Mobilny Windows już nie żyje. Przesiądź się na co chcesz.

Microsoft nie zrobił tego oficjalnym komunikatem, ale za sprawą Joe Belfiore, który w kilku ćwierknięciach na Twitterze napisał w odpowiedzi na zaczepnego twitta jednego z użytkowników, że mobilne Okienka nie będą już rozwijane. Belfiore oczywiście zastrzegł, że Windows Mobile będzie nadal zabezpieczany, łatany, supportowany, ale jego rozwój został wstrzymany. Żadnych nowych funkcji ani rozwiązań ta platforma już nie dostanie. Na co się przesiąść? – Belfiore kwituje krótko – Choose what’s best 4 u. Tak się składa, że MS ma gigantyczne portfolio aplikacji, które znajdziesz i na Androida i na iOS, zatem z jego usługami rozstawać się nie musisz. Natomiast szkoda wielka, że tak smutny finał znajduje przygoda giganta z Redmond w temacie mobilnym.

 

 

Belfiore nawet się rozgadał w swoich kolejnych twittach. Odpowiadała na wiele kwestii podejmowanych przez fanów Windowsa 10 Mobile, którzy wspomnieli też o słabych zasobach Sklepu. Ale ich adwersarz nie pozostawiał złudzeń – wskazywał, że Microsoft płacił developerom za tworzenie nowych aplikacji, dostarczał im swoje, gotowe projekty do wdrożenia dla użytkowników mobilnych Okien, ale ewidentnie to nie skutkowało. Totalny bezsens. Zbyt mały wolumen klientów po stronie MS, przenosił się na zupełnie inne priorytety programistyczne po stronie programistów i firm developerskich.

Jeśli chodzi o Windowsa 10 Mobile, a wcześniej jeszcze Windowsa Phone, to muszę jednoznacznie przyznać, co też wielokrotnie na tym blogu podkreślałem, że osobiście bardzo lubiłem platformę Microsoftu. Niemal wszystkie smartfony, które na niej pracowały zbierały u nas pozytywne recenzje (z kilkoma wyjątkami, gdzie gł. hardware się po prostu nie bronił). Niemniej przeważająca większość – bez względu na półkę cenową – pracowała szybko, stabilnie i bezproblemowo. Niewiarygodne, ale tak było! I jestem pewien, że i teraz są ludzie, którzy jednoznacznie potwierdzą moje opinie. Nawet jeśli minęło od naszych tekstów o W10M/WP8 – sporo czasu.

Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Druga sprawa – Microsoft – o czym wiele osób w ogóle dziś nie myśli – stworzył systemem non-stop aktualizowany, łatany, szlifowany. System, który pracował bez żadnych nakładek i dziadowskich fajerwerków. Jeśli ktoś używał iPhone’a, i przesiadłby się na budżetową Lumię, miałby porównywalny feeling, jeśli idzie o jakość i komfort działania. Oczywiście dziury po brakujących aplikacjach nic nie było w stanie zasypać… A to się okazało największą bolączką Microsoftu w temacie mobilnego Windowsa.

Przykład ten pokazuje też dość rozbrajającą prawdę – możesz być gigantem z równie gigantycznym know-how, mieć ludzi, pomysły, ambicje, świetne środowisko, platformę aktualizowaną etc. Możesz mieć nawet tak potężne pieniądze, że teoretycznie świat powinien jeść Ci z ręki. I co? Finalnie lądujesz na śmietniku historii, jako ten, któremu się nie udało. Który dodatkowo będzie wspominany, jako ten, który pociągnął ze sobą na to dno legendę mobilnego rynku, czyli Nokię. Szczerze pisząc, to historia bez precedensu. Aż trudno uwierzyć, że miała miejsce naprawdę!

Oczywiście Microsoft nadal istnieje. I ma się genialnie dobrze przede wszystkim w Chmurze, do której teraz dedykuje właściwie każdą swoją usługę. I robi to wyśmienicie, czyli przede wszystkim działa w tym, co szło mu zawsze najlepiej – w software. Niemniej nie kryję żalu za Windowsem Mobile. W głębi serca liczę, że mityczny Surface Phone kiedyś ujrzy światło dzienne. Ale jeszcze nie dziś. Nie dziś…

  • No cóż, jednak w przeciwieństwie do andków – nie zaprzestaną z dnia na dzień łatania, a że nie będzie rozwijany? Tej chwili spodziewali się wszyscy i to już od WP 8/8.1, nie wielu jednak chciało tą myśl oficjalnie przyjąć do wiadomości…

  • Jerzy Jabłoński

    Paradoksalnie Microsoft był jednym z pierwszych, nawet przed Apple, na mobilnym rynku. Windows Mobile, a potem Windows Phone to były najlepsze chyba systemy mobilne pod względem jakości i łatwości obsługi interface’u. Interakcje z tym systemem to była prawdziwa przyjemność, w przeciwieństwie do lagującego Androida czy nijakiego iOSa. Zresztą nawet teraz najnowsze Androidy odstają interfacem od stareńkich WM i WP… co jest smutne.

