Oto WIELKA, medialno-marketingowa wydmuszka, czyli Xiaomi Mi Mix 2!

Starck lubi media, a media lubią jego, ale nie uratuje tego smartfonu swoją twarzą. Natomiast skoro projektował pierwszego Mi Mix, nie mogło zabraknąć jego ręki przy tworzeniu drugiego wariantu tego telefonu. Snapdragon 835, 6GB RAM, 64/128/256GB pamięci UFS 2.1 na pliki, bateria o pojemności 3400mAh, BT5.0, wyświetlacz LCD o rozdzielczości 2160x1080px na przekątnej 5,99 cala w układzie 18:9, aparat główny 12Mpx z pikselami wielkości 1.25μm i czteroosiową optyczną stabilizacją obrazu, detekcją fazy i przysłoną f/2.0. Całość zamknięta w wymiarach 151.8mm x 75.5mm x 7.7mm, i wadze wynoszącej 185 gramów. A – no i jest jeszcze USB typu C, ale za to brak wejścia słuchawkowego jack 3.5mm. Wszystkim zarządza interfejs MIUI 9, który oparty jest o Androida 7.x Nougat. To, co podoba mi się najbardziej, to wykonanie z ceramiki. Będzie również ekskluzywna edycja z tego tworzywa z większą ilością pamięci. Ale poza tym…?

Xiaomi Mi Mix 2 – fot. mat. pras.

Tak – teraz długa, długa pauza i jedno wielkie wiszące w powietrzu pytanie – jest hit? Jest git? Cóż… gdyby można było graficznie przedstawić tę ciszę, która zaległa u mnie po prezentacji tego smartfonu… I OK – Philippe Starck zrobił, co do niego należało, ale branding grawerowany na Mi Mix2, że to Mix Design by Xiaomi, trąci (nie)lekkim naciągactwem. Oczywiście, że jest to produkt piękny i wykonany świetnie. Różni się przede wszystkim tym od poprzednika, że nie jest taki klockowaty, stracił trochę na wymiarach, ale finalnie model ten wpisuje się w to, co wzorniczo zaprezentował do tej pory Samsung czy chociażby LG. Jak na Starcka – spodziewałem się więcej.

Xiaomi Mi Mix 2 – fot. mat. pras.

Patrząc jednak na bebechy, to też nie ukrywam, że nie jestem porwany. Właściwie wszystko dobrze znane ze specyfikacji innych modeli z najwyższej półki, obecnych dziś na rynku. Imponująco wygląda aż 6GB pamięci RAM (a w edycji specjalnej nawet 8GB RAM, czyli tyle ile ma mój Surface Book), ale przecież zeżre to w większości nakładka systemowa na Androida – MIUI 9. Snap 835, to już wiadomo – potęga do kwadratu – lecz i on jest coraz powszechniejszy, zatem smartfon premium bez niego na pokładzie, to w roku obecnym – produkt wybrakowany.

Xiaomi Mi Mix 2 – fot. mat. pras.

Piękne wrażenie robi czteroosiowa stabilizacja obrazu w aparacie, ale przysłona f/2.0? Jasne, że ciemno to nie jest, ale też nie skaczę z radości. W piękne słoneczne dni, będą piękne zdjęcia. Ale wystarczy, że zacznie się ściemniać i już od ziarna, szumów i poruszeń – nie uciekniesz. A przypomnę, że LG V30 otrzymał obecnie najjaśniejsze na rynku mobilnej fotografii światło f/1.6. Jest więc do kogo równać, prawda?

Xiaomi Mi Mix 2 – fot. mat. pras.

Najbardziej rozpaczam, kiedy widzę wyświetlacz wykonany w technologii LCD. Tak, jest on piękny i dostarczy świetnych wrażeń wizualnych, ale… na takim klocku sprawdziłby się przede wszystkim panel OLED-owy. Jest ich tyle u konkurencji, że po prostu szkoda przeogromna, że finalnie nie znalazł swojego zastosowania takowy w Mi Mix 2. Sama rozdzielczość również nie rzuca na kolana, chociaż absorpcja ppi jest w porządku, to jednak jestem zdania, że albo równasz do innych, albo inni do ciebie. W tym przypadku Xiaomi nie zaskakuje absolutnie niczym.

