Nexusy dla rynków wschodzących, czyli Android One we własnej osobie!

Po tej konferencji już wiem, dlaczego uwielbiam Google i jego rozwiązania mobilne. Jest w nich tyle potencjału, że można nim obdarzyć cały świat, a pomysły te i tak się nie kończą. Jest ich więcej i więcej i więcej. Wystarczy popatrzeć na najnowsze podejście do rynków wschodzących, które otrzymają zupełnie nową odsłonę smartfonów, których cena będzie absolutnie minimalna, a możliwości dzięki zastosowaniu czystego softu maksymalne! Wszystko to za sprawą Android One, czyli budżetowych słuchawek, które trafią wszędzie tam, gdzie brakuje jeszcze smartfonów. Pierwszym krajem mają być Indie, czyli de facto jeden z najdynamiczniejszych w tej chwili rynków.

Myślę, że narodziny tej linii urządzeń są spowodowane oszałamiającą popularnością Moto G, po której przyszła jeszcze tańsza Moto E. I to właśnie w Indiach ten pierwszy smartfon Motoroli bije rekordy sprzedaży. Inaczej po prostu być nie może. Za kuriozalną cenę dostaje się fenomenalnie i płynnie działający smartfon z czystym systemem Android na pokładzie. Zresztą polecam Wam moją recenzję Moto G – będziecie zdumieni, jak fantastyczne jest to urządzenie.

Android One - fot. TheVerge z konferencji Google I/O
Android One – fot. TheVerge z konferencji Google I/O

Dlatego Android One będą posiadały również stockowego Androida, ale z możliwością dodania preinstalowanych aplikacji od operatorów sieci komórkowych, w których będą dostępne. Nie mamy też co liczyć na oszałamiający hardware, dość wskazać, że w czasie prezentacji postanowiono wyróżnić, jako ich główne cechy obecność Radia FM, slotu na wymienne karty microSD oraz gniazda na dwie karty SIM. Ich ostatnią cechą jest 4,5-calowy ekran. Pierwszy zaprezentowany Android One wyprodukowany jest przez firmę Micromax, która ze swoimi urządzeniami celuje w Bangladesz, Rosję, Nepal, Indie czy Sri Lankę.

Ile taka przyjemność ma kosztować? Grosze – dosłownie – cena bowiem wyniesie ok. 100 dol., czyli w przeliczeniu na złotówki jakieś 300 zł. Celem ma być dostarczenie tanich, ale wydajnych smartfonów następnemu miliardowi użytkowników. Brzmi górnolotnie, ale to świetny plan. Rynki rozwijające się to w tej chwili najbardziej chłonna perspektywa, w którą inwestują wszyscy producenci urządzeń mobilnych.

Źródło, foto: the verge, google i/o