#IFA2016: Asus znów pokazał pazura, tym razem dostajemy mocną hybrydę

Ostatnio pisałem na temat Asusa ZenBook UX310 i ogólnie byłem nim zachwycony, ale teraz, kiedy patrzę na kolejny nowy produkt – Transformer 3 Pro, zaczynam czuć się jak dziecko w sklepie ze słodyczami. Na mojej liście pojawił się kolejny kandydat do zakupu.

W tej chwili piszę ten tekst z Surface Pro 4 i w późniejszej recenzji doszedłem do wniosku, że pomimo, iż to świetne urządzenie, nie jest do końca przeznaczone dla mnie. W dodatku nie ukrywam, że cena dość skutecznie odrzuca, szczególnie gdy rozglądamy się za mocniejszymi konfiguracjami. Im więcej jednak korzystam z produktu Microsoftu, tym bardziej się do niego przekonuję wykorzystując jego możliwości. Konkurencja jednak nie próżnuje i próbuje również sił w hybrydach. Efekt jest taki, że prawie każda z nich wygląda, jak kopia Surface…

Asus Transformer Pro 3 - mat. pras. Asus
Asus Transformer Pro 3 – mat. pras. Asus

Czy Transformer 3 Pro jest taką kopią? Nie da się ukryć, że na pierwszy rzut oka tak wygląda i widać wyraźnie, że Asus wzorował się na Microsofcie. Gdyby nie kolorystyka i logo mógłbym wręcz przypuszczać, ze Asus zaopatrzył się w komponenty od samego Microsoftu. Jednym z punktów wspólnych jest oczywiście podstawka, która pozwala na regulację kąta nachylenia urządzenia. W przypadku Asusa, wynosi ona nawet 170 stopni. Do tego podświetlana, dedykowana klawiatura oraz w stosunku do Surface Pro 4 bogatsze wyposażenie w porty. Znajdziesz tutaj USB typu C, port USB 3.1 – po jednej sztuce, wyjście HDMI, Bluetooth, czytnik kart microSD oraz czytnik linii papilarnych. Transformer 3 Pro działać będzie w standardzie sieci 802.11b/g/n/a, a dźwięk wydobywać się będzie z głośników Harman/Kardon. Wygląda to naprawdę nieźle, choć w dalszym ciągu brakuje mi jeszcze jednego portu USB. Przy podłączeniu bezprzewodowej myszki, nagle okazuje się, że bez dodatkowych akcesoriów nie podłączysz chociażby dysku zewnętrznego. Trochę szkoda, ale wygląda to lepiej niż w Surface Pro 4.

Asus Transformer Pro 3 - mat. pras. Asus
Asus Transformer Pro 3 – mat. pras. Asus

Jeśli chodzi o pozostałe wyposażenie, to hybrydę Asusa będą napędzać procesory Intela – i5 i i7 z rodziny Skylake. Wsparciem dla nich będzie maksymalnie 16 GB pamięći RAM, natomiast w przypadku dysków twardych niespodzianek też nie ma – SSD do 1 TB. Obraz będzie wyświetlać 12,6 calowy dotykowy ekran o rozdzielczości 2880×1920 pikseli. W Transformerze 3 Pro znajdzie się również tylnia kamerka 13 MP oraz przednia 5 MP. Asus nie zapomina również o graczach i Transformer 3 Pro będzie posiadał złącze Thunderbolt, co umożliwi w połączeniu z stacją ROG XG Station 2 umieszczenie zewnętrznej karty graficznej, co jeszcze bardziej podniesie moc hybrydy.

Bardzo jestem jednak ciekaw jak będzie prezentował się rysik Asusa i jakie funkcje będzie posiadał. Czy będzie on wyposażony podobnie jak Surface Pen? Całkiem możliwe, bowiem produkt Microsoftu jest bardzo dobrym przykładem na to jak powinien być on zaprojektowany do tego typu urządzeń. W tym przypadku nie pogniewałbym się na Asusa za skopiowanie rozwiązań, ale też miło by było znaleźć inne ciekawe rozwiązania ułatwiające pracę.

Asus Transformer Pro 3 - mat. pras. Asus
Asus Transformer Pro 3 – mat. pras. Asus

Wspominałem o odrzucającej cenie Surface Pro 4. Cóż, w przypadku Asusa Transformer 3 Pro również nie będzie tanio. Słabsza wersja to koszt 1399 Euro, najmocniejsza to 1599. Myślę jednak, że nawet w przeliczeniu na złotówki, produkt Asusa będzie tańszy niż odpowiedniki Microsoftu. Realna konkurencja dla Surface Pro 4? Myślę, że tak!

Źródło, foto: asus