Oto produkt, który chciałby mieć sam Steve Jobs. Jest piękny, perfekcyjny i… NIE DLA WĄSATYCH JANUSZY!

Urodziłem się w czasach, w których telewizorami rządziły Unitra, Grundig i ruski Rubin. Pamiętam doskonale czasy telewizorów czarno-białych, potem wielkich kolorowych klocków, walenia w obudowę z otwartej ręki, aby tylko obraz przestał skakać, czekanie na dobranockę i Smerfy, Muminki i Reksia. Pamiętam Zaczarowany Ołówek oraz Bolka i Lolka. Pamiętam też Strażaka Sama oraz Listonosza Pata. Ba! Pamiętam jeszcze lepiej Dynastię oraz Dallas. Czasy, kiedy rzeczywistością telewizyjną rządziły wyłącznie trzy kanały, w tym TVP1, TVP2, Polsat. Piękne czasy, w których nie było krwiożerczych tefałenów, a Telewizja Polska była Telewizją Polską, a nie propagandową. Z czasem pojawiła się Polonia 1, na której oglądałem Czarodziejkę z Księżyca, Generała Daimosa i zmagania koszykarza GiGi.

Tak – gówniane czasy raczkującego roku 1990. Pełna samowolka i epoka najprawdziwszych Januszy biznesu, którzy w dziczy kształtującej się nowej kapitalistycznej Polski, bez ukonstytuowanego prawodawstwa, dorabiali się majątków, których dzisiaj nie byliby w stanie zbić. Dobrze, że te czasy mamy dawno za sobą, bo wreszcie mogły nadejść takie, w których kontestować daje się prawdziwe technologiczne oraz pod kątem wzornictwa przemysłowego – perełki! I po raz pierwszy w życiu stwierdzam, że to, o czym napiszę za chwilę, mógłbym mieć!

Telewizor Samsung The Frame – fot. mat. pras.

Ten produkt widziałem już na IFA 2017 w Berlinie i pluję sobie w brodę, że nie napisałem o nim ani słowa, bo zrobił na mnie – w zwykłej hali targowej – świetne wrażenie. Otóż Samsung wypuścił na rynek nową linię telewizorów, które chciałby, abyśmy zaczęli traktować nie tyle, jako przejaw kolejnego postępu technologicznego napakowanego nowymi funkcjami, co raczej, jako coś na kształt dzieła sztuki. I nie, nie jest to wydumana wydmuszka marketingowa.

Telewizor Samsung The Frame – fot. mat. pras.

Samsung The Frame został zaprojektowany w najmniejszych detalach, wychodząc spod ręki samego Yvesa Behara – szwajcarskiego projektanta, eksperta od wzornictwa przemysłowego. Ramka wokół ekranu imituje prawdziwą ramę obrazu. Bez problemu można dobrać nową, a montuje się ją przy użyciu magnesu, zatem założenie każdej następnej lub zdjęcie wcześniejszej – nie stanowi żadnego problemu. Kolejnym ważnym detalem jest wieszak No Gap, którego rolą jest umożliwienie powieszenia na ścianie telewizora w taki sposób, aby idealnie przylegał do powierzchni – tak samo, jak prawdziwy obraz. Wisienką na torcie jest Invisible Connection, czyli – jak deklaruje Samsung – jeden, niewidoczny przewód optyczny, który pozwala połączyć The Frame z modułem One Connect.

Telewizor Samsung The Frame – fot. mat. pras.

Oczywiście producent zadbał, aby na ekranie telewizora wyświetlały się dzieła sztuki z zaimplementowanej do niego galerii Samsung Collection, w której klienci, którzy nabędą The Frame znajdą ponad sto obrazów, specjalnie pod nich wybranych. Dzieła będą prezentowane w rozdzielczości 4K (Ultra-HD) i jakości HDR na – w zależnie od wariantu – 55 calach lub 65 calach telewizora Samsung The Frame. Żeby kolorystyka nie burzyła nastrojów charakterystycznych dla każdej pory dnia i nocy, produkt ten wyposażony jest w czujnik ruchu, by aktywować się, gdy ktoś wejdzie do pomieszczenia, a także otrzymał czujnik światła, aby – z adekwatną do oświetlenia panującego na zewnątrz czułością, prezentować obrazy. Oczywiście możesz dodać też swoje zdjęcia lub grafiki, które mają na The Frame być prezentowane.

Tak, to zdecydowanie telewizor, który mógłbym mieć. I ani razu nie użyłbym go do typowych telewizyjnych zastosowań! Po prostu cieszyłbym oko perfekcyjnym obrazem oraz smakował piękno. Kapitalny pomysł, jeszcze lepsza realizacja, genialne zastosowanie! Oj, czuję się kupiony. Czuję się uwiedziony!

