Asus w walce o fotograficzną koronę wysłał jasny sygnał – jeńców brać nie zamierza!

Oglądałem konferencję Asusa i zastanawiałem się, dlaczego sztywna publiczność nie reaguje bardziej entuzjastycznie na produkty prezentowane z takim zapałem przez prezesa firmy – Jonney Shih’a. Przecież serwował on specyfikacyjną bombę za bombą! Modelem Zenfone 3 Zoom, Asus pokazał mocnego fotograficznego pazura! Wśród komentarzy na YouTube, ktoś napisał nawet “S7 RIP”. Tak szybko to Samsunga Galaxy S7 do piachu bym co prawda nie wrzucał, ale Asus Zenfone 3 Zoom to dobry przykład na to, że tajwańska firma wysyła wyraźny sygnał – będziemy się bić o fotograficzną koronę – i do cholery – nie mamy zamiaru nikogo brać w kajdanki.

W teorii wszystko wygląda naprawdę rewelacyjnie. Pomijam już fakt, że wizualnie smartfon jest bardzo podobny do iPhone’a 7 Plus, ale nie wiedzieć czemu – nie razi mnie to tak bardzo. Chociaż w sumie Asus zawsze stawiał na swój styl więc inspiracja Apple, wydaje się trochę dziwna. Mniejsza już o to – Zenfone 3 Zoom na pewno będzie się podobał i mi osobiście do gustu przypadł.

Asus Zenfone 3 Zoom – mat. pras. Asus

Wracając do aparatu – bo to on tu odgrywa niewątpliwie główną rolę. Do dyspozycji dostajemy podwójny aparat – każdy z nich o rozdzielczości 12 Mpix. Jeden o ogniskowej 25 mm, drugi 59 mm. W pierwszym przypadku za wykonane zdjęcia odpowiedzialna będzie matryca Sony IMX362. Asus poszedł również śladem Samsunga i przysłona wynosi tutaj rewelacyjne f/1.7, a więc o jakość zdjęć nocnych powinniśmy być spokojni – przynajmniej w teorii.

Dzięki drugiemu obiektywowi, Zenfone 3 Zoom oferuje 2,3-krotny zoom optyczny oraz 12-krotny zoom cyfrowy. Połączenie obydwu kamer da wiele ciekawych efektów, dzięki którym zdjęcia nabiorą miłej dla oka głębi. Przyznam szczerze, że zaintrygowany jestem, w jaki sposób rozwiązał to Asus, i jakie efekty będzie można uzyskać za pomocą smartfona? Jak bowiem widać – jest tu po raz kolejny inspiracja Apple, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by Asus miał to zrobić lepiej niż Amerykanie, bo jeśli tak będzie, to mam tylko nadzieję, że zostanie to odpowiednio docenione w branży i przez klientów.

Asus Zenfone 3 Zoom – mat. pras. Asus

Asus Zenfone 3 Zoom wykorzystuje technologię przetwarzania obrazu o nazwie SuperPixel. Wg producenta pozwoli to zachować możliwie najlepszą jakość zdjęć, poprzez kontrolę i zmniejszanie szumów. Do tego należy dołożyć szybki autofocus, który do złapania ostrości potrzebuje 0,03 sekundy. Do tego celu wykorzystuje laser oraz system detekcji fazowej DualPixel PDAF. Całość uzupełnia czteroosiowa optyczna stabilizacja obrazu (OIS) i trzyosiowa elektroniczna (EIS). Nie mógłbym również zapomnieć o przednim aparacie – 13 Mpix z przysłoną f/2.0.

Jeśli chodzi o atuty to jeszcze nie koniec, bo Asus Zenfone 3 Zoom został wyposażony w rewelacyjną baterię o pojemności – bagatela – 5000 mAh! Amatorzy fotografii mobilnej powinni w tym momencie być zachwyceni podwójnie. Asus nie tylko wyposaża bowiem swój smartfon w świetne aparaty, ale także baterię, która pozwoli przetrwać znacznie dłużej na jednym ładowaniu niż innym smartfonom. Brawo! Podoba mi się takie podejście!

Asus Zenfone 3 Zoom – mat. pras. Asus

Przy tych wszystkich informacjach mam wrażenie, że pozostała cześć specyfikacji schodzi delikatnie na drugi plan, ale nic podobnego. Procesor – Snapdragon 625, ekran AMOLED o przekątnej 5,5 cala, o rozdzielczości FHD chronionym przez Gorila Glass 5. Dostępna pamięć na pliki w zależności od wersji 32/64/128 GB z możliwością rozszerzenia jej do 2TB w postaci karty pamięci. Pamięć RAM zapewne w zależności od wersji do 4 GB. I jak przystało na smartfon typowo fotograficzny – Asus daje Ci dodatkowo prezent w postaci 100 GB w Chmurze Google Drive! Pięknie! Nic więcej do szczęścia Ci nie brakuje! Jeden minus, który rzucił mi się w oczy to WiFi w standardzie b/g/n. Zabrakło niestety standardu ac. Niby błahostka, na którą mało kto zwróci uwagę, ale to istotny brak. Szkoda.

Asus Zenfone 3 Zoom – mat. pras. Asus

Nie zmienia to faktu, że Asus się bardzo postarał i szczerze pisząc – nie spodziewałem się takiego strzału. Mam tylko nadzieję, że mój entuzjazm nie skończy się tylko na suchej analizie specyfikacji i pozostanie on ze mną także w trakcie testów, bo te zapowiadają się już teraz bardzo, bardzo ciekawie. Nie ukrywam, że Zenfone 3 Zoom mocno podbudował moją wiarę w Asusa, szczególnie pod kątem fotografii, gdyż Tajwańczycy – nie ma co ukrywać – nie byli nigdy wymieniani wśród najlepszych. Widocznie czas to zmienić. Oby ten smartfon to udowodnił.

Źródło, foto: Asus

  • webcamboy

    Widziałem foty na YT nocne i są mega piękne z tego smartfona oby trafił do Polski bo często Asus ma szumne zapowiedzi a się nie wyrabia z produkcją i smartfon się pojawia w Europie za 6 miesięcy z okładem lub wcale w wypadku Polski dziś to chyba bym kupił Lenovo P2 ze wzgl.na Baterie i ekran.

    • BojaR

      Muszę przyznać, ze zaintrygował mnie ten model Asusa i mam nadzieję, że trafi w moje ręce prędzej czy później. Chętnie przekonałbym się na własnej skórze jak funkcjonuje tutaj aparat.
      W przypadku Lenovo P2 – rzeczywiście bateria jest tam nie do zdarcia :)