Kiedyś tylko w HUJ-a, ale w te nigdy, przenigdy – o bleeeh!

Całkowicie niegrywalny ze mnie gość. Nie znoszę wspólnych Skrabli, Carcassonne’ów, Tysiąca, Wojny, Monopoly i innych karcianek oraz planszówek. Jeszcze w czasach analogowych dawałem się czasami wciągnąć w HUJ-a (Historyczny Upadek Japonii), ale dzisiaj unikam jak mogę tego typu form spędzania czasu. Dziwne, prawda – bo przecież to niesamowicie fajne momenty, kiedy z rodziną lub znajomymi siada się na długie godziny przy jednym stole, sączy coś bąbelkowego i gaworzy o tym i o owym. (Nie)stety tak mam, a tym bardziej czuję ogromną awersję do podobnych gier w wydaniu komputerowym.

I tutaj zaobserwowałem ciekawe zjawisko. Otóż, jak świat długi i szeroki – nosi po ziemi osoby, które pomimo wszechogarniającej komputeryzacji i cyfryzacji, mają nadal dwie lewe ręce do komputerów. Podobno zalicza się do nich obecny prezydent-elekt Donald Trump (chociaż nie wiem, czy to dobry i reprezentatywny przykład…). W każdym razie najczęściej takie osoby – poza brzuchem, wąsem i imionami typu Jadzia, Krysia, czy Janusz (oczywiście bez obrazy – chodzi mi tylko o swoiste przerysowanie) – potrafią obsługiwać komputery w jednym celu – układaniu pasjansa w wydaniu od Microsoftu!

Cholera! Nie potrafię tego do dzisiaj zrozumieć, jak – ale jak to się dzieje(?), że te skrzynki połączone z monitorem, klawiaturą i myszką, są dla nich całkowicie i po brzegi wypełnionymi poznawczo czarnymi dziurami, ale jeśli idzie o Solitaire, to wiedzą doskonale, jak się tego wszystkiego ze sobą używa :D. Fenomen, przypadek, jakiś fortel? Bóg jeden raczy wiedzieć ;).

W każdym razie do powyższych wspominek natchnął mnie wyczytany w sieci news, że oto Microsoft dostarcza na Androida oraz iOS swoje kultowe, znane z czasów Windowsa 95, 98, XP itd. wersje nieśmiertelnych karcianek Solitaire (w ich skład wchodzą: FreeCell, Klondike, Pyramid, Spider oraz Tripeaks). Tak, to już 25 lat historii tych gier! Szok, prawda? Aż ciężko w to uwierzyć, że są rzeczy, które nadal – pomimo swojej totalnej archaiczności i prostoty – nadal cieszą się ogromną popularnością wśród mniej lub bardziej zaawansowanych użytkowników urządzeń komputerowych.

Oferta całkowicie za darmo limitowana jest do końca 2016 roku, czyli jeszcze przez nieco ponad miesiąc. Specjalnie dla fanów serii – zdobywam się na odwagę umieszczenia dwóch linków do tych pozycji w Sklepie Play oraz AppStore.

PS.
tak już na marginesie, gra się jeszcze w HUJ-a? Czy to tylko dobre wspominki dla takich dinozaurów, jak ja? ;)

  • Trefl

    “Aż ciężko w to uwierzyć, że są rzeczy, które nadal – pomimo swojej totalnej archaiczności i prostoty…”
    Skoro jesteś niegrywalny to ciężko ci uwierzyć. Karty są super bo można je używać zawsze wszędzie i działają. Mają proste zasady i można grać krótko lub długo. Są wersje papierowe czyli fizyczne jak i na komputer czy smartfon. Zasady działania i zna i królowa angielska i pan Janusz a także 7- 8 latki już potrafią co nieco. Znasz inną grę o takim rozmachu?
    Archaizmem jest dziwienie się rzeczom oczywistym tak jak na przykład ze ktoś jeszcze używa długopisu do pisania zamiast klawiatury bo to przykład podobnej klasy.

    • Witaj, dziękuję Ci za Twój komentarz, ale się nie zrozumieliśmy. Chodziło mi o to, że te gry stworzone przez MS są tak stare, że nawet niewiele zmieniły się graficznie, a wciąż fascynują. Nie mam nic przeciwko grom. Po prostu do mnie nie trafiają. Natomiast zjawisko z karciankami od Microsoftu wydało mi się ciekawe z mojego punktu widzenia obserwatora.

  • QWERTY

    Saper i Spider (mam go na mojej Lumi) mają lepszą fabułę niż No man sky i można się wyciągnąć na długie godziny