  • Marx

    Podepnij Chromecast do dowolnego TV, skonfiguruj w nim Wifi, Done.

    ps. Coz w tym takiego fajnego? Wszystkie lepsze ramki cyfrowe dokladnie tak dzialaja. Rozumiem, ze Samsung z checia sprzedawalby nam telewizory po kilka tysiecy w hurtowych ilosciach, ale naprawde nie widze powodu aby sie tym zachwycac.

    • Zaprzęgam konia do wozu i jadę. Co w samochodzie takiego wyjątkowego? – Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać. Ten telewizor jest zaprojektowany od zera, pod dedykowane rozwiązanie. Nie każdy TV możesz powiesić na ścianie. Poza tym na żywo wygląda on naprawdę świetnie. Faktycznie, jak obraz. Poza tym zaprojektowano pod niego środowisko wirtualnej galerii. To nie jest taki telewizor, jak wszystkie.

      • Marx

        samochod jest szybszy a konie nie umieraja :)

        Kazdy TV mozesz powiesic na scianie. Nawet jesli nie ma dziurek na uchwyt VESA, to sie da.

        Oczywiscie to nie jest telewizor jak wszystkie. Ma inna obudowe z dedykowanym uchwytem. To jedyna roznica. Kawalek plastiku i metalu, ktorym sie zachwycasz.

        Nie wiem co rozumiesz przez “srodowisko” ale jesli chodzi o aplikacje, to pewnie bedzie ona dzialac na dowolnym biezacym TV tego producenta.

        Wysmiewanie Chromecasta jest zdecydowanie nie na miejscu. Ma on ta zalete, ze bedzie dzialac jeszcze dlugo po tym, gdy Samsung zarzuci support. Wiem, bo mam Samsunga 3D, w ktorym galeria 3D juz nie dziala. Z ta wirtualna galeria pewnie bedzie tak samo. Podziala pare lat a potem – kupuj nowy TV. Tymczasem Chromecast, nawet gdyby przestal byc wspierany lub sie zepsul, wymieniasz za 2 stowki na nowszy model, i dziala z dowolnym TV.

        jednym slowem – bez sensu.

  • Jerzy Jabłoński

    Przedkładasz wzornictwo nad funkcjonalność, co jestem w stanie zrozumieć. Ale zachwytów nie podzielam. Ot, telewizor jakich wiele. Są lepsze technicznie, wzornictwo jest kwestią smaku, dodatkowa funkcjonalność wg mnie bezużyteczna, ale pewnie znajdą się tacy co z tego skorzystają.

    • Ależ to jest produkt funkcjonalny, tyle że z wpisanym weń przeznaczeniem, naciskiem na nieco inne niż typowo telewizyjne używanie. Powiem Ci, że chodzi za mną ten sprzęt od chwili prezentacji, i jak będzie taka możliwość, to bez dwóch zdań go przetestuję, jako pierwszy TV na 90sek ;).

  • Andrew Jasand

    “Czasy, kiedy rzeczywistością telewizyjną rządziły wyłącznie trzy kanały,
    w tym TVP1, TVP2, Polsat. Piękne czasy, w których nie było
    krwiożerczych tefałenów, a Telewizja Polska była Telewizją Polską, a nie propagandową. ”
    Oczywiście Telewizją Polską , wolną od propagandy, a zarządzał nią niejaki Maciej Szczepański , dzienniki czytali panowie w mundurkach.

    • Brrr… zdecydowanie myślałem o bardziej współczesnych czasach. Wiadomo – z Telewizją Polską nigdy nie było w 100 proc. bezstronnie, ale były czasy, że dawało się ją oglądać. A teraz…? Cóż… Niech brak komentarza – będzie najlepszym komentarzem…

  • Witaj, kurczę – ale jestem zły! Ostatnio Disqus mi wcina masę komentarzy oznaczając je, jako spam właśnie. Przepraszam za tę sytuację! Koniecznie podlinkuj mi telewizor, o który prosisz do porównania! Chętnie się do tego odniosę :).

    • Peter Zetski

      mam nadzieję że moje komenty nie są już usuwane przez disqusa. przepraszam że dopiero teraz odpowiadam, ale zniechęciłem się do disqusa przez to usuwanie komentarzy i dopiero dziś zajrzałem
      chodzi mi o telewizor LG Signature W. nie podaję linka z obawy o usunięcie komentarza, ale podejrzewam że znasz coś takiego jak google i sobie poradzisz ze znalezieniem odpowiednich stron :)
      pozdrawiam serdecznie

      • Tak, ten telewizor też jest niezły. GENIALNY nawet musiałbym uczciwie napisać. I musiałbym przy okazji wgryźć się w szczegóły, niemniej naprawdę prezentuje się kapitalnie! Dzięki za informację na jego temat!

        • Peter Zetski

          To się wgryzaj, a ja będę czekał na jakiś wpis na ten temat :)