Buty z drukarki 3D? Brzmi futurystycznie? Nic już nie powinno mnie zdziwić. Były już przecież buty ze śmieci oceanicznych, to dlaczego by Twoje buty nie mogły być po prostu wydrukowane? Już rok temu Adidas zaprezentował obuwie z linii Futerecraft 3D, ale dopiero teraz będzie można je kupić w normalnej sprzedaży. Biegacze zacierają ręce? Z pewnością, ale nie wszyscy.

Model o nazwie 3D Runner ma być oczywiście super wygodny, ale przede wszystkim elastyczny. To ma przełożyć się na niezwykły komfort podczas biegania. Trzeba przyznać, że prezentują się one naprawdę świetnie i na pewno bardziej mi się podobają niż samowiążące się buty Nike, o których również pisałem. I choć bliżej mi do rozwiązań wzorniczych tych drugich, to muszę przyznać, że Adidas się naprawdę postarał. Te buty chce się po prostu założyć i je nosić!

Oczywiście Adidas reklamuje swoje obuwie, jako coś niesamowitego i z pewnością takie te buty są, nie można jednak ulegać złudzeniom. Nie staniesz się dzięki nim lepszym zawodnikiem. Nie bezpośrednio oczywiście, ale większa motywacja, poprzez ciężką pracę sprawi, że zaczniesz dostrzegać progres. Zresztą, kupienie tych butów Adidas  Futerecraft 3D nie będzie takie łatwe, nawet jeśli jesteś gotów wydać na nie 333 dolary. Droga do nich nie jest taka prosta, bowiem trzeba je zarezerwować i to szybko, bo liczba par jest na razie ograniczona. Ma się to z czasem zmienić, więc warto uzbroić się w cierpliwość.

Czy warto zainteresować się produktem Adidasa? Myślę, że tak. Dla biegacza komfort, który daje obuwie to absolutnie podstawowa sprawa. Pomimo ogromnego wyboru, mimo wszystko trudno trafić w idealny model dla siebie. Adidas chce to zmienić i dzięki temu idąc na zakupy nie będziesz musiał/-a przymierzać kilkunastu par. Technologia skanowania stóp w  Futerecraft 3D w połączeniu z drukiem 3D pozwoli uszyć dla Ciebie idealne buty. Brzmi to rewelacyjnie, ale myślę, że musi minąć trochę czasu by taka praktyka nie tylko nadzwyczajnie nie dziwiła, ale stała się zwyczajnym rytuałem przed zakupem nowego obuwia sportowego. Póki co wydanie na buty grubo ponad 1000 złotych wydaje się mocno przesadzone, choć przyznaję, że chciałbym choć na chwilę założyć takie buty i sprawdzić “jak to jest”.

Źródło, foto: digitaltrends

Udostępnij

O Autorze

Rocznik 1987 - pasjonat fotografii cyfrowej, wizji postapokaliptycznego świata, fan literatury braci Strugackich oraz nowych technologii. Jego wpisy i zdjęcia znajdziecie też na blogu MojChromebook.pl

  • Jakub Jabłoński

    Jak dla mnie ciekawostka, nawet fajna. Jednak cena zniechęca. Zważywszy na to jakie “katusze” przechodzą buty biegowe to nie chciał bym wywalać pieniędzy w błoto w pełnym tego słowa znaczeniu :) No i wzornictwo to nie dla mnie. Tak z innej beczki. Może w przyszłości nie pędzie się kupowało produktu tylko jego wersje cyfrową i będziemy drukować – ubrania, jedzenie itp. ;)

    • BojaR

      Wizualnie mi bardzo się podobają, a to w przypadku Adidasa rzadkość jeśli chodzi o mnie bo zazwyczaj nie przepadam za ich wzornictwem. Cena teraz jest oczywiście zaporowa ale za kilka lat? Kto wie może będzie mnie na nie stać ;) Co do samego druku 3D jak widać często ograniczeniem jest tylko wyobraźnia :)

  • Jerzy Jabłoński

    Ciekawostka, jednak druk 3d nie jest jeszcze powszechnie dostępny, podobnie jak skanery. Ale jakby można sobie wydrukować fivefingersy to może bym się skusił :)

    • BojaR

      Ostatnio oglądałem właśnie te buty i jestem ciekaw jak się w nich biega :D

      • Jerzy Jabłoński

        Ja ich używam na co dzień do chodzenia i do gimnastyki. Biegam co najwyżej za autobusem. Na 100% biega się inaczej bo nie mają amortyzacji. Do gimnastyki i jako codzienne są genialnie wygodne. Jedyne normalne buty jakie mi jeszcze zostały to półbuty do garnituru, reszta to pokaźną kolekcja butów z palcami.

        • BojaR

          Nieźle! Z tego co widziałem były/są jakieś przeceny na te buty, więc może też się skuszę, skoro polecasz :)