Lenovo Moto M? To smartfon mający konkurować z Honorami. Szkoda, że nie w PL…

Chiński gigant technologiczny Lenovo pokazał swoje najnowsze dziecko z serii Moto. Jest nim świetnie wyposażony, ale pierwszy z nowej serii smartfon, który pracuje na układzie od innego chińskiego dostawcy, czyli MediaTek. Moto M w ogóle mi się nie podoba wzorniczo, ale możliwe – o czym już parokrotnie się przekonałem – że ogląd na żywo zmieni moje zdanie. Nie wiem jednak, kiedy on nastąpi, bowiem… smartfon ten dostępny jest na razie wyłącznie w Chinach i wątpię, by miał zawitać nad Wisłę. Dlaczego? O tym za moment! Teraz lekka dygresja… bowiem…

Lenovo Moto M - fot. mat. pras.
Lenovo Moto M – fot. mat. pras.

…od kiedy tylko zobaczyłem Moto M, to nie potrafię opędzić się od myśli, że to produkt, który ma przede wszystkim konkurować z Honorami od Huawei. Dzisiaj w tym segmencie dostępne są też słuchawki np. Xiaomi z serii Redmi (S i Note), które kupisz już w Polsce. Sprzęt ten charakteryzuje się kilkoma cechami, które udanie Huawei właśnie z Honorami wprowadził na rynek:

  • wzornictwo niekoniecznie oryginalne, ale za to wykonanie premium;
  • hardware rozbudzający wyobraźnię, czyli procesor wielordzeniowy plus sporo pamięci RAM;
  • duży wyświetlacz, ale niekoniecznie w topowych rozdzielczościach i technologiach;
  • obowiązkowa obsługa dwóch kart SIM, ewentualnie slot hybrydowy z microSD;
  • niezłe aparaty na froncie i tyle.
Lenovo Moto M - fot. mat. pras.
Lenovo Moto M – fot. mat. pras.

Dorzucić do tego zestawu można jeszcze kilka unikalnych drobiazgów, które mają wyakcentować dany model w jakiś wyjątkowy sposób. Lenovo współpracuje ostatnio z Dolby Atmos, więc umieszcza niezłej jakości głośniki adaptacyjne w swoich tabletach i smartfonach. Oczywiście wszystko spina atrakcyjna cena, która oscyluje w granicach rozsądnej średniej półki. W tym przypadku Moto M wyceniono na 1999 YUAN-ów, zatem w przeliczeniu na złotówki mamy kwotę wynoszącą 1158zł. Nieźle, co? Wypieków na twarzy można dostać, kiedy zestawi się ją z tym, co siedzi pod maską Moto M!

Specyfikacja Lenovo Moto M
Procesor: Ośmiordzeniowy Mediatek MT6755 Helio P15 (4×2.2 GHz Cortex-A53 oraz 4×1.0 GHz Cortex-A53); grafika: Mali-T860MP2
Wyświetlacz: 5,5 cala IPS, Full HD 1080p (1920x1080px), 401 PPI
Pamięć RAM i ROM: 4GB RAM LPDDR3; 32GB ROM na pliki plus slot kart microSD do 128GB
Aparaty (przód i tył): Front: 8Mpx, tył: 16 MP, przysłona f/2.0, autofocus z detekcją fazy, LED flash, wielkość pojedynczego piksela 1µm (mikron), kręci filmy wideo w rozdzielczości 1080p i 30fps (klatkach na sekundę)
Pojemność baterii: 3050mAh z obsługą szybkiego ładowania
System operacyjny: Android 6.0.1 Marshmallow
Łączność: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (dwuzakresowe), WiFi Direct, Bluetooth 4.1 LE (niskiego poboru energii), GPS ( A-GPS, GLONASS, BDS), USB Type-C 1.0 (USB On-The-Go)
Dodatkowe właściwości i funkcje: Odporna na drobne zalania, w całości wykonana z metalu, posiada czytnik linii papilarnych
Wymiary: 151.35 x 75.35 x 7.85 mm
Waga: 163g

Prawdę pisząc, brakuje mi tutaj wyłącznie dwóch rzeczy – NFC oraz nowego Androida. Reszta jest po prostu świetna! I jestem przekonany, że to będzie jedna z TYCH kapitalnych Motek, które rwą asfalt, i do których producent zdążył nas przyzwyczaić!

