Wygląda na to, że system Android N będzie jednym z najbardziej konfigurowalnych systemów operacyjnych Google w historii. Jeszcze zanim skończyła się konferencja, miałem pobraną i zainstalowaną najnowszą aktualizację enki, a teraz odkrywam jej ciekawe zakamarki. Jedną z największych niespodzianek jest jednak dla mnie fakt, że Google tak solidnie zabrał się za przeprojektowanie własnej klawiatury! I w sumie trochę przestrzeliłem, bo jakieś dwa miesiące temu kupiłem SwiftKey, żeby móc korzystać z innych wariantów klawiatury ekranowej, a tutaj taka niespodzianka!

Moto Nexus 6 i Android N z nowymi opcjami ustawień klawiatury - 90sekund.pl

Moto Nexus 6 i Android N z nowymi opcjami ustawień klawiatury – 90sekund.pl

Od Androida N w obecnej odsłonie możesz naprawdę zmienić sposób wprowadzania tekstu na swoim smartfonie. Sądzę, że producentom oraz twórcom aplikacji będzie coraz trudniej konkurować z Google, który zaczyna dbać, aby w jego interfejsie holo nie brakowało wielu funkcjonalnych rozwiązań, które jałowy interfejs dopieszczą na tyle, że zachowa on swoją ascetyczną formułę, ale przy okazji zyska na ładnym oglądzie.

I tak, Google wprowadził właśnie kolorowe warianty własnej klawiatury. Do niedawna było tylko kilka predefiniowanych, suchych i dość topornych w odbiorze wariantów, ale one zaspokajały moje potrzeby. Teraz jest rzeczywiście w czym wybierać. Barwy są jasne i ciemne oraz pastelowe, czym świetnie wpisują się w estetykę Material Design. Zresztą zobacz sam(a), jak to wygląda:

Inny kolor klawiatury, to w Androidzie N nie problem! - 90sekund.pl

Inny kolor klawiatury, to w Androidzie N nie problem! – 90sekund.pl

Ale rzecz, która mi się tutaj najbardziej spodobała, to możliwość wybrania z Galerii własnego zdjęcia i dodania go jako tło klawiatury! Ustawisz też jaką moc ma mieć przezroczystość klawiatury, tak aby jaśniejsze punkty na zdjęciach nie przyćmiewały znaków na ekranowych przyciskach. Świetny bajer – takie niby nic, ale przyjemne dla oka :).

A może wolisz własny obraz na klawiaturze...? - 90sekund.pl

A może wolisz własny obraz na klawiaturze…? – 90sekund.pl

Kolejną nowością jest możliwość regulowania wysokości klawiatury. Google podszedł do sprawy bardzo precyzyjnie. Poniżej widzisz jak wyglądają trzy opcje – najmniejsza, normalna i duża, ale tak naprawdę są jeszcze dwie pośrednie między najmniejszą i normalną oraz normalną i dużą.

Całkowicie nowe opcje konfiguracyjne w klawiaturze w Androidzie N - tutaj regulujesz jej wysokość - 90sekund.pl

Całkowicie nowe opcje konfiguracyjne w klawiaturze w Androidzie N – tutaj regulujesz jej wysokość – 90sekund.pl

Ale oczywiście to nie koniec zabawy. Jeśli masz za małe dłonie, jak na swój ekran w smartfonie, to możesz pomniejszyć klawiaturę i ustawić ją przy jednym z boku, zależnie czy jesteś prawo-, czy leworęczny(a). Naprawdę świetna sprawa! Przy okazji jeśli piszesz pociągnięciami, w stylu swype, to możesz usuwać całe zdania poprzez chwilowe przytrzymanie, a następnie przeciąganie palcem z klawisza usuwania; natomiast pomiędzy literami i słowami możesz ślizgając się po przycisku spacji. Tak – działa to ultraprosto i kapitalnie szybko!

Za małe dłonie? Teraz to nie problem - klawiaturę "przytulisz" do jednego z boków w Androidzie N - 90sekund.pl

Za małe dłonie? Teraz to nie problem – klawiaturę “przytulisz” do jednego z boków w Androidzie N – 90sekund.pl

Jak widzisz – kupowanie, pobieranie lub dostrajanie jakiejś zewnętrznej, konfigurowalnej klawiatury wcale nie jest teraz takie konieczne. Tym bardziej, że Google też uczy się Twojego sposobu pisania i korzysta ze scenariuszy, które na podstawie tego, jak używasz klawiatury, może zapisywać w Chmurze (jeśli wyrazisz na to zgodę – jest to już we wcześniejszych edycjach systemu), a przy korzystaniu z różnych urządzeń importować pomiędzy nimi.

