SŁOWEM WSTĘPU

Przyznam szczerze, że do testów tej słuchawki zabierałem się z ciężkim sercem. Nie z powodu niej samej, ale w tym samym czasie bawiłem się z Samsungiem Gear VR (recenzja już wkrótce), który jak zapewne część z Was wie, współpracuje z Galaxy Note’m 4. Oznaczało to, że musiałem przesiąść się z codziennego użytkowania flagowca, na rzecz jego niemal trzykrotnie tańszego, choć młodszego brata. Ale w momencie, gdy wyjąłem A trójkę z pudełka i ją odpaliłem zrozumiałem, że ten smartfon nie ustępuje aż tak bardzo phabletowi Samsunga, a to już coś.

Jasne, nie ma aż tak wielu funkcji, ekranu o rozdzielczości QHD oraz rysika S Pen i zapewne porównanie tych dwóch mija się z celem. Ale nawet na tle Note’a, dzisiejszy bohater prezentuje się godnie. Tym bardziej, że znalazło się w nim część opcji z flagowca oraz widać pewną kontynuację we wzornictwie, choć wiadomo, że pod tym względem, najbliżej mu do Galaxy Alpha, którego recenzję pisał Krzysztof Bojarczuk. Przejdźmy zatem do szczegółów.

WYGLĄD

Osoby, które czytają moje teksty, być może kojarzą, że jestem fanem metalu. Od spotkania z Galaxy A3, teraz nie tylko w formie muzycznej, ale również materiału konstrukcyjnego smartfona. Żegnaj plastiku, witaj solidności! No po prostu ten telefon chce się trzymać tak po prostu. Zawsze w moich recenzjach staram się zwracać uwagę na elementy, które mi nie pasują – a to coś trzeszczy, a to kruche… Tutaj jednak każda decyzja została solidnie przemyślana przez Samsunga i zaowocowała bodaj najładniejszym, testowanym przeze mnie do tej pory, designem. No dobra, jeden prztyczek w nos się znajdzie, ale o nim nieco później.

Samsung Galaxy A3 w ręce - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3 w ręce – fot. 90sekund.pl

Alphę moglibyśmy nazwać jaskółką nowego kierunku Samsunga, zresztą literka “A” w trzech nowych modelach zdaje się jasno nawiązywać do tego rodowodu. Oczywiście nie można wykluczyć, że nie ukaże się Alpha 2 (chociaż dziś stoi przy niej duży znak zapytania) i sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądać, a przede wszystkim – czy w ślady Koreańczyków pójdą inni producenci. Nie oszukujmy się – metalowe elementy, a już w szczególności cała obudowa, nadaje blasku i sprawia, że chce się na niego patrzeć. Przyznam, że aspekt wyglądu smartfona lub tabletu nigdy nie wywoływał we mnie podniecenia, ale może właśnie dlatego, że marki kopiują między sobą pewne rozwiązania i w gruncie rzeczy wszystko wygląda podobnie?

Okej, tu też trochę tak jest, bowiem kilka osób, którym pokazywałem A3, myślała że to iPhone i faktycznie nie jest to skojarzenie bezpodstawne. Ale metal stanowi świeże podejście do sprawy i oprócz pięknego prezentowania się, jest po prostu konkretny i solidny. No i nie wygina się w kieszeni :)

Smukłość to cecha nowej serii smartfonów Samsunga, po lewej A3 - fot. 90sekund.pl

Smukłość to cecha nowej serii smartfonów Samsunga, po lewej A3 – fot. 90sekund.pl

Mocno zaskoczyłem się lekkością urządzenia. Podejrzewałem, że będzie ono taką cegiełką, a tu bardzo miła niespodzianka. Całość waży 110 g, więc mniej niż niejeden “plastikowiec”. 

Wersję kolorystyczną modelu, jaki otrzymałem do testów, określa się jako szampański złoty. Pomijam już fikuśność nazwy, ale muszę przyznać, że przypadła mi bardziej do gustu niż biały A5 KrzysztofaBojarczuka (tutaj recenzja). Głównie dlatego, że jest wystarczająco stonowany i mógłbym go określić, jako unisex. W kobiecej torebce prezentować się będzie naprawdę dobrze, a i facet nie będzie wyglądał z nim dziwnie. Zdecydowanie w sam raz.

Samsung Galaxy A3 - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3 – fot. 90sekund.pl

Na froncie oprócz wyświetlacza 4,5 cala, znalazło się miejsce dla dyskretnego loga Samsunga, głośnika do rozmów w górnej części i podłużnego przycisku Home w dolnej. Obok wspomnianego głośnika jest oczywiście przedni aparat i dwa czujniki. By zbadać ich przeznaczenie, sięgnąłem do instrukcji użytkownika i w zasadzie moje podejrzenia, przynajmniej częściowo – pokryły się z prawdą, a więc jeden z nich odpowiada za wykrywanie światła, drugi za zbliżanie.