Xiaomi Mi Mix 2 – fot. mat. pras.

Cholera. Właściwie to mam ochotę napisać, że ten smartfon to po prostu medialno-marketingowa wydmuszka. Dokładnie tak, jak stwierdziłem w tytule. Nie ma w tym produkcie absolutnie niczego, co mogłoby rozpalać wyobraźnię, no chyba że jest się estetą (bądź estetką) i szuka ultradopracowanego wzornictwa, przypieczętowanego rzemiosłem znanego nazwiska, które i tak zostaje tutaj zaskarbione, jako Mix Design. To już lepiej pod tym kątem wypada Huawei, który faktycznie może pochwalić się swoim rozpoznawalnym wzornictwem i niesamowitą precyzją wykonawczą. Takiej ceramiki może i w portfolio nie mają, ale wszystko inne świeci na wysoki połysk.

Xiaomi Mi Mix 2 – fot. mat. pras.

Mam też do Xiaomi dystans w kwestii tego produktu, bo jednak po Mi Mix 2 spodziewałem się więcej. To taki smartfon, który jest swego rodzaju odpowiednikiem Samsunga Galaxy Note’a 8, czy na LG V30 lub też serii Huawei Mate. A wyszedł z tego po prostu stylowy smartfon, bez jakichkolwiek ambicji. Szkoda, bo Xiaomi pokazuje tym modelem, że potrafi nadal szokować jedynie ceną, a ta wyniesie wstępnie około 500USD za wariant z 64GB na dane i 6GB RAM. Myślę, że jednak warto co nieco dołożyć i komu innemu powierzyć oszczędności.

  • p3x!

    Wydmuszka? Pierwszą firmą, która stawiała na takie wyświetlacze był bodajże Sharp, który nigdy nie było łatwo dostępny w naszej części globu. Dopiero Xiaomi z racji swojej popularności pokazał Mi Mix – i od tego momentu nagle każdy producent jest “tym pierwszym” – Samsung się reklamował jako “innowacyjny” wyświetlacz – a to zwykła zrzyna. Rozumiem, że bebechy mogą nie robić jakiegoś wielkiego wrażenia, ale czego oczekiwaliście? Wszystko na najwyższym poziomie – a autor chyba nie miał w ręku telefonu z nakładką MIUI i nie bardzo wie po co jest pamięć RAM. Obecnie nie mam Xiaomi, ale na pewno jeszcze do nich wrócę, bo wiem, że robią dobry sprzęt.

    • Dziękuję za komentarz, a także za lekturę mojego wpisu, ale bez przesady! Czy każdy smartfon z minimalnymi ramkami będzie kopią Xiaomi. Poza świetnym wzornictwem autorstwa Starcka, ten smartfon absolutnie niczym się nie wyróżnia. Dobry hardware mają w tej chwili również średniopółkowe urządzenia. A tak duża ilość pamięci operacyjnej to kuriozum w sytuacji, w której większość zje nakładka systemowa. I nie zmienia to faktu, że tak – to świetny telefon. Ale pod innymi względami bije go na głowę LG V30 czy Galaxy Note 8. A przecież ten Mi Mix 2 aspiruje do tej samej półki.

      • GLOCK

        Nie miałem okazji pracować dłużej na xiaomi ale ich nakładka ma opinię mega szybkiej i lekkiej (nie mylić z uboga bo tu opcja personalizacji jest multum).