Taka prosta rzecz – a cieszy niesamowicie! :) Polecam sprawdzić u siebie ;).

Udostępnij

O Autorze

Niedźwiedź - ROAR! Redaktor Naczelny 90sekund.pl i MojChromebook.pl. Pasjonat humanistyki cyfrowej oraz literatury Myśliwskiego, Pamuka, Cabrea i biegania.

  • Filip Białogrecki

    Świetnie :D

  • Master

    A da się tę klawiaturę pobrać ze sklepu play?

    • Nie, bo to jest dopiero nowość w najświeższej odsłonie Androida N. Możliwe, że po premierze systemu Google ją udostępni, ale to jeszcze kilka dobrych miesięcy.

  • Wazy

    Wlasnie wczoraj na swoim s5 neo zainstalowalem motyw majacy nasladowac material design. I bylem najbardziej zaskoczony klawiatura, gdzie poszczegolne litery nie maja obramowań. Na poczatku wygladalo to dziwnie ale teraz zaczyna mi sie podobać :-) mysle ze takie usprawnienia klawiatury to moze byc spoko bajer. Dzieki za artykul

    • Cieszę się, że materiał przypadł do gustu :). Swoją drogą te obramowania można włączyć.

  • Krzysiek

    Czy jest możliwość przesunięcia do lewej lub prawej strony przy widoku poziomym?

    • Nie, w widoku poziomym nie ma takiej możliwości, ale nie wiem, czy by to miało sens…?

      • Krzysiek

        Miałoby. W przypadku tabletu – może i nie ale mając telefon ponad 5,5” bardzo niewygodnie jest pisać na klawiacie, która zajmuje cały dół ekranu. Dużo wygodniejszy jest w tym przypadku np. Swype.

        • Tak, to faktycznie może się sprawdzić, ale nie przesądzałbym, że tego nie będzie. Android N w obecnej wersji to wciąż wczesny developerski twór przeznaczony na wybrane Nexusy, a kiedy trafi finalnie na rynek może mieć dla tabletów osobną opcję konfigurowania klawiatury.

  • Chichotek

    Dziwne, bo ja miałam aktualizację i mam dokładnie te same opcje opisane powyżej..

    • Mateusz Cichocki

      Tak bo te nowości są już dostępne, aktualizacja klawiatury już wyszła ja tylko u siebie w Androidzie 6 nie mam zmiany koloru klawiatury.

  • GLOCK

    zamiast zając sie polityką aktualizacyjną u producentów google zabiera sie za głupoty typu klawiatura….co z tego ze w N bedzie to fajnie dzialać skoro pod strzechy wejdzie jak juz google zaprezentuje androida P albo Z.

    • Nie zgodzę się. Nie w interesie Google jest dbanie o interes producentów. A opcje konfiguracyjne w klawiaturze są tutaj akurat dość potrzebne. Znam wiele osób 50+, które przychodzą do mnie ze swoimi smartfonami i proszą o powiększenie klawiatury, bo po prostu trudno operować im na tym co jest w standardzie.

      • GLOCK

        Michał chyba mnie nie zrozumiałeś. mówiąc o polityce aktualizacyjnej miałem na mysli wiekszy nacisk na koniecznośc aktualizowania słuchawek przez producentów. to akurat jest w interesie googla i konsumenta.
        druga kwestia to zmiany w klawiaturze-co z tego ze one bedą skoro nikt z nich korzystać nie bedzie. zobacz mamy już pół roku po premierze and.6 zaraz google wypuści nowy system a ile urządzeń korzysta z kit kata czy lolipopa?? jakos nie widze ze wszyscy rzuca sie na szajsungi s50 dla and N i nowej klawiatury