Wprawdzie nie wiem, jak to jest konkretnie z tym układem MediaTek MT6755 Helio P15, ale skoro jego poprzednik P10 jest chociażby w poprawnej wydajnościowo Sony Xperii XA (TU recenzja), a wariant P15 został względem niego nieco podrasowany (np. obsługuje WiFi 802.11ac oraz lepiej zarządza energią), toteż ufam, że przy czystym sofcie, nie powinno być znacznych kłopotów z efektywną pracą. Poprzedni Helio P10 potrafił się nieco zgrzać nawet przy typowych zadaniach, mam więc nadzieję, że w Moto M z P15 tego nie będzie.

Lenovo Moto M - fot. mat. pras.
Lenovo Moto M – fot. mat. pras.

Jak widzisz – jest tutaj właściwie wszystko to, czego dusza do sensownej i komfortowej pracy zapragnie, a dodatkowo to taki poziom, który spokojnie może stanąć w szranki z Xiaomi oraz Honorami. Cena Lenovo Moto M jest bardzo przyzwoita, poza tym sprzęt napakowany jest nowoczesną technologią. Myślę nawet, że gdyby był ten smartfon dostępny w Polsce (czego wykluczyć przecież nie można), to miałby szansę stać się sporym hitem…

Niemniej powątpiewam w to dość mocno, bowiem musiałby zagrozić automatycznie ceną chociażby Moto G 4-gen. (TU recenzja), która ani pod kątem zastosowanych materiałów, wykonania, czy też hardware – nie umywa się do Moto M. A szkoda, bo walka w tym segmencie mogłaby być bardziej wyrównana, a Moto G 4-gen. wylądowałaby wówczas tam, gdzie jej miejsce, czyli na półce ze smartfonami w cenie poniżej 1000zł.

  • Zbieram się i zbieram do zakupu Lenovo Moto X Play i zebrać się nie mogę :) ale widać że może i dobrze zrobiłem . Ta nowa Motka wygląda genialnie ( mówię o bebechach ) i mam wielką nadzieję że jednak i u nas będzie dostępna za jakiś czas .
    Mam nadzieję że będziecie informowali o jakiś informacjach w tym temacie .

    • Jasne, jak tylko coś nowego i konkretnego drgnie w temacie – to jak najbardziej, będziemy pisać. Ale naprawdę mam szczere obawy, czy zobaczymy ten model w PL w takiej cenie, w jakiej jest dostępny w Chinach. No i podziwiam cierpliwość, że tyle czasu się wstrzymujesz z zakupem! W sumie można tak odkładać w nieskończoność ;). Bez urazy oczywiście, ale sądzę, że tak będzie za każdym razem. Co chwilę coś nowego wychodzi, a przecież lada moment targi CES 2017, a tuż po nich MWC 2017 w Barcelonie pod koniec lutego, więc będzie się działo w mobile dość sporo! Może warto byś założył, że obecny zakup będzie na okres przejściowy, tak żeby z korzyścią sprzedać np. taką X Play i mieć na coś świeższego w okolicach początku drugiego kwartału przyszłego roku?

      • GLOCK

        a może problem jest z innej strony-może nie ma co kupić. ja mam tak ze swoim telefonem.flagowce odrzucam ze względu na cenę a średnia półka nie oferuje niczego lepszego od obecnie posiadanego.

        • A przypomnij mi z czym teraz jesteś?

          • GLOCK

            note 2

          • Wiem, że to tak trochę bez sensu, bo wiadomo, że na Twoim miejscu nie jestem, ale gdybym był… to zamieniłbym go na Note’a 4. Możesz go kupić dzisiaj za około 1500zł i mieć naprawdę rasową kontynuację świetnej linii.