        I nie broniąc xiaomi-jaka jest cena note 8 czy v30?
        Ale zgadzam sie z Tobą ze w xiaomi zawsze brakuje tej przysłowiowej wisienki na torcie (ale to też można zarzucić innym)

        • Wszystko zależy od dostępnych zasobów pod kątem szybkości. U mnie, kiedy testowałem Redmi Note 3 – 2GB RAM okazało się za mało do płynnej pracy, ale za to ludzie mający ten model z 3GB RAM ze mną polemizowali: http://90sekund.pl/test-recenzja-opinia-xiaomi-redmi-note-3-slaba-wydajnosc-ale-masa-innych-plusow/ OK – Note 8 i V30 są drogimi produktami, ale mimo wszystko – oferują całą masę świetnych funkcji i możliwości, których w tym Xiaomi po porostu nie ma.

          • GLOCK

            tylko pytanie po co to komu potrzebne? czy warto dopłacac 2k za rysik którego może nigdy nie użyjemy, albo za zaawansowane funkcje foto/video z których skorzysta 5 osób??

          • No właśnie dla mnie to pytanie, które stawiasz jest superważne! Dlaczego? Bo dlatego mamy taką różnorodność produktową. Smartfon z rysikiem dedykowany jest osobom, które takowy chcą u siebie posiadać, bo będą go używać. I ja do takich osób należę ;). Tyle tylko, że zaporowa kwota mnie skutecznie hamuje. Ale ten rysik plus zaawansowane funkcje z nim związane, to jednak kawał ciężkiej inżynierskiej pracy. Bo to nie jest Galaxy S8 ze stylusem, ale całkowicie inny produkt, przeznaczony do zupełnie innych rzeczy. I właśnie dlatego dystansują pod tymi względami konkurencję i dlatego tak się od niej różnią. Zauważ, że to nie jest li tylko marketingowo potrzebne rozwiązanie, ale realnie działająca funkcjonalność, która wpływa na to, jak korzystasz ze smartfonu. O opcji DeX już nie wspominam, która robi Ci z telefonu pełnoprawny komputer, a Note8 takie coś również posiada. Ten Mi Mix 2 na jego tle wygląda nieprzyzwoicie przeciętnie.

          • GLOCK

            100% racji tylko mi mix to zupełnie inne produkt dla innego klienta. może i ma być odpowiednikiem serii note ale xiaomi chyba nigdy nie zestawiało go w szranki z notem.

            note jak powstawał był targetowany pod bardzo konkretnego klienta,bardzo specyficznego klienta. to nigdy nie był telefon dla wszystkich(teraz sie zmieniło bo ta granica między telefonem dla biznesu a dla kowalskiego się zatarła). xiaomi (podobnie jak huawei) pokazuje inne podejście-oto bogowie zeszli na ziemie i zyją wśród was.

          • LinekPark

            Z jacka skorzysta za to więcej osób.

          • LinekPark

            Bo to Xiaomi. Pogadaj z normalnymi i fanami, to się okaże, że nie za różowo z tym.

          • Ja miałem falę fascynacji Xiaomi, instalowałem MIUI na Nexusach, testowałem, opisywałem, jarałem się wszystkimi doniesieniami o sprzedaży i finansach. Potem przyszło otrzeźwienie, dystans, weryfikacja zachwytów, aż w końcu zacząłem widzieć negatywne rzeczy i sam ostro pisałem o kolejnych słuchawkach tej firmy. W końcu mi przeszło i teraz, kiedy czas zrobił swoje, jestem totalnie obojętny. W sensie – czekam na dużą rzecz od Xiaomi i zupełnie poważnie liczyłem, że właśnie jest nią Mi Mix, który w roku ubiegłym sprawił mi ogromną przyjemność swoim debiutem. Ale dwójka idzie nie tym torem, co trzeba. Czekam więc dalej ;).

    • GLOCK

      Michałowi nie chodzi o proporcje czy minimalne ramki tylko technologie wykonania-OLED albo amoled prezentował by się znacznie lepiej.

    • Marx

      to nie jest żadna zrzyna – każdy kto trochę orientuje się w technologiach wie, że bezramkowość była nieunikniona. Zresztą wystarczy obejrzeć futurystyczne seriale jak Black Mirror czy Westworld – tam pojęcie “ramka telefonu” nie istnieje.
      Dla przypomnienia:

      https://hsto.org/getpro/geektimes/comment_images/18c/4a7/784/18c4a778445dca1557e671e83f036414.png

      Xiaomi było pierwsze i chwała mu za to, ale po prostu nie podołali technologicznie, albo zabrakło im odwagi.