        • Ale nowy system Android N to nie tylko nowa klawiatura. Nowości jest sporo i opisałem je w innym wpisie. Teraz wygładzają system, bo zadebiutował już jako beta, dodają sporadyczne ficzery, takie jak chociażby z tą klawiaturą, zaczęli poprawiać optymalizację etc. Nie ma w tym nic złego. A czy będąc na miejscu Google chciałbym naciskać na wszystkich, aby aktualizowali swoje smartfony? Przecież Android jest wolnym systemem, kto ma z Mountain View gonić np. polskie firmy krzaki, żeby łaskawie zadbały o ten proces? Albo nawet taki Samsung czy LG, którzy co kilka miesięcy odświeżają portfolio średniej i budżetowej półki – po co mają zawalać programistów pracą nad słuchawkami, które nie mają długiego cyklu życia i funkcjonują jako zetafony? Lepiej inwestować w półkę premium, bo ona jest dochodowa i perspektywiczna. Ja Ci nawet przyznam, że mnie nie bardzo interesuje, czy ktoś dostanie jakieś aktualizacje. Od lat kupuję wyłącznie Nexusy, jest mi z tymi smartfonami bardzo dobrze, korzystam wyłącznie z czystego Androida, aktualizacje dostaję regularnie. Na kogo mam się oglądać? Sądzę, że z perspektywy Google jest podobnie – ważne, że Sklep Play istnieje na wszystkich tych wersjach telefonów. A jak ktoś ma budżetowca, to pewnie i aplikacji nie kupuje, więc w sumie pożytku biznesowego z takiego klienta nie ma w żadną stronę. Po co więc zaprzątać sobie głowę wsparciem? OK – bezpieczeństwo i łatki łatające dziury powinny być dostępne z poziomu Google Play Services, ale reszta? To tak, jak bym się obrażał, że nie mam w samochodzie skóry lub mocniejszego silnika. Skoro nie kupiłem lepszego modelu, to mi się nie należy. I tyle. Podobnie ze smartfonami. Fajnie, jak ktoś zadba o aktualizacje, ale zdecydowanie powinien to robić producent, który perspektywicznie myśli o zadowoleniu klienta. A jak tego nie robi… to cóż jego strata, albo i nie, bo za trzy miesiące wypuści nową słuchawkę i o starej wszyscy zapomną.

          • GLOCK

            właśnie! bezpieczeństwo. co z tego ze platforma sie rozwija i jest coraz szczelniejsza skoro z nowych rozwiązań skożystasz Ty i 15 innych osób z nexusami.cała reszta niech sie wypcha. i nikogo nie obchodzi ze wydali miliony monet na zeszłorocznego flagowca skoro zeby zmieć aktualna wersję OS trzeba wymienić telefon. Popatrz na wyniki fragmentacji androida. KikKat o którym powinniśmy juz zapomnieć nadal jest najwiekszą wersją androida mimo ze na chwilę obecną jest już 2 generacje w plecy.dlatego ludzie przechodzą od rezerwatu bo tam kilka godzin po wydaniu nowej wersji iOS wiekszość sprzetu już na nim pracuje. wiem ze iOS i android to dwie różne platformy i nie można ich porównać 1:1 ale czasmi mam wrażenie ze google zachowuje sie jak wyrodna patologiczna matka która rodzi dzieci na prawo i lewo niczym maszyna do popcornu ale nie przejmuje sie ich losem i dzieci wychowuje ulica.jeden wyjdzie na ludzi….drugi zgnije w więzieniu.

          • Apple ma to do siebie, że posiada kilka urządzeń, nad którymi sprawuje pełną kontrolę. Smartfona z Androidem możesz nawet wydać Ty, jeśli będziesz mieć na to ochotę. Flagowe urządzenia są aktualizowane, bo innych urządzeń nie opłaca się aktualizować z uwagi na rozbudowane nakładki systemowe – to zwyczajnie czasochłonne i nie opłacalne. Poza tym coraz częściej aktualizacje przychodzą w postaci łatek bezpieczeństwa o wadze kilkunastu- kilkudziesięciu MB, więc podejrzewam, że ten proces będzie znacznie uproszczony i z czasem obejmie więcej urządzeń. Google się rozwija i ma to znaczenie dla mnie w kwestii nowych wersji Androida. Przez nakładkowe modyfikacje wielu ludzi i tak sporej ilości udogodnień nie zauważy lub nie doceni, bo np. właściciele Samsungów już od dawna mają dzielenie okien, a dopiero na poważnie i natywnie w zielonym robocie zadebiutuje to w N. Jak ktoś jest geekiem, to wiele androidowych nowości zna chociażby z CM. Moim zdaniem i tak najistotniejsze jest bezpieczeństwo. Więc jeśli np. 20 MB łatka może skutecznie zatkać dziurę w KitKatcie, to nie widzę problemu, aby ktoś musiał otrzymać Lollipopa czy Marshmallowa.