          • GLOCK

            Michale…wiem ze mógłbym tylko pytanie po co?
            szybka analiza: telefonu używam do tego do czego został stworzony czyli rozmów, sms sporadycznie bo nie chce mi się klikać jak jakiemuś gimbusowi kiedy mogę zadzwonić, przeglądanie @ tu raczej korzystam z Feedly i bezpośrednio wchodzę na strony które mnie interesują, sporadycznie mejle-bo jednak wygodniej na kompie to zrobić(a ze rozdzieliłem pracę od życia prywatnego-nie mam potrzeby odpisywania od ręki),wideo też raczej okazjonalnie kiedy jestem poza domem i leci akurat mecz Arsenalu to wtedy nc+go a normalnie to wole odpalić to na 40” tv a nie ekraniku telefonu, zdjęcia przy okazji jak pod reką nie mam lustrzanki.
            i teraz (note 2 vs note 4 albo cokolwiek innego)
            ekran 5,5cala jest ok często trochę za duży ale 5,7 to już kobyła jak dla mnie. rozdziałka HD jaka oferuje n2 jest wystarczająca bo i tak wielkiej róznicy nie ma a jednak ma wpływ na żywotność baterii (3100vs3220mAh to różnica żadna a n4 musi ogarnąć S-amoleda w FHD ).brak lte też nie jest problemem-do przeglądania stron nie trzeba wielkich prędkości a i do ewentualnego video wystarczy 4-8Mbit a ta prędkość oferuje nawet HSPA+(max 21Mbit).Ram-po zrootowaniu n2 i wywaleniu wszelkiego badziewia(a było trochę tego) sprzęt działa przyzwoicie i nie oświadczam żadnych lagów itd(przed rootem tez tego nie miałem) a jeśli muszę czekać o 0,5 sekundy dłużej na odpalenie jakiejś apki to chyba mogę sobie na to pozwolić:)
            zdjęcia- wiesz sam ze samsung zawsze przykładał się do tej kwestii zwłaszcza w linii S czy właśnie Note i stosował tam świetne aparaty które amatora cykającego foty na imieninach u cioci czy dzieciom na spacerze w zupełności wystarczy(a nawet przewyższa jego potrzeby). Jedyne czego mi brakuje to czytnik palca dla bezpieczeństwa (choć wstyd sie przyznać ale obeny telefon nie jest zabezpieczony ani kodem ani wzorem) oraz ird’y bo bym zrobił z telefonu pilot do tv i przełączał żonie z M jak miłość na sport :D
            i tak dochodzimy do końca.zawsze jak mam chęc wymienic telefon(a zawsze myślę o tym jak coś mi sie spodoba wyglądem) mimowolnie robie taka analizę i wychodzi mi ze dzaduniu N2 jeszcze na emeryture nie przejdzie bo nowy telefon poza tym ze bedzie nowy i ładny nie zmieni nic.

          • Cholera! Ale mi teraz pocisnąłeś! WOW! Jaka analiza własnych potrzeb! Dla mnie to i tak niesamowite, bo skoro siedzisz po uszy w smartfonach sprzedając je u jednego z operatorów, to w przecież przechodzi przez Twoje dłonie cała masa sprzętu, więc MUSISZ widzieć, że tam nie tylko chodzi o bebechy, ale też funkcje ;). Kurczę, naprawdę gratuluję rozsądku! Ja – może wstyd się przyznać – czasami się go pozbywam :P Uwielbiam sprzęt. Niekoniecznie w celu posiadania, ale fascynuje mnie droga rozwoju i często nie da się nią iść bez nowego produktu z określonej linii. Lubię podążać za nią. Też nie jestem zwolennikiem ciągłych zmian smartfonów i w sumie robię to co około 2 lata, bo i tak większość czasu mój telefon leży w szufladzie, gdyż bez przerwy mam w testach coś nowego. Niemniej lubię wracać do moich kolejnych Nexusów i czuć moc po odesłaniu takiego SGS7, aniżeli się frustrować, bo z poziomu telefonu robię całą masę rzeczy i śmiało mogę napisać, że pracuję. Ale w sumie masz rację. Jeśli nie potrzebujesz nic nadto, co masz, to winszuję samozaparcia ;).

          • GLOCK

            nic mnie bardziej nie frustruje jak pytam klienta jakiego telefonu poszukuje odpowiada mi: “dobrego i taniego,zeby sie nie wieszał i miał dobry aparat”

            ja też uwielbiam technologie i zabawki i generalnie wymiał bym telefon w tempie wystrzałów z jakiegos automatu ale tylko ze względów estetycznych.własnie dlatego ze siedze w takiej pracy jaka mam nauczylem sie opisywac swoje potrzeby,do tego wiedza jaką mimowolnie posiadłem wzbogacona możliwościami pobawienia sie telefonami sprawiłą to ze nadal mam N2-poprostu nowe telefony oferują jakies ficzerki które dobrze wygladaja w prospektach reklamowych a w życiu albo niepotrzebne albo zbędne :)

          • Czyli jednak aparat wciąż win-win! ;)

          • GLOCK

            Wlasnie nie.ludzie chca wiecej cyferek.pokazuje im telefon firmy A z aparatem zrobionym np przez zeiss’a ale ludzie go nie chca bo obok stoi chinczyk z obiektywem zrobionym z butelki PET ktory robi zdjecia niczym nokia 3310 ale ma 46153637MPx.jak myslisz ktory jest lepszy?