      Jest szansa że tej odwagi nie zabraknie dziś Apple, i zaprezentują telefon bezramkowo-bezprzewodowy. Czyli taki, który nie ma żadnych złącz, aparat i czujniki schowane pod ekranem, głośnik z boku obudowy. Jedna bryła. Choć patrząc na przecieki to szału nie będzie

      Paradoksalnie taki telefon wcale nie będzie fajny (dużo wad, np. wrażliwość na upadki), ale po prostu w tym kierunku wszystko zmierza.

      najciekawsze będzie jednak to, że od dziś każdy telefon z ramkami większymi niż kilka milimetrów będzie z definicji przestarzały…

      • p3x!

        Jeżeli bezprzewodowość totalna jest zaletą to widać stary już jestem. Apple: zabierzemy ludziom mini Jacka – kupią przejściówkę – inne firmy zaraz to samo robią. Zaraz będą sprzedawali cegłę z możliwością kupienia dodatkowo wyświetlacza i płyty głównej za 10tys. – ludzie też kupią. Wolałem już zwykle klawiszowe komórki – bateria tydzień, spadnie to najwyżej płytkę rozbije, a nie wyświetlacz. Ceny byly “dla każdego”. A teraz liczy się logo i innowacyjność czyt. Robienie ludzi w konia

        • Marx

          Ja wcale nie piszę iż to zaleta :) tylko taki trend
          Zwróć uwagę że aktualnie smartphone to nie telefon tylko komputer. Funkcja telefoniczna na dobrą sprawę mogłaby zostać usunięta, ponieważ komunikatory jak Skype już dawno oferują rozmowy i o wiele więcej bez skomplikowanej infrastruktury po stronie operatora.
          Po prawdzie SMS czy rozmowy telefoniczne jakie znamy to już przestarzała technologia. Smartphone musi mieć stały bezprzewodowy dostęp do internetu, i tyle mu wystarczy.
          A telefon? zajmie nobliwe miejsce w muzeum obok gramofonu, magnetofonu czy płyty CD.

          • p3x!

            W pewnym momencie to się stanie – jednak jeszcze torchę minie czasu, ponieważ z internetem, nawet w większych miastach, bywa różnie – w jednym miejscu LTE na full, a 200m dalej 1 kreska 3G. Odnoszę się ogólnie do “wydmuszki” xiaomi – nie jest to firma idealna, ale co przełomowego pokazał samsung w swoim S8 – nic. Z niczym nie byli pierwsi jednak w recenzjach same “och ach”. Tutaj Xiaomi nie zrobił niczego odważnego i za to wieszane są na nim psy. Za pasem premiera nowego iPhona, o którym już chyba wszystko wiadomo i co – gdzie tu ta innowacyjność? Koło wymyślone na nowo z logiem jabłka w tle za 5000zł. Po prostu nie podoba mi się podejście zarówno firm jak i recenzentów – Samsung/Apple jest super mimo, że tez kopiuje pomysły, a Xiaomi (które notabene jest znane z “copy->paste”) – które poszło na łatwiznę jest za to teraz “ganione” :)

          • Jerzy Jabłoński

            Xiaomi nie jest trendy i tyle. Mnie zirytowało “Snap 835, to już wiadomo” – każda inna komórka z tu recenzowanych a która dostała ten procek zbierała ochy i achy za samą jego obecność. Lekka i ukryta wrzuta za brak jacka mimo, że tu na tym portalu się jeszcze nie tak dawno tym zachwycano i traktowano jako jedynie słuszny kierunek. A teraz “no ma USB, ale za to brak mini-jacka”… WTF? Cały ten tekst budzi we mnie wrażenie, że na siłę szukaliście czegokolwiek żeby się do Xiaomi przyczepić i to mi się bardzo nie podoba.