Samsung Galaxy A3, górna część frontu - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, górna część frontu – fot. 90sekund.pl

Cały panel przedni pokryty jest również bardzo małymi kropkami i nie mam pojęcia dlaczego. Nie ujmuje to wyglądowi, ale zastanawiam się, jakby wyglądała jednolita koncepcja, którą zastosowano z tyłu. W każdym razie – absolutnie mnie to nie przeszkadza i być może faktycznie dodaje uroku.

Choć Home jest jedynym fizycznym przyciskiem na tej stronie, niech Was to nie zmyli. Po uruchomieniu smartfona, obok niego podświetlą się jeszcze dwa dotykowe – Wstecz oraz Ostatnie Aplikacje. To rozwiązanie przypadło mi do gustu – wciąż przyciski umieszczone są na obudowie, ale nie mamy trzech wystających “klocków”. Dodatkowo podświetlenie również jest w kolorze złotym, więc wygląda to bardzo elegancko.

Samsung Galaxy A3, dolna część frontu - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, dolna część frontu – fot. 90sekund.pl

Jeżeli chodzi o boki, to na każdym coś jest i to nawet w dużej ilości. U góry najmniej – jedynie mikrofon (drugi znajduje się na dole) i mała naklejka z napisem “Qualcomm 4G”. Uspokoję Was, nie jest ona duża i niemal niewidoczna. A gdyby jednak przeszkadzała, zawsze można ściągnąć.

Duży plus za rozmieszczenie na dwóch różnych krawędziach włącznika oraz przycisku regulacji głośności. I tak odpowiednio ten pierwszy znajduje się na prawym, a drugi na lewym boku. To o tyle ważne, że podobnie jak w HTC Desire 820, którego niedawno recenzowałem, brak tu podziałki oddzielającej mniejsze wartości głośności od większych, więc bardzo dobrze, że znajduje się w innym miejscu. Unikamy dzięki temu niechcących trafień w niepożądany przycisk.

Samsung Galaxy A3, lewy bok - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, lewy bok – fot. 90sekund.pl

Po prawej stronie oprócz wcześniej wspomnianego włącznika mamy jeszcze skryte sloty na kartę microSD oraz nano-SIM, do których dostaniecie się za pomocą dołączonego do zestawu kluczyka. To rozwiązanie ma oczywiście swoje wady i zalety. Tą dobrą stronę stanowi niewystawanie poza obudowę, dzięki czemu ładnie się komponuje, nie zaburzając harmonii. Jednak jeśli będziecie chcieli wyjąć kartę pamięci, a nie macie kluczyka ze sobą… Cóż, musicie obejść się smakiem.

Samsung Galaxy A3, prawy bok - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, prawy bok – fot. 90sekund.pl

Dolną krawędź zostawiłem sobie celowo na koniec, bowiem to właśnie tu znalazła się rzecz najmniej przemyślana i dla mnie w ogóle niezrozumiała, a do tego – zupełnie niepraktyczna. Kto do ciężkiej cholery umieszcza w tym miejscu gniazdko słuchawkowe? Tak, bardzo cieszę się, że za każdym razem, gdy chcę zmienić utwór w drodze do pracy, muszę po wyciągnięciu z kieszeni, obrócić smartfon, ogarnąć pałętający się kabel (a że korzystam z HyperX, więc wtyczki są dwie), i dopiero zaznaczyć przewinięcie. A potem odwrócić procedurę przy wkładaniu.

Krzysztof w swojej recenzji A piątki, również zwrócił na to uwagę i choć poświęcił temu zagadnieniu mniej miejsca, jest to wada obu słuchawek. Pozostaje mi jedynie przytaknąć jego zdaniu: leżąc swobodnie możemy oprzeć telefon (w pionie) o nasze ciało. Tutaj natomiast takiej możliwości nie ma. No nie ma, więc granie w pozycji wertykalnej z wpiętymi słuchawkami również jest utrudnione. Mało nie zapomniałem – tu oczywiście znajduje się również wejście micro USB, a to akurat standardowe umiejscowienie.

Samsung Galaxy A3, gniazdka micro USB oraz Jack 3,5 mm - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, gniazdka micro USB oraz Jack 3,5 mm – fot. 90sekund.pl

W każdej beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu, na szczęście w tym wypadku to tak naprawdę łyżeczka, choć wypełniona po menisk wypukły. Dalej jest już tylko lepiej i dowodem są plecki smartfona. Znów przyrównam HTC Desire 820. Tam narzekałem na świecący plastik słabej jakości, tu wręcz przeciwnie – matowy metal sprawdza się wyśmienicie. Wiem, że te dwie słuchawki różnią się głównie ekranem, jednak wszelkie elementy ewidentnie lepiej spasowano w dziele Samsunga i mogę poświęcić dodatkowy cal i nieco mniejszą wydajność, na rzecz świetnie wykonanego urządzenia w całości. Tym bardziej, że jest tańsze.