          • No a jak w takim razie na tym tle wyglądają flagowce? Galaxy S7 z 12MP i dajmy na to Sony Xperia XZ z 23MP? W tym przedziale też jest taki rozstrzał? I kto w ogóle sięga po flagowce u Ciebie – oraz – jakie idą najlepiej?

          • GLOCK

            flagowce to u mnie trudny temat. jestem z niewielkiego (10-15k mieszkańców) miasteczka na warmii gdzie sytuacja materialna jest wiadomo jaka. ludzie pytają o flagowce (i po odrzuceniu tych co chcą S7 za 1pln w mix30) to wiekszości temat zanika po podaniu ceny w interesującym klienta abonamncie albo po usłyszeniu kwoty przy jakim abo telefon jest za zeta.

            Ale o dziwo nie ma porównywania flagowców. jesli klinet pyta np o s7 to ma świete załozenie ze jest to najlepszy telefon na świecie i nie porównuje go z niczym innym ew z iphonem,g5,p9 czy jakąś Z-ką.tu nie ma takiego głupkowatego scigania sie na cyferki w aparacie czy procesorze.klient wie ze ma doczynienia z telefonem najlepszym i nawet jeśli A ma czegoś wiecej od B to schodzi to na dalszy plan. Jedyne co jest wyjątkiem to HTC które tego warunku nie spełnia i zawsze jak pokarze czy to m9/m8(jak były flagowcmi) czy teraz 10 widze dziwne wycofanie sie i znowu głupkowate pytanie “a jaki to ma aparat i czemu tamten ma lepszy(w sensie ilość Mpix) a jest tańszy?” klasyczne ściganie sie na długość penisa jest tylko w segmencie tanich i srednich sprzetów. jak mówimy o flagowcach klienci wiedzą ze nie długość ma znaczenie tylko jak sie nim operuje;)

          • Dzięki – dobre wyjaśnienie. Czyli w sumie po flagowce (tak można przyjąć), przychodzą ludzie zdecydowani, którzy oczytali się w temacie i wiedzą wszystko o nich. Tak to odbieram.

          • GLOCK

            i tak i nie! wiem ze moje spostrzeżenia to mowa o moim podwórku ale po rozmowach z kolegami z innych dużych i zamożnych miast wielkich odstępstw nie ma.

            ktoś kiedyś powiedział ze ludzie dzielą sie na dwie grupy. tych co mają ferrari i tych co chcą je mieć.
            ta pierwsza grupa dzieli sie natomiast na tych co maja ferrari bo kochają motoryzacje,sa pasjonatami itd i tych którzy je kupują żeby ….wq…rwić sąsiada :) i tak samo jest z flagowcami. jest grupa (mniejszość) która kupuje je świadomie bo wiec co one oferują,potrafią je wykorzystać to osoby świadome zakupu i generalnie z nimi nie ma rozmowy bo oni wchodzą, kupują i wychodzą.
            jest większość która kupuje bo wypada, bo nie chce być gorsza -szpan i “podnoszenie statusu”. to oni z reguły zastanawiają sie czy s7 czy może g5 a może ajfon. mają pojęcie albo minimalne albo szczątkowe ale obracają się w konkretnej półce i nie porównują parametrów 1:1.tu z reguły na pytanie “dlaczego właśnie…?” pada odpowiedz:” bo jest ładny/bo sie nie wiesza(masakra z tym normalnie jest)/bo ma go…..i mówł/a ze jest dobry/ma go ….(wstaw dowolnego celebrytę)

      • Kasę już mam na ten model ale czekałem aż cena spadnie do 1000 no i spadła w X Komie . A potem, chyba tu u Was przeczytałem o nadchodzącym Moto M i właśnie dlatego czekałem z tym zakupem . Poczekam chyba jeszcze trochę aż się trochę sprawa z dostępnością wyklaruje .

    • GLOCK

      zawsze jest aliexpress

      • Ale zauważ, że nie każdy wyda w ten sposób 1000-1200zł. No i co z serwisem? A oni nawet tego modelu w PL nie ogłosili, tylko póki co Chiny.