            W recenzji uwagi bym przełknął – mam do was zaufanie że opisalibyście szczerze wrażenia z obcowania z telefonem. Ale to nie jest recenzja i budzi mój niesmak. Ten Mi Mix to jest komórka na poziomie S8 czy nowego Soniacza – z technicznego punktu widzenia. Wzornictwo wiadomo jednemu się spodoba, innemu nie podobnie jak nakładka.

          • Dzięki @jerzy_jab_o_ski:disqus za wnikliwą lekturę, ale cytujmy całe zdania, OK? A wygląda ono w całości tak: “Snap 835, to już wiadomo – potęga do kwadratu – lecz i on jest coraz powszechniejszy, zatem smartfon premium bez niego na pokładzie, to w roku obecnym – produkt wybrakowany.” I myślę, że zmienia to kontekst, prawda? Bo, kiedy Snap 835 debiutował, pozwolić mogło sobie na niego tylko kilka firm, w tym Sony XZ Premium, czy dostępne w USA SGS8. Tego procesora wówczas nie było na rynku. Ale kiedy zjechały do mnie pierwsze z nim smartfony, to się okazało, że gryzą asfalt. I dlatego nie tylko je chwaliłem, ale i sam układ, któremu poświęciłem sporo miejsca w osobnym wpisie. Ale zaraz ten Snapdragon będzie tak powszechny, jak woda w kranie. Wówczas więc pierwszy zachwyt mija i zaczynasz szukać innych plusów, bo i sam układ się starzeje, co również wpływa na jego kondycję. Nie napisałem niczego złego, tym bardziej, że każdy inny smartfon z półek premium ze Snapdragonem 835 ma coś jeszcze do zaoferowania: HTC U11 – rewelacyjną funkcję ściskania obudowy, XZ Premium – genialny aparat z rewelacyjnym trybem SuperSlow Motion, Galaxy Note 8 – świetne funkcje rysikowe oraz super aparaty, LG V30 melomańską jakość dźwięku plus również genialne aparaty. A Xiaomi Mi Mix 2? Poproszę o jakiś konkretny, wyróżniający przykład. Myślę, że nie biję w tego smartfona. Doceniam go za świetne podzespoły, ale na nich rozwój Mi Mix 2 się kończy. A nie ukrywam, że czuję do niego i tak większą sympatię przez chociażby samego Philippe Starcka, niemniej – nie ukrywam, że odbieram go, jako produkt technologicznie zbyt powierzchowny. Co do braku jacka 3.5mm – to nie był przytyk, tylko wypisanie jednym tchem najważniejszej specyfikacji bez wartościowania. Jeśli zrobiłem to zbyt mało czytelnie, to przepraszam, ale zdania nie zmieniam – brak złącza 3.5mm zupełnie mi nie przeszkadza i – co podkreślam – nie przeszkadza mi tym bardziej w Mi Mix 2.

          • Jerzy Jabłoński

            Wg mnie całe zdanie o procesorze kontekstu nie zmienia. Półtora miesiąca temu w recenzji HTC U11 podkreślaliście jego obecność na pokładzie tego telefonu. A tutaj? Półtora miesiąca aż tak go postarzało że już nie jest niczym nadzwyczajnym? Nadal sądzę, że telefon Ci się nie spodobał, oczekiwałeś “czegoś” i po prostu na siłę szukałeś czego by się tu przyczepić. Może nawet nie do końca świadomie, ale wyszło jak wyszło.