Dzięki wspomnianej matowości, Galaxy A3 trzyma się pewnie w ręku, a dodatkowo nie zostają na nim żadne odciski palców, co z pewnością ucieszy wszystkich estetów. Jak pisałem na początku, miałem też w tym czasie Note’a 4 z jego skórkową tylną klapką. I szczerze pisząc, nie wiem, która z koncepcji podoba mi się bardziej. Obie są eleganckie i stylowe i naprawdę, ciężko mi zdecydować, która jest ładniejsza. To co, następny smartfon jako połączenie metalu i skóry? +10 do lansu :).

Samsung Galaxy A3, plecki - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, plecki – fot. 90sekund.pl

Z tyłu znajdziemy oczko aparatu, po lewej LED-owego flesza, po prawej – głośnik. Podczas recenzji Lumii 735 czepiałem się umieszczenia tego ostatniego właśnie z tyłu. I choć wciąż uważam, że ideałem są głośniki stereo na froncie, w przypadku Samsunga Galaxy A3 nie miałem nigdy sytuacji zasłaniania go ręką, więc niech im już będzie. Ale może warto się w przyszłości zastanowić nad opcją “dwa z przodu”?

Na koniec jeszcze słowo o ramkach okalających urządzenie. Są one srebrne i w bardzo przyjemny sposób oddzielają obie części smartfona, dzięki czemu, choć jednobryłowy, nie sprawia wrażenia konstrukcji bezpłciowej i elementy nie zlewają się w jedną całość. Zastanawiały mnie małe, dwumilimetrowe przerwy u góry i dołu tych ramek, ale po rozmowie z Krzysztofem doszliśmy do wniosku, że być może zdecydowano się na taki krok, by nie zakłócać sygnału antenowego.

Wiem, że rozpływałem się w zachwytach przedstawiając kolejne aspekty wyglądu Galaxy A3, ale ciężko tego nie robić. Świetne wzornictwo i piękne wykończenie połączone z praktycznością użytkowania daje, w tym względzie, słuchawkę niemal perfekcyjną. Niemal, bo przez kiepską decyzję o umieszczeniu gniazdka jack 3,5 mm na dole, muszę odjąć jeden punkt z maksymalnej oceny. A szkoda, bo było tak blisko ideału.

EKRAN

Kolejny z jasnych punktów Samsunga Galaxy A3 i możecie to potraktować również dosłownie. W naszej niesprzyjającej ostatnio pogodzie udało mi się znaleźć promienisty dzień i mogłem sprawdzić, jak wyświetlacz sprawdza się w pełnym słońcu. Krótko i zwięźle – było naprawdę dobrze. Wszelkie treści były wystarczająco czytelne i myślę, że również w cieplejsze dni nie powinno być z tym problemów. Dodatkowo sAMOLED zapewnił bardzo ładne barwy, choć jak można się domyślić – nieco cukierkowe, ale przy tym nieprzesadzone.

Samsung Galaxy A3 z podświetlony ekranem - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3 z podświetlony ekranem – fot. 90sekund.pl

Rozdzielczość wynosi 540×960 px, co przy 4,5 calach daje 245 pikseli na cal. W zasadzie nie jest to wartość, nad którą można by się zachwycać, niemniej jest wystarczająco ostro i wyraźnie. Przy okazji mała uwaga – nie dajcie się złapać w pułapkę oznaczeń rozdzielczości, bowiem na stronie widnieje oznaczenie qHD, które co prawda jest jak najbardziej poprawne, jednak nie jest tym samym co QHD. Tą pierwszą określa się jako 1/4 Full HD, natomiast to samo pisane z wielkiej litery oznacza czterokrotność 720p. To tylko taka ciekawostka, natomiast warto o niej pamiętać.

Panel pokryty jest również szkłem Gorilla Glass w wersji czwartej, więc nie ma problemów z wszelkimi rysami. Byłem pierwszym użytkownikiem modelu testowego, więc z przyjemnością mogę stwierdzić, że żadne ślady nie pojawiły się w ciągu dwóch tygodni. Oczywiście nie testowałem odporności na młotek i inne ciężkie narzędzia, ale upadek z wysokości smartfon powinien przeżyć.

WYDAJNOŚĆ

Ten aspekt mógłbym zakończyć dwoma słowami, nie licząc “i” jako spójnika: szybko i stabilnie. Zdaję sobie sprawę, że to zaledwie cząstka informacji, więc postaram się nakreślić temat nieco szerzej. Ogólną wydajność urządzenia zawsze dzielę na dwa segmenty – szybkość użytkowania codziennego, czyli np. poruszanie się po stronach internetowych, przewijanie pomiędzy oknami, dostęp do konkretnych aplikacji itd. oraz jak dany sprzęt radzi sobie w grach.

Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku nie mogę się przyczepić kompletnie niczego. Mimo, że Androd ma swoje za uszami w kwestii optymalizacji i płynności systemu, w Samsungu Galaxy A3 nie uświadczyłem jakichkolwiek spowolnień. No dobra, może mikroskopijnych, ale trzeba by było się naprawdę przyjrzeć, a i to nie była żadna reguła. Zdarzały się kilkusekundowe zawieszenia, ale podczas dwóch tygodni testów miałem okazje je “podziwiać” może trzy lub cztery razy.

