoby się na siebie w jednym czasie nałożyć, aby było to do wykonania? Jestem przekonany, że w ostateczności można byłoby to zrobić wykorzystując grafikę komputerową.

Tak powstawała sesja zdjęciowa dla Audi - fot. Felix Hernandez
Tak powstawała sesja zdjęciowa dla Audi – fot. Felix Hernandez

W swojej pracy – Felix wykorzystuje podobnych sztuczek bardzo często, a mi po raz kolejny przychodzi do głowy myśl, że oprócz tego całego rewelacyjnego sprzętu oraz oprogramowania, wartych dziesiątki tysięcy złotych, najpierw trzeba mieć pomysł. A jeśli umiesz przy tym dobrze wykorzystać dostępne narzędzia, to efekty mogą być naprawdę zaskakujące, nawet jeśli zdjęcia wykonujesz smartfonem. Wiem – niby nic odkrywczego, ale przeglądając materiał backstage’owy z sesji Audi trudno nie przypominać sobie o takich właśnie banałach. Wszak pomysł nie kosztuje nic. I każdy nosi ich prawdziwe stosy w swoich głowach.

Źródło, foto: petapixel