          • No, ale przecież wyraźnie napisałem, że ten układ to “potęga do kwadratu”. To, że się znalazł akurat teraz w tym modelu nie świadczy już o jego wyjątkowości, bo jak piszę dalej – każdy szanujący się produkt z półki premium MUSI go mieć. I przekonał się o tym LG, który nie dał go w G6. I to boleśnie, bo wszyscy recenzenci powtarzają to, jak mantrę. Osobna sprawa, że gołym okiem widać różnice w wydajności…

            Wyjątkowe były za to smartfony z S835 na pokładzie w marcu, kiedy wszyscy nie doczekali się go w LG G6, a pojawił się w XZ Premium (chociaz nikt głośno o nim nie mówił). I nie chodzi tutaj o półtorej miesiąca. Po prostu nie chwycę się Snapa 835 w Mi Mix 2, jakoby miał być poruszającą ziemię i niebo innowacją. Bo jakkolwiek nią jest, to jednak to już dość powszechny standard w półce premium, a to oznacza, że nie musisz wybierać z tego powodu Mi Mix 2 że jest tam ten Snap, tylko możesz śmiało stawiać na coś innego.

            A fakty są takie, że owo “coś innego” ma na swoim pokładzie takie rozwiązania, którymi może się pochwalić oprócz Snapa 835. Wymieniłem je w poprzednim komentarzu pokrótce, więc tutaj nie będę dublował. I uwierz mi na słowo – nie szukałem do czego by się tutaj przyczepić, jak próbujesz mi zasugerować. Zestaw ten model z Note’m 8, XZ Premium, U11, V30 i powiedz mi, czy rzeczywiście zasługuje na nie wiadomo, jaki aplauz? No nie zasługuje.

          • Marx

            fanboje sa po kazdej stronie barykady. A rozwoj telefonow juz dawno wyszedl ze stadium rewolucji i teraz to zaledwie lekki tuning.

            Powiedz mi, jak wyobrazasz sobie rewolucyjne zelazko lub mlotek? Rozwoj niektorych urzadzen juz sie zakonczyl i jest tylko pozorny. Tylko marketing wmawia nam ze cos sie zmienia.

          • LinekPark

            W motoryzacji było blisko perfekcji, a potem spopularyzowano SUVy z Crossoverami.

          • GLOCK

            a kto ci to zapewni internet bez tej całej infrastruktury operatora. dla operatora wiekszym wyzwaniem jest zapewnienie przepustowego łącza jak umożliwienie transmisji głosu czy sms.

          • Marx

            A kto mowil ze infrastruktura jest niepotrzebna? rozmowy glosowe same w sobie to przezytek – wystarcza dane pakietowe czy WiFi.

          • Jerzy Jabłoński

            A internet bierze się z nieba?

          • Marx

            np z WiFi.
            LTE czy inne 3G moze przeciez istniec bez rozmow glosowych?

          • Jerzy Jabłoński

            Czyli do emisji WiFi, LTE i tak dalej infrastruktura nie jest potrzebna? Net leci z nieba jak manna na pustyni czy smerfy w wiaderkach roznoszą? Sam pisałeś, że do netu nie potrzeba skomplikowanej infrastruktury? Czy wracamy do czasów budek telefonicznych, tyle że tym razem zamiast szukać budki będziemy gorączkowo szukać hotspota?

          • Marx

            piszac o skomplikowaniu pisalem o rozmowach glosowych(kodeki) SMS itp. Jesli kiedykolwiek interesowales sie tym to nie jest to trywialne. Co do BTSow to one oczywiscie nie znikna.

          • mar

            Można go brać z nieba już teraz (dokładniej z satelitów), za cenę poniżej 100 zł.mies., a będzie to jeszcze bardziej popularne i tańsze będzie za parę lat, jak Musk wyśle zapowiedziane rok temu 4 tys satelitów do dostarczania internetu (zaczną je wystrzeliwać w roku 2019).

  • LinekPark

    Mam alergię na wąskie ramki.
    Wady:
    -przypadkowe wciśnięcia
    -przypadkowe dotknięcia
    -mniejsza odporność na upadki
    -gorszy wygląd, bo delikatny
    -gorsza ergonomia(najlepszy był w tym… BB Z10!)
    Zalety:
    -.
    Do tego jest to Xiaomi. Zawsze coś nie działa. Zawsze coś jest problemem, do niedawna nie mieli na 7 podwójnego okna na 2 apk! :/ Jak czytałem poradniki Zibskiego na bbnews to rozumiem zachwyt, ale nie dla mnie wszystkie kolory tęczy.