Screen z gry Real Racing 3 - fot. 90sekund.pl

Screen z gry Real Racing 3 – fot. 90sekund.pl

Jako test wydajności w grach, jak zwykle posłużył mi Asphalt 8. Wiem, że może eksploatuję nieco nadmiernie tę pozycję, ale instaluję na każdym urządzeniu, dzięki czemu mam porównanie. W tej kwestii analogicznie to ceny jest średnio w sensie dosłownym, bowiem ustawienia medium zapewniają bardzo płynną rozgrywkę. Da się też co prawda grać na najwyższych, jednak ja stawiam większą ilość klatek nad grafikę i efekty cząsteczkowe.

Z sentymentu sprawdziłem też jak radzi sobie The Wolf Among Us i muszę przyznać, że tu też jest świetnie, choć mam wrażenie, że mimo ładnej stylistyki nie jest ona tak obciążająca i jak do tej pory działała ona płynnie na każdym urządzeniu, więc raczej ją sobie odpuszczę przy następnych testach. Tym bardziej, że po przejściu, nie ma sensu wracać. Postanowiłem też spróbować sił w innej grze wyścigowej – Real Racing 3 i przez większość czasu działała w 60 klatkach, spowalniajac jedynie nieznacznie w przypadku wyświetlania większej ilości obiektów.

Na tyle dobrze dobrano podzespoły, że choć jako suche dane nie urywają głowy, to przekładają się na pozytywny odbiór funkcjonowania smartfona. Wnętrzności Galaxy A3 stanowią: procesor Qualcomm Snapdragon 410 z czterema rdzeniami o częstotliwości zegara 1,2 GHz Cortex-A53 oraz grafiką Adreno 306. Do tego 1,5 GB RAM-u oraz “szesnastka” na pliki. Zatem sami widzicie – niby nic specjalnego, a jednak daje radę. Element wydajności, w stosunku do ceny, oceniam zatem jak najbardziej pozytywnie.

SYSTEM, MULTIMEDIA, APLIKACJE

Samsung Galaxy A3 działa na Anroidzie KitKat, a ściślej wersji 4.4.4 wraz z nakładką TouchWiz i muszę przyznać, że jest to całkiem zacny tandem. “Batonik” zapewnia całkiem niezłą płynność działania, a nakładka przyjemny i intuicyjny interfejs oraz po prostu dobrze się prezentuje.

Jak wygląda główny ekran, macie okazję zobaczyć poniżej. Oprócz głównych pulpitów, znalazła się tu funkcja znana z poprzednich urządzeń Samsunga, czyli najważniejsze newsy Flipboarda, do których przejdziecie swipe’ując w lewo. A propos przesuwania – gdy dałem znajomemu na chwilę smartfon do ręki, użył on stwierdzenia “responsywny” i myślę, że dobrze obrazuje ono, w jaki sposób poruszamy się po wszystkich opcjach. Galaxy A3 reaguje od razu, bez jakichkolwiek ścin.

Samsung Galaxy A3, pulpit i widgety - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, pulpit i widgety – fot. 90sekund.pl

Przejrzyście skonstruowany jest również ekran ostatnich aplikacji, choć brakuje mu wizualnej iskierki nachodzących na siebie okien w Lollipop, czy funkcjonalności 9-ciu rzeczy do szybkiego wyboru, znanego z platformy HTC. Standardowo, gdy chcemy do jakiejś aplikacji przejść, wystarczy tapnąć, natomiast zamknięcie odbywa się poprzez swipe w lewo lub prawo.

Samsung Galaxy A3, ekran ostatnich aplikacji - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, ekran ostatnich aplikacji – fot. 90sekund.pl

Z dedykowanych aplikacji uświadczycie stały zbiór od Google, ze Sklepem, Gmailem i Chrome na czele. Natomiast w platformie Galaxy App, która zbiera programy przeznaczone właśnie dla tej rodziny urządzeń.

Samsung Galaxy A3, Galaxy Apps - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, Galaxy Apps – fot. 90sekund.pl

Oczywiście pojawiło się tu również Smart Stay, czyli ignorowanie ustawień wygaszania ekranu, dopóki nań patrzymy, jednak w moim wypadku nie zdawało to egzaminu. Czasem działało jak należy, ale znacznie częściej wyświetlacz i tak wygasał, mimo że wciąż na niego zerkałem. Problem ustępował jedynie przy bardzo bliskim, wręcz niekomfortowy trzymaniu smartfona blisko oczu (możliwe, że z powodu noszonych na co dzień przeze mnie okularów?).