    I d..pa. System MS upada, chociaż nie powiem, że przez developerów. Raczej przez samego MSa który traktował swoją platformę trochę po macoszemu. Jeżeli sam producent systemu podchodzi do niego w ten sposób to trudno się dziwić, że producenci oprogramowania nie chcieli ryzykować. Część podstawowych apek mógłby zapewnić sam MS: fejsbuka, jakieś inne twittery czy co tam kiedy było popularne. Rzeczy które pchnęłyby młodych do kupowania Lumii. A tak to było “maaaamaaaa, ja nie chcę Lumii, bo tam nie ma FB!!!!!”.

    Strasznie żałuję, uwielbiałem swoje Lumie. Przesiadka na Androida to był nawet nie krok w tył, tylko jak przesiadka z Alfy Romeo do Fiata 126. Do teraz nie lubię Androida (iOS to już w ogóle średniowiecze i dorożki konne), ale wyboru specjalnego nie ma niestety.

    • Ja pamiętam mobilnego Windowsa jeszcze z czasów, kiedy rządził na telefonach HTC z serii Diamond. O ile mnie pamięć nie myli, to mocnym potknięciem był Windows Mobile 6.5, który pod kątem interfejsu pozostawiał sporo do życzenia. Nie gloryfikowałbym też tak bardzo tej platformy, bo nawet nie było sklepu z aplikacjami i kombinacji alpejskich było trzeba, żeby wrzucić sobie jakieś apki do czegokolwiek. Natomiast widać było, że znają się na tej robocie i kolejne warianty mobilnych Okien były już tylko lepsze. Prawdziwym przełomem był Windows Phone 8, a później wejście w Windows 10 Mobile, to po prostu crème de la crème pod kątem płynności i komfortu pracy. O Continnum nie wspominam, bo tryb ten był cudowną obietnicą tego wszystkiego, co dzisiaj z lekkością oferuje Samsung w DeX-ie. Szkoda wielka, bo przez kilka lat miałem Lumię 830, jako swój drugi smartfon, a ostatecznie szykowałem się do przesiadki na L930. Co więcej – baaardzo poważnie rozważałem wejście w Lumię 950 przy przedłużaniu umowy z operatorem. No, ale cóż – wyszło, jak widać…

      • Jerzy Jabłoński

        Nie, no pewnie że Windows Mobile miał swoje braki, chociaż i tak był niezłym systemem jak na swoje lata. Windows Phone już od wersji 7 był świetny, potem już było tylko lepiej. Z 10 nie miałem do czynienia bo musiałem(!) przesiąść się na Androida – mój główny bank nie obsługiwał i nadal nie obsługuje Windows Phone w aplikacji autoryzacyjnej :(

      • LinekPark

        Będzie cos o nowym BB?

  • Dave

    Gdyby Microsoft udostępnił swój pecetowy system na telefony to do dziś miałby pewną część mobilnego rynku na świecie.

    Używałem WM od 8.1 aż do 10 i co ten genialny system oferował? Poza naprawdę dobrą optymalizacją systemu (dla przykładu: Lumia z 8GB pamięci i 1GB RAM-u działała o wiele płynniej niż ten sam telefon z Androidem), telefony z WM były tylko słuchawkami do wykonywania połączeń. No sorry – nie kupujemy telefonu wyłącznie dla płynnego systemu bo to z powodzeniem robiła Nokia 5110.

    Powiedzmy sobie szczerze – bez dobrze zaopatrzonego sklepu żaden mobilny system nie ma szansy przetrwania! Telefon w XXI wieku mam nam zastępować komputer więc jeśli nie możemy korzystać z komunikatorów, systemów płatności i mobilnych wersji komputerowych programów to taki telefon staje się mydelniczką bez mydła w środku.

    Na tablecie z Windows 10 Pro pracuję bo.. mam do dyspozycji wydajne urządzenie o wadze 1100 gramów które daje mi możliwość kontynuacji tego, co robiłem na laptopie a więc używam desktopowych programów. Tymczasem telefon z mobilnym windowsem ograniczał mnie w takiej pracy czyli.. stał się bezużyteczny a szkoda..

    • Jerzy Jabłoński

      Zgadzam się. Szkoda, że MS w sumie bardziej priorytetowo traktował Androida i iOSa niż własny system bo mogli przecież sami tworzyć podstawowe aplikacje i je udostępniać: do FB, Twittera i co tam jeszcze w danym czasie było modne. Takie apki przyciągnęłyby młodych ludzi, a oni pociągnęliby za sobą developerów.

      A MS chciał, żeby to za nich zrobili inni. Nawet za ich pieniądze, ale mimo wszystko. Szkoda, bardzo szkoda. Cóż, to się nie wróci, chyba że pojawi się telefon z normalnym Windowsem 10 co nie jest takie nieprawdopodobne biorąc pod uwagę rosnącą wydajność i zasoby telefonów.