Smartwatche się nie sprzedają? No to jest komentarz Tima Cooka!

Dość wymowny to komentarz – dodajmy – bo idealnie wpisujący się w atmosferę pompowaną wokół smartwatchy, po decyzji Lenovo, ażeby porzucić na bliżej nieokreślony czas prace nad nową Moto 360. Ponoć internetowe zegarki nie idą, więc nie ma sensu wypuszczać kolejnego wariantu. Decyzja Chińczyków wzbudziła spory ferment w świecie technologii, bo wygląda na to, że chociaż tylko oni o kłopotach wearables mówią otwarcie, to i inni mogą przyjmować podobną strategię.

I widocznie rak niesprzedawalności drąży wyłącznie smartwatche z Androidem Wear. Bo jak donosi serwis Macrumors – Tim Cook, czyli prezes Apple – wystosował maila do agencji Reuters, która powołując się na świeży raport IDC sugerowała, że Apple Watche kiepsko się sprzedają. Cook miał napisać w swojej wiadomości, że ostatni tydzień przyniósł rekordy pod względem sprzedaży inteligentnych zegarków produkowanych przez jego firmę. Apple Watche są teraz na dobrej drodze, by finalnie zamknąć bieżący kwartał najlepszą sprzedażą w historii tych zegarków.

Apple Watch 1-gen. - 90sekund.pl
Apple Watch 1-gen. – 90sekund.pl

Entuzjaści zakrzykną – Ha! Król może być tylko jeden! Ale pesymiści wytkną im zaraz, że ich radość jest przedwczesna, bo zeszły tydzień to przede wszystkim Czarny Piątek oraz Cyber Monday, czyli święta ultraprzecen i megapromocji, gł. w świecie elektroniki. No, ale za to zgryźliwi dodadzą: Ciekawi jesteśmy, czy na podobnej zasadzie sprzedawały się w tym samym czasie zegarki z Androidem Wear? Tutaj rynek jest bardziej rozdrobniony na różnych producentów, a Apple Watch jest póki co tylko jeden, z nieco odświeżonym w tym roku wariantem. No i zegarki od Jabłka trafiają tylko do klientów używających iPhone’y.

Jeśli miałbym się pokusić o jednoznaczny komentarz, to przyznam, że nawet jeśli faktycznie smartwatche w ogóle są w tej chwili w depresji sprzedażowo-rozwojowej, to wzięcie wśród Apple Watchy i tak jest przeogromne. I nawet jeśli boli mnie trochę dupsko przy formułowaniu tego stwierdzenia, to uczciwie muszę zdjąć kapelusz z głowy i przyznać za entuzjastami – Tak, król jest tylko jeden! I wygląda na to, że długo jeszcze nie zostanie zdetronizowany!

  • Jakub Jabłoński

    Może to kwestia jak zwykle przemyślenia idei całego produktu i dlatego apple watach jest najlepszy. Chociaż pewnie nie do końca bo inne inteligentne zegarki też nie odbiegają od normy. Po prostu to apple – jak masz jeden produkt to chcesz następny bo to wszystko do siebie pasuje i super współdziała.

    • Wiesz co, nie mam Apple Watcha. Nigdy z nim nie pracowałem. Nie jestem jakoś szczególnie z nim związany. Ale jednak widać, że to mimo wszystko – chociaż spóźniony i nieinnowacyjny – to jednak przede wszystkim on robi tutaj największą furorę. I jeśli kupują go ludzie wyłącznie mający iPhone’a, to naprawdę doskonale świadczy o klientach Apple. Bo przecież zegarki z Androidem Wear też możesz sparować z iP, a jednak biorąc pod uwagę również smartfony z Androidem, dedykowane watche takiego wzięcia nie mają.

      • Marx

        smartwatch oparty na Wear i sparowany z iPhone sporo traci na funkcjonalności – to nie ma sensu.

        • Tak, to prawda, ale Google usprawnia to z każdą aktualizacją. Niemniej – do takiej funkcjonalności, jak na Androidzie brakuje naprawdę sporo.