    • Uwagi słuszne, ale to nie są do końca bezramkowce, no i jednak bardziej podpadają mi pod dość subiektywne spojrzenie na sprawę. Myślę, że też bardziej chodzi o zmianę przyzwyczajeń w korzystaniu. Tak samo jest z dużymi smartfonami w dużych ramkach. Nie korzystasz z nich tak, jak miało to miejsce w telefonach mniejszych, bo naturalne jest, że wymagają innego chwytu. Dłoń sama “znajdzie” komfortowe ułożenie. A jak, go nie znajdzie lub nie znajdzie go więcej innych dłoni, to wtedy możemy mówić o problemach z ergonomią i trudnościami w obsłudze. Miałem SGS8+, LG G6, wąskoramkowe Xperie i nie jest z tym źle. Mogę Cię zapewnić.

      • LinekPark

        Mam Moto X Style i nie raz łapie dotyk na boku… :/
        Do obsługi jedną ręką to się nie nadaje. G6 byłoby podobnie, jak moja Motka, S8 jest zbyt obły, co jeszcze pogarsza sprawę. iP zaś nie sprawia takichże problemów. Sam poważnie jestem zainteresowany przesiadką na SE lub 6S.

        • Zdaje się, że w bezramkowcach ten dotyk na krawędziach nie jest tak wrażliwy. Ale przyjrzę się temu, bo na dniach będę miał ponownie SGS8 tyle, że z DeX-em. Co do Apple – doskonały wybór, chociaż, jak śledzę Twoje wypowiedzi, to widzę, że lubisz jednak więcej swobody w oferowanym środowisku. Ciekawi mnie, jak odnajdziesz się w filozofii interfejsu i ograniczeń na iOS? Masz już jakieś doświadczenia z tą platformą?

          • LinekPark

            Android po roku to android, za dużo mnie wnerwia. Najlepsza wersja WP to 8 GDR2 i 3. Idealnie było na BB10 od 10.2.1 do 10.3.1, 10.3.2 to syf niestety, a mimo, iż niedawno wyszła 10.3.3, to znów są problemy z przeglądarką (certyfikaty). Zostało więc Jabłuszko. ;) Nawet, jak mnie odrzuci, to finansowo wiele nie stracę.

          • To czekam w takim razie na wrażenia. Chętnie się z nimi zapoznam. Oczywiście, jak już przeskoczysz płot Sadu ;).

          • LinekPark

            Koniec roku, obniżki cen. Na to czekam. ;)

  • pwn

    Panie Michale – zakladam, ze mial Pan kiepski dzien.. Albo to juz jesien i zaczyna sie marudzenie… Xiaomi zawsze robil solidne kombajny robocze przy sensownych cenach i ten rowniez takim bedzie… Wszystko jest jak trzeba. No i czego tu marudzic?
    Przepraszam za spamowanie, jesli ktos juz w podobny sposob skomentowal artykuł ale pozno juz i nie chce mi sie czytac wszystkich postow..

    • Kłaniam się. Niektórzy się zgadzali, inni nie z moją opinią ;). Ale spokojnie, ma Pan prawo do swojego zdania. Ja dziękuję, że poświęcił Pan czas – pomimo swojego zmęczenia – na lekturę mojego wpisu. W każdym razie – tak, jak napisałem w artykule, wymieniając szereg zalet innych smartfonów konkurencji w tym przedziale pozycjonowania półkowego, do którego Mi Mix 2 aspiruje. Jak na segment premium jest po prostu zbyt przeciętnie. To nie jest zły smartfon. Tego nigdzie nie napisałem. Po prostu postawiłem go obok konkurentów, jak Note8, czy LG V30 i wyciągnąłem wnioski. Pomimo świetnych zapowiedzi i wielkich ambicji – całość oceniam na czwórkę. A to – w przypadku tego produktu – dość słabo, mimo wszystko.