Samsung Galaxy A3, Smart Stay - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, Smart Stay – fot. 90sekund.pl

Jak zwykle też, przetestowałem możliwości muzyczne, bo nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez słuchawek na uszach. Tu jest dobrze, ale w zasadzie nie wyróżnia się niczym na tle innych urządzeń. OK, niby jest equalizer SoundAlive, ale przy podkręcaniu niektórych pasm, czy dodaniu basu, słychać, że ogólna głośność się zmniejsza. Tym niemniej byłem zadowolony.

Samsung Galaxy A3, tryb prywatny - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, tryb prywatny – fot. 90sekund.pl

Przyznam, że dość ciężko mi się piszę o aspektach systemu i multimediów, wiedząc co już na ten temat napisał Krzysztof, przy okazji recenzji A 5 i zrobić to tak, by się nie powtarzać. Ale z drugiej strony, jest to właściwie kopia tych samych rozwiązań. Brak tu zatem Giftów, w trybie prywatnym zablokujecie konkretne elementy przed wpadnięciem w niepowołane ręce i tak dalej. Po więcej szczegółów i inne spojrzenie zachęcam zatem sprawdzić właśnie tę recenzję.

APARAT

Jak się już przyjęło, otrzymujemy dwie jednostki, słabszą i mocniejszą, więc tutaj Samsung nie wynalazł koła na nowo. Krzysztof w swojej recenzji napisał: Cieszy mnie to, że Samsung zdecydował się na tak dobry aparat, w sumie nie zdziwiłoby mnie to, gdyby producent zdecydował się na bardziej standardowe 8 Mpix, ale na szczęście tak się nie stało.

Jednak się stało, bo właśnie taka matryca CMOS trafiła do tańszego odpowiednika, więc ja aż tak możliwościami aparatu zachwycać się nie będę, choć nie znaczy to, że jest źle. Mimo mniejszej ilości megapikseli fotki wychodzą dobrze, aczkolwiek przy mniejszej ilości światła, można zauważyć, że są gorszej jakości. Widać to zwłaszcza przy zdjęciach nocnych. W miejscach dobrze oświetlonych nie będzie problemu z pstryknięciem dobrego ujęcia, natomiast w ciemniejszych już gorzej.

Szkoda również, że najwyższa rozdzielczość zarezerwowana jest dla kadru 4:3. Od kiedy pozbyłem się kineskopowego monitora, czyli wiele lat temu, uważam że 16:9 lub nawet Ultra Panorama, to zdecydowanie lepszy format.

Samsung Galaxy A3, przykładowe opcje aparatu - fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, przykładowe opcje aparatu – fot. 90sekund.pl

Na froncie oczywiście mamy jeszcze aparat do selfie. Ja nie jestem zwolennikiem tego typu zdjęć, nie potępiam ich, ot po prostu – rzadko wykonuję. Dlatego nie ruszają mnie hasła propagandowe pokroju “najlepszy smartfon do selfie”. Tutaj zastosowano 5 Mpix matrycę CMOS i podobnie jak w modelu A5, tak też A3 umożliwia zrobienie fotki, poprzez pokazanie otwartej dłoni i po dwóch sekundach gotowe. Trzeba jednak pamiętać, by znalazła się ona cała w kadrze, bo inaczej smartfon jej nie wykryje. Tak samo odpalimy również selfie panoramiczne.

Z innych opcji jest jeszcze możliwość zrobienia zdjęcia z dźwiękiem, 30 fotek w kilka sekund poprzez przytrzymanie ikony aparatu czy animowanego gifa. Tę ostatnią możliwość wyjątkowo chętnie powinni przyjąć twórcy wszelkiego rodzaju internetowych memów :)

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 - 90sekund.pl

Przykładowe zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy A3 – 90sekund.pl

Wszystkie zdjęcia w pełnej rozdzielczości umieściłem na naszym koncie w serwisie Flickr – do obejrzenia TUTAJ.

BATERIA I TEMPERATURA

Tutaj mam podobne odczucia, jak Krzysztof Bojarczuk w przypadku Galaxy A5. Średni czas podświetlonego ekranu plasuje się w okolicach 2,5 h przy kilkunastu procentach rezerw baterii. Niestety w parze z mniejszym wyświetlaczem, przyszła również mniejsza bateria i tak oddano nam do dyspozycji 1900 mAh. W związku z konstrukcją jednobryłową, nie ma możliwości jej wyjęcia.

Mimo wszystko, jeśli tylko nie grałem zbyt intensywnie, udawało mi się zachować żywotność do końca dnia, choć powerbank czy możliwość podpięcia chociażby pod USB, to momenty w niektórych sytuacjach, które okazały się nieocenione.

Samsung Galaxy A3, przykładowe zużycie baterii- fot. 90sekund.pl

Samsung Galaxy A3, przykładowe zużycie baterii- fot. 90sekund.pl

Jeżeli chodzi o temperaturę, po metalowej obudowie spodziewałem się większego nagrzewania, a tu mile się zaskoczyłem – nawet przy dużym obciążeniu, czuć jedynie minimalne podwyższenie, a to i tak tylko wtedy, jeśli nastawiłem się na sprawdzenie właśnie tego aspektu. Na co dzień w ogóle nie zauważałem, aby robiło się cieplej.

