Zostajemy jeszcze w klimatach rozszerzonej rzeczywistości, tym razem jednak kilka słów o okularach firmy Epson. W ramach tegorocznych MWC mogliśmy zapoznać się już z trzecią edycją tego sprzętu. Tak naprawdę okulary te jeszcze na długo przed wybuchem zainteresowania VR były obecne na rynku, ale w związku z wielkim poruszeniem, jakie mamy wokół wirtualnej rzeczywistości obecnie trochę okulary Epsona zostały zapomniane. A szkoda.

Moverio BT-300 napędza czterordzeniowy procesor – Intel Atom – o taktowaniu zegara 1,44 GHz. Do tego dochodzi oczywiście mały wyświetlacz Si-OLED, który pracuje w natywnej rozdzielczości, która wynosi 1280 x 720 pikseli. Jasność – 1200 cd/m2, przy kontraście 100000:1. Trzeba jeszcze dodać moduł Wi-Fi (802.11ac) oraz Bluetooth, dzięki czemu okulary połączysz z siecią lub innymi urządzeniami. Produkt wyposażony jest w kamerkę, dzięki której można rejestrować obraz – zdjęcia lub wideo w rozdzielczości 5 MP. Całość pracuje pod kontrolą Androida 5.1 Lollipop. Moverio BT-300 mają działać bez przerwy do 6 godzin. Całkiem nieźle prawda?

Po obejrzeniu powyższego filmu, muszę przyznać, że w praktyce okulary Epsona wypadają naprawdę bardzo ciekawie. Szczególnie spodobała mi się możliwość wyświetlenia filmu podczas jazdy na stacjonarnym rowerze. Nie ma chyba nic nudniejszego niż aktywność na takim rowerku, albo bieganie na bieżni i patrzenie wciąż w ten sam punkt lub oglądanie jednakowego krajobrazu. Z takimi okularami taki trening byłby o wiele ciekawszy i mniej monotonny. Oczywiście nie miałem okularów na nosie, ale jestem również ciekawy, jak noszenie tych Epsonów wypada przy zwykłych okularach. Podejrzewam, że mogłoby to stanowić wyzwanie, ale mam nadzieję, że firma pomyślała o takich osobach jak ja, które cierpią na wady wzorku.

Poniżej możesz rzucić okiem na tabelkę porównującą poszczególne edycje okularów.

Tabela w której zobaczysz jak zmieniały się poszczególne edycje okularów Epsona

Tabela w której zobaczysz jak zmieniały się poszczególne edycje okularów Epsona

Widać wyraźnie, że postęp i różnice między poszczególnymi wersjami są duże. Zwróć uwagę, że pomimo coraz lepszych parametrów, czas pracy pozostaje mniej więcej ten sam, podobnie jak cena…

Chciałbyś/chciałabyś takie okulary? Ja chętnie zabrałbym je na siłownię na bieżnię ;).

Źródło, foto: techcrunch

Udostępnij

O Autorze

Rocznik 1987 - pasjonat fotografii cyfrowej, wizji postapokaliptycznego świata, fan literatury braci Strugackich oraz nowych technologii. Jego wpisy i zdjęcia znajdziecie też na blogu MojChromebook.pl