        • GLOCK

          wiem ze nie każdy, ale wolał bym motke niż jakieś xaiomi. serwis jest tematem problemowym bo co innego kupować “uniwersalny nie-działacz” i mieć pełna świadomość tego ze do czegokolwiek byśmy tego nie podłączyli to i tak działać nie będzie a co innego kupić telefon który może się zepsuć dnia następnego (bo to tylko urządzenie) albo mieć wadę fabryczną- wtedy zostajemy z przysłowiowa ręka w nocniku,ale jesli mocno chcemy musimy liczyć sie z ryzykiem. podobnie jak np chęc posiadania Google Pixel. tu też musimy liczyc sie z koniecznością ściągnięcia telefonu z zagranicy ale ostatecznie zawsze moge pojechać do niemiec i oddać słuchawkę do serwisu w miejscu zakupu.

          • Oj tak, Pixele trochę mi spędzają ostatnio sen z oczu. Więc kontekst rozumiem z perspektywy trzy razy droższej ;).

        • Też zastanawiałem się nad ewentualnym zakupem przez aliexpress ale właśnie martwi mnie ewentualna gwarancja i serwis . Trzeba czekać na rozwój sytuacji w naszym kraju .

          • W sumie, jak pomyślę o sobie, to bez sensu ten wątek poruszam, bo sam do tej pory kupiłem już kilka urządzeń poza granicami Polski, tyle że na Amazonie. Na szczęście niczego reklamować nie musiałem, ale jakoś wtedy mi to nie przeszkadzało ;).

  • GLOCK

    powiem krótko….brałabym. i jest to pierwszy telefon który chyba kupiłbym przez aliexpress.
    rozumiem ze to kułko na tylnych plecach to czytnik palucha?
    i trochę szkoda ze z Motoroli zostało tylko moto:( nawet tył:brak charakteryctycznej M-ki, aparat nie połączony z charakterystycznym zagłebieniem-tracimy charakter ale z drugiej strony pewnie mozna było sie tego spodziewać.

    • Mi też to wzornictwo straaaaasznie nie leży. Nawet na tak wygłaskanych renderach. Co do kółka na pleckach, to tak – jest to czytnik linii papilarnych. Lepszy tam niż ten na froncie, jak w nowych Motkach…

      • GLOCK

        tu racja…kolesia który zaprojektował moto g powinno sie ogolić na łyso i przymocować na tydzień do pręgierza.

        • A nie macie Panowie takiego poczucia że wszystkie telefony prawie jednakie pod względem wzornictwa ??
          Albo podobne do Sony/Huawei albo do Samsunga/Iphona .
          Na tą chwile to różnią się szczegółami drobnymi i jakoś nie wygląda aby coś się miało zmienić .

          • GLOCK

            zauważamy i dlatego szkoda ze i moto zaczyna być podobne do wszsytkiego. do tej pory mialo swój styl: zaokrąglone plecy,aparat w jednej ramce z logo,charakterystyczny przód.
            nie twierdze ze moto M jest brzydkie, ba, mało tego uważam ze jest ładne (mając na uwadze ze jest to bratobójczy pojedynek z moto G 4’th która była urodziwa inaczej)

          • Trochę różnic jednak widać. Wszystko zależy od tego, czy jest producent “z jajami”, który nie boi się swojej fantazji i potrafi zaprojektować coś świeżego, czy jednak zachowawczo woli taki dostawca sprzętu jechać na skojarzeniach z liderami rynku, aby podebrać im klientów. Dziś jest tyle telefonów, że faktycznie trudno o świeżość, ale takie serie, jak wcześniejsze Moto z serii G i Style, a obecnie Z, czy Edge od Samsunga, albo V10 od LG, to prawdziwe wzornicze rakiety. Pięknie na nie patrzeć, jeszcze lepiej je czuć w dłoni. Niestety takich “ryzykantów” za wielu nie ma, ale mimo wszystko Ci, którzy są, potrafią zadbać o swoje telefony. LG z G5 mocno przegiął wzorniczo, ale już G4 był przepiękny. A wariant ze skórą na pleckach w ogóle był jeszcze fenomenalny w dotyku. Ja bym koncentrował uwagę na takich właśnie rozwiązaniach.

  • Na Słowacji odbyła się kilka dni temu Europejska premiera tego modelu . Mam nadzieję że to zwiastun tego że w naszym kraju będzie dostępny ten smartfon .

    • Czyli widzę, że ten model wciąż Ci leży pod ewentualny zakup?

      • Tak, zdecydowanie tak . Oczywiście o ile nie będzie kosztował w naszym kraju jakiś kosmicznych pieniędzy . Bo u nas to wiadomo jakie cuda czasami się dzieją z cenami .

        • Oj tak, słuszna uwaga z tymi cenami, chociaż przy obecnych kursach euro i dolara tracę resztki nadziei na tani sprzęt w EU… :/