PODSUMOWANIE

Zdecydowanie dobrze spędziłem czas z Galaxy A3. Ten model to klasa sama w sobie, choć głównie pod względem wzornictwa. Cena to ok. 1200 zł, więc nie oczekujcie tu mocnych bebechów, ekranu o niewyobrażalnej rozdzielczości, czy niespotykanej wydajności. To po prostu dobrze skrojone urządzenie i solidny balans pomiędzy ceną, wyglądem i działaniem.

Dawno nie miałem w rękach urządzenia, do którego tak niewiele mógłbym się przyczepić. Choć mogę zgodzić się z Krzysztofem Bojarczukiem, z którym żywo dyskutowałem na temat nowych Galaxy z serii A. Uznał, że najbardziej optymalnym rozwiązaniem w stosunku cena/jakość jest A5. Mimo to, najtańsza wersja również nie ma się czego wstydzić, a i mi do gustu przypadł ekran 4,5 cala. Jasne, na większym bardziej komfortowo przegląda się treści, takie jak chociażby strony internetowe, jednak w parze z mniejszym wyświetlaczem, idzie też większa mobilność. Gdyby tylko nie to cholerne gniazdko słuchawkowe…

Nowa seria A bardzo przypadła mi do gustu - fot. 90sekund.pl

Nowa seria A bardzo przypadła mi do gustu – fot. 90sekund.pl

Komu zatem mógłbym to urządzenie polecić? W zasadzie każdemu, kto dysponuje tą dość niską kwotą i szuka nietuzinkowego smartfona, również w kwestii wizualnej. Działa ono bezproblemowo, wygląda świetnie i nie kosztuje kroci. Czegóż więcej chcieć? Dla fanów Androida i Samsunga – pozycja obowiązkowa, aczkolwiek warto się zastanowić również nad A piątką. Dla innych – kolejny dobry smarfon, który należy wziąć pod uwagę przy planach zmiany słuchawki.

****
Pełna specyfikacja Samsunga Galaxy A3

Werdykt 90sekund.pl

7.2 SuperWZORNICTWO

Obłędny wygląd napotkał wystarczającą wydajność, by stworzyć mieszankę wybuchową. Szkoda, że baterię potraktowano jak składnik z przymusu.

  • Wygląd 9
  • Bateria 6
  • Wydajność 7
  • Hardware 7
  • Cena/Jakość 7
Udostępnij

O Autorze

Oddany fan Iron Maiden, heavy metalu, gier video oraz starej trylogii Gwiezdnych Wojen. Szydzący ze sporów konsole vs pc multiplatformowy gracz oraz pasjonat literatury fantasy, w szczególności cyklu o inkwizytorze, Mordimerze Madderdinie spod pióra Jacka Piekary.

  • luckyvibe

    Właściwie umiejscowienie gniazda słuchawkowego jest idealne. Noszę telefon w tylnej kieszeni i wkładając doń robię to właśnie slotami do góry, dzięki czemu przy wyjmowaniu zeń mam kciuk dokładnie na przycisku. Trzask prask i odblokowany.

    • Przemysław Krawczyk

      Tutaj już wchodzimy na grunt prywatnych upodobań – ja nigdy, przenigdy nie trzymam ani telefonu, ani portfela w tylnej kieszeni. Z trzech prostych przyczyn: po pierwsze, jestem tak roztargniony, że co chwilę bym na nich siadał, po drugie, jest mi niewygodnie, po trzecie – z tylnej kieszeni bardzo łatwo coś ukraść. Widziałem kiedyś materiał, na którym dosłownie w ułamku sekundy gość wyjął drugiemu portfel, zamieniając go od razu, na odpowiednio złożony kawałek papieru. Pierwszą reakcją jest oczywiście wymacanie znajomego kształtu, ale rzadziej już faktyczne wyjęcie przedmiotu. Całość była na szczęście ustawiona, ale po tym co widziałem, już nie trzymam widocznych elementów z tyłu spodni. Zatem telefon jest zawsze w lewej, (tak już mi zostało) i niestety mnie to umiejscowienie gniazdka przeszkadza. Co nie zmienia faktu, że i tak rozważam gorąco zmianę prywatnej słuchawki właśnie na ten model i jestem przekonany, że się przyzwyczaję :)

      • luckyvibe

        Może powinnam napomknąć, że jestem dziewczyną i noszę obcisłe spodnie. Zawsze czuję, że telefon jest na swoim miejscu ;) A kieszenie w damskich spodniach są wyżej i dosłownie muskam telefonem podłoże, jak już się ułożę na siedzisku :D A propos kradzieży – niegdyś kolega próbował zademonstrować, jak pozbawia się delikwenta tego, co w tylnej kieszeni. Delikatny kopniak kolanem w bok nogi i puff. Ze mną mu się nie udało, a ponadto jeszcze dodam, że kocham te modne ostatnio długie bluzy do połowy ud ;)

        • Przemysław Krawczyk

          Podejrzewam, że nie udało się koledze właśnie ze względu na obcisłość spodni :) Cóż, na temat męskich rurek się nie będę wypowiadał, bo nie chcę tu stworzyć wojny, na temat kieszeni w kolanach również, z tego samego powodu. Nie mój styl. Ja mam po prostu najczęściej zwykłe jeansy, chyba że jest ciepło, to ochoczo wskakuje w krótkie spodenki, a w części z nich nawet nie mam tylnych kieszeni. Ale faktycznie, nie wziąłem pod uwagę kobiecych spodni, choć to akurat z wiadomego powodu :)

  • Marek

    Dla mnie gniazdo słuchawkowe na dole to strzał w dziesiątkę. Po pierwsze ja w kieszeni zawsze trzymam telefon górą do dołu, więc teraz słuchawki mogą swobodnie wychodzić z kieszeni. Po drugie gdy telefon jest wpięty w uchwyt samochodowy to kabel jack z telefonu może swobodnie zwisać w dół idąc do radia zamiast bez sensu wystawać do góry. Szczerze mówiąc własnie umiejscowienie gniazda słuchawkowego przeważyło u mnie o kupnie A3.

    • Przemysław Krawczyk

      Wygląda na to, że jest to zatem kwestia gustu. Ja samochodu nie posiadam, więc i też go nie wpinam w uchwyt. Natomiast jeśli chodzi o trzymanie smartfona w kieszeni – ja zawsze go mam w pozycji standardowej. Może dlatego, że większość producentów właśnie w ten sposób montuje gniazdko Jack i już po prostu się przyzwyczaiłem. Co nie zmienia faktu, że nawet jeśli ktoś taki jak ja uznaje za wadę jacka na dole, to wciąż świetny smartfon.

  • Pingback: Test, recenzja, opinia - LG G Flex 2 (LG-H955) - innowacja straconej szansy | 90sekund.pl()

  • maciej

    Bardzo dobry telefon. równolegle korzystam z samsunga A5 jako służbowy telefon i…bardziej wolę właśnie A3 ze względu na mniejszy rozmiar. Dla mnie 4,5 cala to optymalna wielkość, a różnice w między tymi modelami nie są aż tak kolosalne żeby rezygnować z kompaktowych rozmiarów A3.

    • Przemysław Krawczyk

      Ja osobiście zdecydowałem się na A5 i mnie mimo wszystko większy model przypadł mi bardziej do gustu, więc czy A3 czy A5 – to zależy od prywatnych preferencji. Ale jestem w stanie zrozumieć, dlaczego tak kompaktowość się Panu podoba – A trójka jest naprawdę wygodna w użyciu dzięki temu :)

  • evil d.

    No i taki opis telefonu mnie się podoba:) Rzetelnie, obiektywnie, chyba dzisiaj się przekonałem do przejścia z telefonu klawiszowego na smartfon. Pozdrawiam!. P.S. Ładne zdjęcia z Cytadeli.

  • Waldemar Czechowski

    witam. Czy mogę poprosić Szanownych użytkowników (ekspertów) o porównanie Galaxy A-3 z Galaxy Grand Prime ? (mam szans e wybrać w abonamencie jeden model albo drugi… z większą oczywiście o 150 zł doplatą z A-3)… czy warto dopłacić i wybrać A-3, mimo, ze Grand Prime ma nieco większy wyświetlacz 5 calowy> Bardzo dziękuje za poradę

    • Przemysław Krawczyk

      Witam serdecznie,
      Modelu Grand Prime nie mieliśmy okazji testować. Natomiast sprawdziłem jak w porównaniu wypadają oba smartfony. Nie dzieli ich aż tak wiele, ale A3 ma przewagę w metalowej obudowie, która naprawdę jest wytrzymała oraz większą pojemność na pliki – 16 GB (Grand Prime 8 GB). Jeżeli więc zależy Panu na tych cechach – wybrałbym A3. Co do ekranu – fakt, jest większy, natomiast oba posiadają tą samą rozdzielczość, co skutkuje mniejszą gęstością pikseli na cal w modelu Grand Prime. Polecałbym, jeśli jest taka możliwość, przejść się do punktu operatora i sprawdzenie obu na żywo. Jak trzyma się Panu jeden i drugi smartfon w ręce, jak wypada ekran itp. A jeśli dysponuje Pan większym budżetem – warto się zastanowić nad Galaxy A5. Różnica w cenie będzie na pewno większa, ale jeśli operator zaproponuje korzystne warunki, warto go wziąć. Ten model miałem prywatnie i korzystałem z niego z niekłamaną przyjemnością. Również ma ekran 5-calowy i rozdzielczość HD, co daje ostry obraz. Pozdrawiam i w razie pytań – zapraszam do ich zadawania.

      • maciej

        Dodam jeszcze od siebie że samsung a3 posiada 1,5 gb ramu natomiast prime tylko 1 gb. co w połączeniu z brandem operatora nie wróży płynnego działania.

        • Przemysław Krawczyk

          Słuszna uwaga :)

  • Kuba Górowski

    Mam pytanie co do wersji Androida. W recenzji jest napisane, że A3 posiada wersję 4.4 Na innej stronie znalazłem informacje o tym, że ten sam model posiada wersję 5.0.2 . Czy wyszła jakaś aktualizacja ( o ile to możliwe ), czy to po prostu błąd ? Przymierzam się do zakupu tego urządzenia, tylko chciałbym wiedzieć czy jest znaczna różnica pomiędzy wersją 4 a 5 ( nie jestem obeznany w temacie ) . Z góry dziękuję za odpowiedź.

  • Rafał

    Jak ostatnio kupowałem telefon to zastanawiałem się właśnie nad tym telefonem oraz Motorola Moto G http://kup-najtaniej.pl/prod-telefony-komorkowe/motorola-moto-g-3gen.html . Głównie ze względu na czystego Androida, szybkość działania i nie wiele gorszą specyfikację, ale za to wiele niższą cenę :)

  • Radek

    Kupiłem telefon dziewczynie i niestety szmelc niesamowity. Oprócz ładnego wyglądu i sztucznych parametrów nie ma nic. Wiesza się przy pisaniu smsow a ma kilka dni. Właśnie wybieram się go oddać

    • Kurczę, może trafił Pan na wadliwy model? Testowaliśmy ten model przed rokiem i naprawdę nie sprawiał wówczas problemów, ale jak by nie było, minęło już trochę czasu, więc wydajność na pewno nie jest taka, jak na początku. Niemniej lagi przy SMS-ach są nie do pomyślenia…

    • posiadaczka samsunga A3

      Też uważam że to jest najgorszy telefon jaki do tej pory miałam.. cały czas sie psuje, jest bardzo wrażliwy. PRzy każdym najmniejszym upadku cały ekran się wylewa ;] to były najgorzej wydane pieniądze. Nie polecam ;) mam juz go półtorej roku i praktycznie serwisu nie opuszcza ;) pozdrawiam

      • Brrr, czyżby jest to jakiś wadliwy egzemplarz? Może warto powalczyć o zwrot gotówki? Bodajże przy trzeciej lub czwartej reklamacji można dochodzić takiego prawa.

  • MakaPaka

    Witam mam pytanie moja dziewczyna ma A3 i nagle sam jej się wyłacz (a nic nie zrobiła) i nie chce już działać co mogło się popsuć ?

  • xpecto

    Skąd mogę pobrać taką tapetę?

    • Zdaje się, ze to tapeta dostarczana razem z tym modelem. Przejrzałem naprędce sieć, ale na tą akurat nie trafiłem.

  • Dustie

    Musztarda po obiedzie, ale chciałem napisać od siebie, że pod względem designu ten telefon jest moim zdaniem najpiękniejszym kiedykolwiek wypuszczonym przez Samsunga!… Producent do tej pory znany ze swoich „mydelniczek”, które przy oferowanych przez Apple obiektach zazdrości jakimi były i są nadal iPhone’y zawsze wyglądały po prostu biednie, nagle wypuszcza tak piękny sprzęt! Jestem trochę zawiedziony, że ten model nie zdobył szerszego uznania.

    • BojaR

      Czasy „mydelniczek” to już historia, Samsung od dłuższego czasu dba o wzornictwo i dla mnie przełomowym modelem był Galaxy Alpha, a więc niejako ojciec całej serii Galaxy A. A3 to rzeczywiście bardzo ładny smartfon, jednak mi bardziej podoba się wersja z tego roku.

      • Dustie

        Ale jest Edge, który moim zdaniem pokazuje, że Samsung jeszcze się lubuje w nader obłych kształtach i nie może zapomnieć o mydelniczkach, które tyle czasu lansował. Może była to kwestia patentów Apple na prostokąty z zaokrąglonymi bokami… Tak czy inaczej zmianę trendów na lepsze oczywiście chwalimy.

  • Halina

    mój juz 3x się zepsuł-a to rozładowuje się w ciągu 2 godzin / choć nie jest w tym czasie używany/, a to pojawia się komunikat „błąd sieci” i się wyłącza. Naprawa trwa 2-3 tyg. beznadzieja.

    • Mój Nexus 6 od Motoroli dwa razy lądował w serwisie, Krzysztofa Bojarczuka Nexus 7 pierwszej generacji trzy razy. Cóż począć? Były całe lata, że smartfony mi się nie psuły, aż trafił się egzemplarz wadliwego N6, który nota bene został wymieniony ostatecznie na całkowicie nowy model. W każdym razie przywołuję te przykłady, żeby Pani pokazać, że to nie przypadłość jednego producenta. Po prostu – czasami trafi się na gorszy model. Losowy przypadek. Aczkolwiek współczuję problemów.